
Wyniki i relacja po kliknięciu.
Co prawda nie uczynił tego w dwie minuty jak zapowiadał ale w dwie rundy Conor McGregor (17-2) kompletnie rozbił Dennisa Sivera (22-10) w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Bostonie. Irlandczyk kalkulował ciosy przed pierwszą minutę ale od kiedy zranił Sivera kolanem w wyskoku rozpoczęła się egzekucja. McGregor był niesamowicie dokładny ze swoimi uderzeniami, często kopał wysoko krępego Niemca i z dziecinną łatwością bronił obaleń.
Koniec walki nadszedł w drugim starciu dzięki lewemu prostemu, który posłał Sivera na deski. McGregor nonszalancko zdobył dosiad i kilkoma dodatkowymi łokciami, zadawanymi jakby od niechcenia, zmusił sędziego do przerwania walki.
Oczywiście McGregor nie byłby sobą gdyby nie zadbał o marketing. W ramach celebrowania zwycięstwa Irlandczyk wyskoczył z klatki i zatrzymał się na ochroniarzach szaleńczo spoglądając mistrza wagi piórkowej Jose Aldo. Brazylijczyk, niezbyt przejęty całą walką pozwolił sobie na leckeważący uśmiech.
Donald Cerrone (27-6, 1 NC) podtrzymał passę wygranych ze strony zawodników walczących w UFC 15 dni po poprzednim występie i pokonał przez jednogłośną decyzję Bensona Hendersona (21-5) choć obydwaj zawodnicy sprawiali wrażenie zdziwionych przeczytanym werdyktem.
„Kowboj” rozpoczął od mocnej pierwszej rundy gdzie punktował kopnięciami głównie na korpus. W drugiej rundzie walka się wyrównała kiedy uderzenia zaczął trafiać były mistrz UFC ale Cerrone odpowiedział obaleniem. Podobnie wyglądała trzecia runda gdzie zmęczenie materiału dawało o sobie znać u Cerrone. Mimo to po raz kolejny sprowadził Hendersona na ziemię gdzie jednak nie zdołał zrobić nic wartego odnotowania. Ostatecznie cała trójka sędziowska punktowała walkę 29-28 dla Donalda Cerrone.
Spektakularny Uriah Hall (10-4) nie miał zbyt dużo czasu by zadziwić publiczność ale zdołał posłać na deski prawym krzyżowym Rona Stallingsa (12-7, 1 NC) i rozciąć mu policzek i łuk brwiowy dwoma łokciami. Po powrocie Stallingsa do pionu sędzia Herb Dean zarządził interwencję lekarza, który zalecił przerwanie walki po niespełna czterech minutach.
Swoje 16 zwycięstwo w Oktagonie zanotował weteran Gleison Tibau (33-10) zwyciężając na punkty Normana Parke’a (20-3-1). Niespodziewanie spora część tej walki toczyła się na stojąco, Tibau, który wygrywał w stójcę, nie zdecydował się na obalenie do połowy drugiej rundy. Parke, niby przeczuwając, że walka wymyka mu się spod kontroli, najlepiej pokazał się w rundzie trzeciej trafiając mocne ciosy i broniąc kolejnych obaleń. Było to jednak za mało by przekonać do siebie sędziów.
Mimo ogromnych trudów Cathal Pendred (16-2-1) zdołał zwyciężyć trzecią walkę w UFC pokonując przez jednogłośną decyzję Sean’a Spencera (12-4). Irlandczyk jak zwykle walczył w żółwim tempie klinczując i próbując ściągnąć do parteru swojego rywala. Wyraźnie szybszy Spencer celnie punktował w stójce w tym kilkoma mocnymi sierpowymi ale ostatecznie o wyniku przesądziły 4 obalenia Pendrera, które wykonał na przestrzeni trwającej 15 minut walki.
Szybkim nokautem w swoim pierwszym występie w wadze półśredniej popisał się Lorenz Larkin (15-4, 1 NC). „Monsun” usadził na ziemi Johna Howarda (22-11) w ledwie 2:17 pierwszej rundy i przerwał swoją passę trzech porażek z rzędu. 28-latek zaburzył równowagę Howarda prawym sierpowym i ruszył za słaniającym się rywalem do parteru gdzie dobił go serią kolejnych ciosów.
