ufconfox10
Wyniki i relacja w środku posta.

Główną atrakcją pierwszej wyrównanej rundy były low kicki, które wychodziły z obu stron. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało katastrofy kondycyjnej, jaką zaprezentował Gabriel Gonzaga w drugiej rundzie. Dysząc i łykając powietrze dużymi wdechami, Gabriel w jednej chwili stał się bezradny na ciągły boks ze strony Stipego Miocica. Amerykanin chorwackiego pochodzenia niezagrożony już przez potężne zamachowe prawe cepy Gonzagi, rozpoczął swój spektakl bokserski i uczynił z Brazylijczyka worek treningowy. Dzięki lepszej kondycji Stipe punktował bez litości wyczerpanego rywala i spokojnie doczekał decyzji na swoją korzyść.

Nokautem w pierwszej rundzie zakończyło się starcie Adriana Martinsa z Donaldem Cerronem. Faworyt tego starcia od początku nieco bardziej obrywał w stójce od swojego brazylijskiego rywala. Jednak wszystko zmieniło się w pod koniec czwartej minuty starcia, kiedy pięknie wymierzone prawe kopnięcie trafiło w szyję Adriana i odcięło go kompletnie od rzeczywistości. Sędzia wkroczył od razu. Nie czekał nawet na dodatkowe uderzenia dobijające. Wspaniały nokaut „Kowboja”!

Darren Elkins nie umiał znaleźć sposobu na obalenie Jeremy’ego Stephensa. Wszystkie próby obalenia zostały zastopowane i walka toczyła się w stójce, w której to bez zaskoczenia, Jeremy był lepszy. Kilka mocnych ciosów dosięgło szczęki Darrena, jednak żaden nie zdołał go znokautować. Najwięcej sukcesów Elkins miał w ostatniej odsłonie pojedynku, kiedy to złapał Stephensa z kilka groźnie wyglądających duszeń, lecz doświadczony zawodnik z Iowa wychodził z wszystkiego, co mu serwował przeciwnik, i dalej przecinał powietrze swoimi zamaszystymi ciosami. Po trzech rundach sędziowie orzekli jednogłośną decyzję dla Jeremy’ego.

Nie szczędzili widzom fajerwerków Sergio Pettis i Alex Caceres. Walka od samego początku była niesamowicie efektowna i pełna nieszablonowych technik rodem z tae-kwon-do. W pierwszej odsłonie młodszy z braci Pettisów dał popis wysokich kopnięć i zabrakło mu dosłownie nieco szczęścia, aby zakończyć walkę przed czasem. Caceres przebudził się w rundzie drugiej, doskonale skontrował swojego rywala lewym prostym, który aż zmiótł go z maty. Sergio przetrwał kryzys i powrócił do walki, a pod koniec toczonej rundy przejął nawet inicjatywę. W trzeciej pięciominutówce wydawało się, że o losach starcia zadecydują sędziowie, lecz walka przeniosła się na ziemię, gdzie zawodnik z Milwaukee zaatakował dźwignią skrętową. „Bruce Leeroy” wybronił poddanie, zaszedł dwudziestolatkowi za plecy i zapiął ciasne duszenie, czym zmusił przeciwnika na kilka sekund przed końcem pojedynku do odklepania.

W drugiej rundzie nadeszło to, czego wszyscy oczekiwali w pojedynku Eddiego Winelanda z Yves’em Jabouin’em. Po stosunkowo spokojniej pierwszej odsłonie walka nabrała koloru w drugiej pięciominutówce, w której tak jeden, jak i drugi zawodnik postanowił pójść do przodu. W drugiej połowie rundy Wineland trafił celnym prawym prostym, który powalił Kanadyjczyka na ziemię, zdobył górną pozycję i próbował zakończyć walkę przez trójkąt rękami, jednak ostatecznie zasypał przeciwnika gradem ciosów. Sędzia nie miał innej możliwości jak tylko przerwać pojedynek.

Pełnych trzech rund potrzebował Chico Camus do pokonania Yaotzina Mezy. Pierwsza odsłona była bardzo wyrównana, w stójce niewiele się działo – Meza zdobył obalenie, jednak szybko stracił górną pozycję. Dopiero druga i trzecia runda bardziej przechyliły szalę na stronę Camusa, który trafił kilkoma mocnymi sierpami (jednym nawet posłał rywala na matę), wygrywał zapaśniczo i prezentował całą plejadę dominujących pozycji. Na koniec starcia sędziowie nie mieli problemu ze wskazaniem zwycięzcy i jednogłośnie ogłosili wygraną zawodnika Rufussport.

