Valentina Shevchenko

Valentina Shevchenko z czwartą obroną tytułu w wadzej muszej. Kirgizka bez większych problemów pokonała Jennifer Maię przez jednogłośną decyzję na gali UFC 255 w Las Vegas.

Aktualna mistrzyni wagi muszej zaczęła od ataku na wykroczną nogę pretendentki oraz kopnięcia frontalnego. W pierwszej minucie walki Shevchenko przeniosła akcję do parteru. Kirgizka znalazła się w zamkniętej gardzie Jennifer. Valentina kontrolowała sytuację z górnej pozycji, regularnie rozbijając rywalkę pojedynczymi ciosami. Shevchenko nie oddała inicjatywy do samego końca pierwszej osłony, dzięki czemu pewnie zapisała tę rundę na swoje konto.

Shevchenko trafiła obrotowym kopnięciem na tułów, po którym zawodniczki od razu przeszły do klinczu. Maia nie dała się skontrolować na ziemi i docisnęła mistrzynię do siatki. Brazylijka trzymała się bardzo blisko przeciwniczki w zwarciu, jednak nie zadawała przy tym zbyt wielu uderzeń. W połowie rundy Maia zanotowała udane sprowadzenie. Pretendentka zajęła półgardę i z tej pozycji przetrzymywała Valentinę na plecach. Shevchenko odzyskała gardę i szukała trójkąta, jednak nieskutecznie. Dzięki kontroli zapaśniczej to Jennifer Maia lepiej zaprezentowała się drugiej rundzie starcia.

Kirgizka zaatakowała trzykrotnie mocnym lewym na początku trzeciej odsłony. Po minucie spokojnej potyczki w stójce Maia ponownie złapała klincz i Shevchenko została zmuszona do walki z plecami przy siatce. Mistrzyni szybko jednak wyswobodziła się z uchwytu pretendentki, po czym powróciła na środek oktagonu. Teraz to Valentina zdecydowała się na próbę obalenia i w połowie rundy to ona zdobyła dominującą pozycję w parterze. Posiadaczka tytułu znalazła się w półgardzie, skąd kontrolowała Maię przez ponad minutę starcia. Jennifer w końcu udało się wstać, po powrocie na nogi od razu przeszła do klinczu pod siatką. W ostatnich sekundach rundy Shevchenko zanotowała udaną próbę obalenia.

W wymianach bokserskich lepiej prezentowała się Shevchenko i to ona zaczęła punktować w stójce po rozpoczęciu czwartej rundy. Kirgizka ponownie przeniosła walkę do parteru, podkreślając swoją przewagę w tym pojedynku. Valentina obijała rywalkę z półgardy. Maia oddała plecy, ale mistrzyni nie udało się zapiąć haków i wróciła do półgardy. Jennifer była bezradna w parterze i do końca odsłony nie podniosła się z pleców.

Valentina Shevchenko zaatakowała dwa razy prawym prostym, po tych ciosach Maia skróciła dystans i przeszła do klinczu. Zawodniczki szybko rozerwały uchwyt, dzięki czemu Valentina mogła kontynuować punktowanie przeciwniczki w stójce. Brazylijka ponownie docisnęła Kirgizkę do siatki. Jennifer popisała się efektownym sprowadzeniem, ale Shevchenko szybko wróciła na nogi. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem starcia akcja przeniosła się na środek oktagonu. Pretendentka dążyła do klinczu, jednak tym razem Shevchenko pozostała czujna i utrzymała walkę w pełnym dystansie. Mistrzyni pewnie prowadziła pojedynek w stójce aż do końcowej syreny. Po pięciu rundach sędziowie punktowi jednogłośnie zadecydowali o wygranej Valentiny Shevchenko, która zapisała na swoje konto czwartą udaną obronę tytułu.

Pełne wyniki gali UFC 255

3 KOMENTARZE

  1. Oglądanie jej walk to katorga.

    Oglądanie zawodniczki najlepszej bijącej z kontry w żeńskich sportach walki może być nudne. Chyba że wali KO high kickiem.

    Mówiłem, że jak Maia będzie walczyć ostrożnie to ją Valentina spokojnie obskoczy na punkty a jak zaryzykuje to będzie KO. :fjedzia:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.