brucebuffer205zac

Podczas sobotniej gali UFC 205 w Nowym Jorku byliśmy świadkami niecodziennej sytuacji, kiedy to główny konferansjer organizacji, Bruce Buffer, ogłaszał werdykt sędziowski po walce Tyrona Woodleya oraz Stephena Thompsona.

Początkowo Buffer zapowiedział, że to Woodley wygrał pojedynek przez niejednogłośną decyzję sędziowską. Po chwilowym zamieszaniu, musiał on zmienić ogłoszenie na większościowy remis. W wywiadzie dla TMZ Sports Amerykanin wyjaśnił całe zamieszanie.

Ludzie pracujący komisji sędziowskiej są jak bogowie, coś jak z policjantami – nie można kwestionować ich decyzji, podważać tego co robią. Pamiętajcie o tym, że moja praca polega na przekazywaniu informacji, jestem posłańcem, nie sumuję punktów, to nie ja decyduję kto wygra, nie robię tego.

Komisja podała mi karty sędziowskie, gdzie napisali, że to Woodley wygrał niejednogłośną decyzją sędziowską. Ja poszedłem z nimi do oktagonu, ale przed samym przeczytaniem werdyktu, wróciłem się, aby jeszcze raz się upewnić co do wyniku. Potwierdzili więc ogłosiłem to co napisali. Nagle zawołali mnie i powiedzieli, że muszę podać właściwy wynik, który poprawili na większościowy remis.

Dzięki Bogu, nie ogłosiłem, że to Thompson zwyciężył. Po ogłoszeniu wyniku Woodley na mnie spojrzał takim wzrokiem… Czułem się po prostu głupio.

Przypomnijmy, tak wyglądały karty sędziowskie po walce:

kartasedziowskawoodleythompson