Bez ceregieli podszedł Hugo Viana do pojedynku z Ramirem Hernandezem. Już na samym początku pojedynku trafił ciosem zamachowym i posyłał rywala na deski. Przez dalszą część walki napierał potężnymi sierpami. Hernandez mimo przewagi warunków fizycznych był przez dwie pierwsze rundy jedynie tłem dla szarżującego Viany i kompletnie nie radził sobie z stosunkowo prostymi atakami. Dopiero w ostatniej rundzie postawił wszystko na jedną kartę i ruszył na zmęczonego wcześniejszą inicjatywą oponenta. Ostatecznie Brazylijczyk przetrwał końcową rundę i wygrał pojedynek jednogłośnie na kartach sędziowskich.

Już w pierwszej rundzie mógł zakończyć pojedynek Daron Cruickshank , kiedy po kilku minutach wymian trafił kombinacją dynamicznych prostych zakończoną wysokim kopnięciem. Błąd taktyczny – próba gilotyny zamiast g’n’p – i mało zdecydowany atak spowodowały, że Rio dotrwał do gongu. Druga runda również przebiegała pod dyktando Darona, choć Mike w pewnym momencie przechwycił nogę rywala i założył, ostatecznie wybronioną, skrętówkę. Kiedy walka powróciła do stójki, Cruickshank trafił piekielnie szybkim kopnięciem po obrocie, którym całkowicie odebrał „Rosomakowi” wolę walki. Kolejne ciosy były już tylko formalnością wypełniającą czas do interwencji sędziego.

Bohaterowie walki otwierającej transmisję w FOX Sports 1 najwyraźniej pozazdrościli efektownego skończenia Nikicie Krylovowi, gdyż postawili w wymianach na techniki nożne. Zwłaszcza w trzeciej rundzie kopnięć było bardzo dużo – inicjowane były głównie przez Rhodesa – jednak o wyniku walki przesądziły dwie wcześniejsze odsłony. George Sullivan trafiał w nich odrobinę częściej, a w pewnych momentach walki miał również przewagę zapaśniczą, co zapewne było powodem, dla którego każdy z sędziów właśnie jemu przyznał zwycięstwo w pojedynku.

Odetchnęli z ulgą wszyscy pamiętający pojedynek Nikity Krylova z Soą Paleleiem, kiedy Ukrainiec już w dwudziestej piątej sekundzie zakończył pierwszą walkę UFC on FOX 10. Starcie rozpoczęło się od wymian ciosów i kopnięć, z których Krylov bardzo szybko wyszedł obronną ręką. Po upływie niespełna dwudziestu sekund trafił prawym kopnięciem w głowę Harrisa, a ten upadł na ziemię bez woli walki. Następujące tuż za kopnięciem uderzenia były jedynie pretekstem, aby sędzia ringowy zakończył batalię. 

Walka wieczoru:

155 lbs: Benson Henderson pok. Josha Thomsona przez niejednogłośna decyzję (48-47, 47-48, 49-46).

Główna karta:

265 lbs: Stipe Miocic pok. Gabriela Gonzagę przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28).
155 lbs: Donald Cerrone pok. Adriana Martinsa przez nokaut (kopnięcie), 4:40, runda 1.
145 lbs: Jeremy Stephens pok. Darrena Elkinsa przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28).

Walki w FOX Sports 1:

135 lbs: Alex Caceres pok. Sergia Pettisa przez poddanie (duszenie zza pleców) 4:49, runda 3.
135 lbs: Eddie Wineland pok. Yves’a Jabouin’a przez TKO (uderzenia w parterze) 4:16, runda 2.
135 lbs: Chico Camus pok. Yaotzina Mezę przez jednogłośną decyzję (30-27, 2x 29-28).
135 lbs: Hugo Viana pok.  Ramira Hernandeza przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).
155 lbs: Daron Cruickshank pok. Mike’a Rio przez TKO (obrotowe kopnięcie i ciosy) 4:56, runda 2.
170 lbs: George Sullivan pok. Mike’a Rhodesa przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).

Walki w Fight Pass:

265 lbs: Nikita Krylov pok. Walta Harrisa przez TKO (wysokie kopnięcie i ciosy w parterze) 0:25, runda 1.

Jakub Bijan
FREESTYLE || GRECO