Po kompletnie nudnym pojedynku Chris Wade (9-1) zasłużenie pokonał na punkty Lipenga Zhanga (9-8-1). Walka toczyła się głównie w klinczu gdzie napierający Zhang nie potrafił wykonać obaleń a zamiast tego faulował uderzeniami w krocze i w tył głowy co kosztowało go odjęty punkt w drugim starciu. Wade zdołał zmieścić sporadyczne ciosy i własne obalenia, które dały mu zwycięstwo w każdej z rund.
Pierwszy z irlandzkich imigrantów do Bostonu, Patrick Holohan (11-1) gładko rozprawił się z Shane’m Howellem (13-9). Trenujący z McGregorem w SBG Ireland Holohan miał szanse skończyć walkę przed czasem w parterze ale pomimo dominujących pozycji nie był w stanie wykonać skończenia. Sędziowie byli doskonale jednomyślni solidarnie punktując walkę 30-27 dla Irlandczyka.
Dziesiąte zwycięstwo z kolei odniósł Johnny Case (20-4) po zatrzymaniu uderzeniami na początku trzeciej rundy debiutującego Frankiego Pereza (9-2). Reprezentujący Alliance 25-latek zdominował cały pojedynek ostatecznie rozstrzygając go nawałnicą ciosów z dosiadu.
Parter Charlesa Rosy (10-1) okazał się być kluczowy w konfrontacji z niebezpiecznym kickboxerem z Blackzillians Seanem Soriano (8-3). Za każdym razem gdy walka trafiała do parteru Rosa próbował założyć technikę kończącą co udało mu się ostatecznie na kilka sekund przed końcem walki kiedy odklepał duszeniem d’arce rywala na 17 sekund przed końcem walki.
Potężnymi cepami Sean O’Connell (16-6) wyrwał zwycięstwo z rąk Matta van Burena (6-4) w połowie trzeciej rundy. Wysoki van Buren przez całą walkę atakował kolanami i mocno naruszył rywala ale O’Connell zaczął trafiać sierpami gdy rywalowi brakło sił by trzymać gardę. 2:31 trzeci
W emocjonującej walce otwarcia Joby Sanchez (7-1) pokonał faworyta lokalnej publiczności Tatekiego Matsudę (10-7) przez niejednogłośną decyzję w walce toczonej głównie w stójcę.
Walka wieczoru:
145 lbs: Conor McGregor pok. Dennisa Sivera przez TKO (uderzenia w parterze), 2. runda, 1:54.
Karta główna:
155 lbs: Donald Cerrone pok. Bensona Hendersona przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28).
185 lbs: Uriah Hall pok. Rona Stallingsa przez TKO (przerwanie po rozcięciu), 1. runda, 3:37.
155 lbs: Gleison Tibau pok. Normana Parke’a przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29)
Walki w FOX Sports 1:
170 lbs: Cathal Pendred pok. Seana Spencera przez jednogłośną decyzję (2 x 30-27, 29-28).
170 lbs: Lorenz Larkin pok. Johna Howarda przez TKO (uderzenia), 1. runda, 2:17.
155 lbs: Chris Wade pok. Lipenga Zhanga przez jednogłośną decyzję (3 x 30-26).
125 lbs: Patrick Holohan pok. Shane’a Howella przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
155 lbs: Johnny Case pok. Frankiego Pereza przez TKO (uderzenia w parterze), 3. runda, 1:54.
145 lbs: Charles Rosa pok. Seana Soriano przez poddanie (duszenie d’arce), 3. runda, 4:43.
Walki w Fight Pass:
205 lbs: Sean O’Connell pok. Matta Van Burena przez TKO (uderzenia), 3. runda, 2:11.
125 lbs: Joby Sanchez pok. Tatekiego Matsudę przez niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 28-29).


















