Ian Garry przegrał z Islamem Makhachevem jednogłośną decyzją sędziów podczas gali UFC 330, która odbyła się 15 sierpnia w Philadelphii w Stanach Zjednoczonych. Po wydarzeniu postawę Irlandczyka mocno skrytykował jednak Dana White, który zarzucił mu kiepskie podejście do walki w piątej odsłonie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Islam Makhachev wygrał z Ianem Machado Garrym! Obronił pas i pobił rekord zwycięstw z rzędu w UFC!

– Czułem, że dzisiaj może wydarzyć się niespodzianka. Czułem, że niespodzianka może się zdarzyć przez to, ile było na szali… Wszystkie rekordy Islama, pobicie rekordu Andersona Silvy. Kategorie wagowe są dla jakiegoś powodu. Ian Garry jest ogromnym i mocnym facetem, który ma świetną obronę przed sprowadzeniami. Jeśli spojrzysz na dzisiejszą obronę przed sprowadzeniami przeciwko Islamowi to było to imponujące. Uważam, że Ian jest utalentowanym gościem. Jeśli miałby chociaż gram instynktu zabójcy w tej piątej rundzie to wiesz, że mógłby potężnie rozbijać jego tułów. Cała bodajże prawa strona Islama była mocno rozbita. Jego twarz była rozbita. Nie wychodzisz wtedy i nie przytulasz się i nie podajesz rąk… To gówno doprowadza mnie do pier***onego szału.

– Kiedy jest tyle na szali, tyle mentalnych zagrywek psychologicznych czy jakkolwiek inaczej chcecie to nazwać w tej grze… Wtedy wychodzisz w piątej rundzie z latającym kolanem albo czymś szalonym i próbujesz zakończyć tę walkę przed czasem. Myślę, że to będzie jedna z tych walk, którą Ian obejrzy i powie „ku**a, chciałbym to zrobić raz jeszcze”. Gdyby on chciał wyjść i w tej piątej rundzie chciał wygrać dzięki wszystkiemu, co tylko miał, to wtedy byłaby to całkowicie inna walka – powiedział na konferencji prasowej po gali UFC 330 Dana White.

Islam Makhachev (MMA 29-1-0) stanął do pierwszej obrony tytułu mistrzowskiego UFC w wadze półśredniej. Pas w tej kategorii zdobył w listopadzie 2025 roku, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Jacka Dellę Maddalenę. Wcześniej Makhachev był mistrzem wagi lekkiej, gdzie w starciach o pas wygrywał kolejno z Charlesem Oliveirą, Alexandrem Volkanovskim (dwukrotnie), Dustinem Poirierem i Renato Moicano.

Ian Garry (MMA 17-2-0) w poprzednich dwóch walkach pokonywał decyzjami sędziów Carlosa Pratesa i Belala Muhammada. Przed tymi pojedynkami poniósł pierwszą i jedyną do tej pory przegraną w starciu z Shavkatem Rakhmonovem. Wcześniej Garry pokonywał między innymi Michaela Page’a, Geoffa Neala czy Neila Magny’ego.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

20 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Michael Angelo
Michael Angelo

KSW
Heavyweight

5,903 komentarzy 35,507 polubień

Opierdol od szefa, teraz jeszcze od żony i jej męża. Biedny garry :jon:

Odpowiedz 18 polubień

Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

45,458 komentarzy 159,147 polubień

Nawet Dejna skusił się na Lajle? :awesome:

Odpowiedz 13 polubień

Avatar of Leniwiec
Leniwiec

KSW
Featherweight

5,077 komentarzy 12,477 polubień

Nawet Dejna skusił się na Lajle? :awesome:

Powiedział tylko: abre a boca!

Odpowiedz 1 Like

Avatar of arosta
arosta

Jungle Fight
Lightweight

276 komentarzy 771 polubień

I ma Łysy rację. Nie wiem czemu w 4 i 5 rundzie nie poszedł w ogień tylko walczył jakby kontrolował całą walkę na punkty. Tym bardziej, że ma dobrą stójkę i silne ciosy. Gary to jednak łeb.

Odpowiedz 10 polubień

Avatar of jd0490
jd0490

Vale Tudo
Open

20,932 komentarzy 63,630 polubień

Ciężko się nie zgodzić.

Odpowiedz 8 polubień

Avatar of blazini
blazini

UFC
Lightweight

9,341 komentarzy 36,603 polubień

Tak to wyglądało, ten gość ma coś zjebane pod kopułą, jest jak taki pies dupowłaz, co go można tłuc po łbie, a on będzie merdał ogonem i cię lizał po mordzie. Cały tydzień właził w dupę temu Islamowi, nawet swojego syna włożył mu w dupę. Oddaje żonę kolegom i innym zawodnikom, kiedyś podniecał się z żoną karnacją jakiegoś zawodnika murzyna, że aż temu murzynowi było niezręcznie.

