Damian Piwowarczyk zanotował udany występ podczas wtorkowej gali Dana White’s Contender Series 2026: Tydzień 7, która odbyła się w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. Polak już w pierwszej rundzie znokautował Emilio Quissuę. Zaraz po walce Piwowarczyk udzielił krótkiego wywiadu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Damian Piwowarczyk znokautował Emilio Quissuę w pierwszej rundzie! Polak ze zwycięstwem w DWCS!

Polak przyznał, że była to najlepsza noc w jego karierze.

To jest najlepsza noc w moim życiu, tak myślę. Dużo wizualizowałem sobie tej walki. Wiedziałem, że Emilio jest świetnym stójkowiczem, ale wierzyłem w siłę swoich rąk. Bardzo ciężko uderzam, a on tego posmakował – zaczął Piwowarczyk.

29-latek został zapytany o kontuzję, na którą wskazał Polak chwilę po walce.

Podczas jednego z kopnięć… Emilio zablokował moje kopnięcie i poczułem, że coś jest nie tak, ale nie miałem nawet czasu, żeby o tym myśleć, bo cały czas był ofensywny. Po walce zobaczyłem, że mój palec jest jakby trochę skręcony i wydaje mi się, że złamałem swój środkowy palec w stopie – powiedział Polak.

Piwowarczyk przyznał także, że lubi chaos w walkach.

Ja jestem chaotyczny jako zawodnik i jako człowiek. Król chaosu… Lubię chaos w walce, wiele moich pojedynków tak właśnie wygląda. Czułem się z tym dobrze. Wiedziałem, że Emilio jest bardzo dobrym zawodnikiem. Na początku walki byłem trochę zestresowany. Do tej pory walczyłem tylko w Polsce, więc to była prawdziwa podróż dla mnie, ale wygrana to wygrana – powiedział Damian Piwowarczyk.

Na koniec Polak ponownie zaznaczył, że było to dla niego spełnienie marzeń.

To jest moje marzenie odkąd zacząłem trenować MMA, odkąd zacząłem trenować sporty walki. Marzyłem o tej nocy i wszystko poszło w porządku. Musimy więc pójść na imprezę w Warszawie – zakończył 29-latek.

Damian Piwowarczyk (MMA 12-4-0) wszedł do klatki z serią trzech wygranych z rzędu, podczas której pokonywał kolejno przed czasem Bartosza Szewczyka, Cedrica Lushimę i Sergiusza Zająca. Wcześniej 29-latek wygrywał między innymi z Kleberem Silvą, Łukaszem Sudolskim i Bartłomiejem Gładkowiczem, przegrywał natomiast z Marcinem Wójcikiem, Rafałem Haratykiem i Bogdanem Gnidko. Przez ostatnie 5 lat Piwowarczyk walczył wyłącznie pod szyldem KSW.

Emilio Quissua (MMA 8-1-0) wyszedł do walki jako zawodnik niepokonany. Do tej pory zawodnik z Niemiec walczył pod szyldem UAE Warriors czy OKTAGON, gdzie wygrywał między innymi z Jorickiem Montagnaciem, Mateuszem Strzelczykiem, Juscelino Ferreirę czy Georga Bilogrevica.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

8,588 komentarzy 27,060 polubień

Damian Piwowarczyk zanotował udany występ podczas wtorkowej gali Dana White's Contender Series 2026: Tydzień 7, która odbyła się w Las Vegas w Stanach Zjednoczonych. Polak już w pierwszej rundzie znokautował Emilio Quissuę. Zaraz po walce Piwowarczyk udzielił krótkiego wywiadu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Damian Piwowarczyk znokautował Emilio Quissuę w pierwszej rundzie! Polak ze zwycięstwem w DWCS!

Polak przyznał, że była to najlepsza noc w jego karierze.

- To jest najlepsza noc w moim życiu, tak myślę. Dużo wizualizowałem sobie tej walki. Wiedziałem, że Emilio jest świetnym stójkowiczem, ale wierzyłem w siłę swoich rąk. Bardzo ciężko uderzam, a on tego posmakował - zaczął Piwowarczyk.

29-latek został zapytany o kontuzję, na którą wskazał Polak chwilę po walce.

- Podczas jednego z kopnięć… Emilio zablokował moje kopnięcie i poczułem, że coś jest nie tak, ale nie miałem nawet czasu, żeby o tym myśleć, bo cały czas był ofensywny. Po walce zobaczyłem, że mój palec jest jakby trochę skręcony i wydaje mi się, że złamałem swój środkowy palec w stopie - powiedział Polak.

Piwowarczyk przyznał także, że lubi chaos w walkach.

- Ja jestem chaotyczny jako zawodnik i jako człowiek. Król chaosu… Lubię chaos w walce, wiele moich pojedynków tak właśnie wygląda. Czułem się z tym dobrze. Wiedziałem, że Emilio jest bardzo dobrym zawodnikiem. Na początku walki byłem trochę zestresowany. Do tej pory walczyłem tylko w Polsce, więc to była prawdziwa podróż dla mnie, ale wygrana to wygrana - powiedział Damian Piwowarczyk.

Na koniec Polak ponownie zaznaczył, że było to dla niego spełnienie marzeń.

- To jest moje marzenie odkąd zacząłem trenować MMA, odkąd zacząłem trenować sporty walki. Marzyłem o tej nocy i wszystko poszło w porządku. Musimy więc pójść na imprezę w Warszawie - zakończył 29-latek.

Damian Piwowarczyk (MMA 12-4-0) wszedł do klatki z serią trzech wygranych z rzędu, podczas której pokonywał kolejno przed czasem Bartosza Szewczyka, Cedrica Lushimę i Sergiusza Zająca. Wcześniej 29-latek wygrywał między innymi z Kleberem Silvą, Łukaszem Sudolskim i Bartłomiejem Gładkowiczem, przegrywał natomiast z Marcinem Wójcikiem, Rafałem Haratykiem i Bogdanem Gnidko. Przez ostatnie 5 lat Piwowarczyk walczył wyłącznie pod szyldem KSW.

Emilio Quissua (MMA 8-1-0) wyszedł do walki jako zawodnik niepokonany. Do tej pory zawodnik z Niemiec walczył pod szyldem UAE Warriors czy OKTAGON, gdzie wygrywał między innymi z Jorickiem Montagnaciem, Mateuszem Strzelczykiem, Juscelino Ferreirę czy Georga Bilogrevica.

Odpowiedz polub

click to expand...