I teraz w tej walce tak samo - jaki fajny ten Islam, jaki mistrz z niego, wchodzą mi kopnięcia na bebech, więc nie będę za dużo kopał, bo taki fajny ten Islam.

Żenada.

Odpowiedz 21 polubień

click to expand...
Avatar of bokserek
bokserek

Legacy FC
Lightweight

1,977 komentarzy 4,502 polubień

Oddaje żonę kolegom i innym zawodnikom, kiedyś podniecał się z żoną karnacją jakiegoś zawodnika murzyna, że aż temu murzynowi było niezręcznie.

Jego żoną jest Nina czy o co chodzi?

Odpowiedz polub

Avatar of mamer
mamer

Maximum FC
Bantamweight

1,415 komentarzy 4,442 polubień

I ma Łysy rację. Nie wiem czemu w 4 i 5 rundzie nie poszedł w ogień tylko walczył jakby kontrolował całą walkę na punkty. Tym bardziej, że ma dobrą stójkę i silne ciosy. Gary to jednak łeb.

Odpowiedź jest prosta, bo tak nigdy nie walczy, a ciosy ma waciane jak Gamrot w lekkiej. Tak jak Kaukazy gdy przegrywają i mają naruszonych rywali, to zamiast dobijać idą po obalenie.
Nawyków nie wyplenisz, szczegolnie na zmęczeniu i gdy walczysz na instynkcie

Łysy trochę pierdoli, by zatuszować jakość spektaklu, bo nagle się obudził, że blondynek to punktujący z dystansu kickbokser, mający 7 decek z rzędu.
Nikt poważny nie spodziewał się w tej walce fajerwerków.

Odpowiedz 6 polubień

click to expand...
Avatar of blazini
blazini

UFC
Lightweight

9,341 komentarzy 36,603 polubień

Co do Islama, to jest za słaby na 170 fizycznie, już zapasami nie jest w stanie kończyć rywali. Akurat tam poszedł wygodnie jak nie ma dobrego zapaśnika, prime Usman by go zmielił, Covington zamęczył kondycyjnie, Woodley może też by dał radę. A jak przyjdzie dobry zapaśnik, to Islam oczywiście zakończy karierę.

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of roki900
roki900

PRIDE FC
Middleweight

6,949 komentarzy 20,086 polubień

Tym bardziej, że ma dobrą stójkę i silne ciosy

Co ma? Silne ciosy?
:jarolaugh:

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of blazini
blazini

UFC
Lightweight

9,341 komentarzy 36,603 polubień

Darren robi obu w pierwszej rundzie.

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of jihaad
jihaad

UFC
Middleweight

12,427 komentarzy 32,615 polubień

Tak to wyglądało, ten gość ma coś zjebane pod kopułą, jest jak taki pies dupowłaz, co go można tłuc po łbie, a on będzie merdał ogonem i cię lizał po mordzie.

Dokładnie tak samo to widziałem. Jakby mu nie chciał krzywdy zrobić. Tzn. dopuszczał zwycięstwo, pod warunkiem, że da się to osiągnąć bez zbytniego bicia przeciwnika. Praktycznie nie inicjował ataków, tylko sparował sobie 5 rund.

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Słaby
Słaby

EFC Africa
Bantamweight

2,744 komentarzy 9,204 polubień

Być może ma jakieś polskie geny i tego typu porażki traktuje jak moralne zwycięstwa. Przecież gdyby był Polakiem, to po takiej walce, Onety, sporty peel, Interie, Wirtualne Polski itd, pisałyby, że kozak bo przetrwał, że należy mu się szacunek, honorowa porażka itp ochy i achy.

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of wzmachol
wzmachol

Shark Fights
Welterweight

1,230 komentarzy 2,389 polubień

Ian Garry to po prostu pierdolony cuck z krwi i kości
::clintdis::

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of Arczi1990
Arczi1990

KSW
Featherweight

5,064 komentarzy 10,546 polubień

Nawet Dejna skusił się na Lajle? :awesome:

I będzie Ian Machado Garry White :lesnarhappy:

Odpowiedz 1 Like

k
kriksus

Oplot Challenge
Featherweight

1 komentarzy 8 polubień

Brak skupienia i tego instynktu było widać już od pierwszych chwil wyjścia do walki. Garry chodzący od osoby do osoby po trybunach i zbijający piątki podczas wyjścia. Nie było pełnego skupienia na walce i tego ognia, który widać u wielu zawodników wychodzących do walki - zwłaszcza swojej najważniejszej w karierze. W kontraście do tego, Islam (Podobnie jak kiedyś Nurma) wychodzi do walki w pełnym skupieniu, krótka piątka z teamem i wejście do oktagonu. Reasumując, widać było już od pierwszych chwil, że Iana Garryego bardziej porwał splendor towarzyszący tej walce, niż sama chcęć wygranej. Dziwny mental po stronie Irlandczyka.

Nawiasem mówiąc, witam Panowie! To mój pierwszy post na Cohones, chociaż mmarocks śledzę już od 2007 roku. Ale konto właściwie założyłem tylko z jednej przyczyny, aby napisać, że Janisza to już dawno powinni spakować w karton od butów z tego Polsatu Sport. Słuchać się tego cyrku nie da, co on w ogóle wczoraj pierdolił podczas tej gali? Omyłkowo wczoraj przełączyłem na Polsat Sport z Paramountu i biadolenia tego starego cymbaliska po prostu nie dało się oglądać i słuchać.

Odpowiedz 8 polubień

click to expand...
Avatar of Shoocker
Shoocker

Lejdis Fajt Najt

9,191 komentarzy 24,609 polubień

Cukoldinho tym cymbale.

Odpowiedz polub

Avatar of kondyszyn_krejzi
kondyszyn_krejzi

Jungle Fight
Light Heavyweight

410 komentarzy 798 polubień

Brak skupienia i tego instynktu było widać już od pierwszych chwil wyjścia do walki. Garry chodzący od osoby do osoby po trybunach i zbijający piątki podczas wyjścia. Nie było pełnego skupienia na walce i tego ognia, który widać u wielu zawodników wychodzących do walki - zwłaszcza swojej najważniejszej w karierze. W kontraście do tego, Islam (Podobnie jak kiedyś Nurma) wychodzi do walki w pełnym skupieniu, krótka piątka z teamem i wejście do oktagonu. Reasumując, widać było już od pierwszych chwil, że Iana Garryego bardziej porwał splendor towarzyszący tej walce, niż sama chcęć wygranej. Dziwny mental po stronie Irlandczyka.

Nawiasem mówiąc, witam Panowie! To mój pierwszy post na Cohones, chociaż mmarocks śledzę już od 2007 roku. Ale konto właściwie założyłem tylko z jednej przyczyny, aby napisać, że Janisza to już dawno powinni spakować w karton od butów z tego Polsatu Sport. Słuchać się tego cyrku nie da, co on w ogóle wczoraj pierdolił podczas tej gali? Omyłkowo wczoraj przełączyłem na Polsat Sport z Paramountu i biadolenia tego starego cymbaliska po prostu nie dało się oglądać i słuchać.

Witam :conorsalute:

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
Avatar of kondyszyn_krejzi
kondyszyn_krejzi

Jungle Fight
Light Heavyweight

410 komentarzy 798 polubień

Opierdol od szefa, teraz jeszcze od żony i jej męża. Biedny garry :jon:

Ale dzieciak szczęśliwy bo jego idol wygrał :juanlaugh:

Odpowiedz polub

Avatar of JubliGOAT
JubliGOAT

Oplot Challenge
Featherweight

2 komentarzy 3 polubień

Brak skupienia i tego instynktu było widać już od pierwszych chwil wyjścia do walki. Garry chodzący od osoby do osoby po trybunach i zbijający piątki podczas wyjścia. Nie było pełnego skupienia na walce i tego ognia, który widać u wielu zawodników wychodzących do walki - zwłaszcza swojej najważniejszej w karierze. W kontraście do tego, Islam (Podobnie jak kiedyś Nurma) wychodzi do walki w pełnym skupieniu, krótka piątka z teamem i wejście do oktagonu. Reasumując, widać było już od pierwszych chwil, że Iana Garryego bardziej porwał splendor towarzyszący tej walce, niż sama chcęć wygranej. Dziwny mental po stronie Irlandczyka.

Nawiasem mówiąc, witam Panowie! To mój pierwszy post na Cohones, chociaż mmarocks śledzę już od 2007 roku. Ale konto właściwie założyłem tylko z jednej przyczyny, aby napisać, że Janisza to już dawno powinni spakować w karton od butów z tego Polsatu Sport. Słuchać się tego cyrku nie da, co on w ogóle wczoraj pierdolił podczas tej gali? Omyłkowo wczoraj przełączyłem na Polsat Sport z Paramountu i biadolenia tego starego cymbaliska po prostu nie dało się oglądać i słuchać.

Generalnie pana Andrzeja dobrze się słucha, ale jeśli ma jakieś osobiste preferencje, to to widać. W walce Israela z DDP lizał dupę Adesanyi, podobnie w walce Gaethje vs Topturo albo w walce Hollowaya z McGregorem, gdzie Janisz dosłownie zaczął srać na Irlandczyka po tym feralnym kopnięciu. W chuju mam, co on uważa o Garrym. Jako komentator nie powinien w ostatniej rundzie mówić rzeczy pokroju „Ian ma ostatnie 5 minut na to, żeby odebrać mistrzostwo przed czasem" gdy równo dobrze mogło być 2-2, a po walce oburzenie na kartę z wynikiem 48-47. Normalnie to bym powiedział, żeby oddał mikrofon komuś lepszemu, ale niestety ci komentatorzy w Polsacie to takie miernoty, że już wolałbym transmisję bez komentatora — może w końcu udałoby się usłyszeć widownię.

Odpowiedz polub

click to expand...