Podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu doszło do ważnych pojedynków w kategorii półśredniej – Adam Masaev poddał Konrada Rusińskiego w pierwszej rundzie, a Tymoteusz Łopaczyk poddał Andrzeja Grzebyka w trzeciej odsłonie. Wszystkiemu przyglądał się mistrz tej wagi, Adrian Bartosiński, który bezpośrednio nie skomentował występu Masaeva, ale odniósł się do całej sytuacji po walce Łopaczyka.

Po walce Tymoteusza Łopaczyka krótki wpis na X’ie zamieścił Artur Ostaszewski, menedżer zawodnika, pytając przy okazji, czy Adrian Bartosiński oglądał pojedynek.

No nie wiem, czy Masaev bardziej nie zasłużył – odpowiedział drwiąco Adrian Bartosiński.

Wymownym GIF-em natomiast odpowiedział jednemu z kibiców mieszanych sztuk walki, który napisał, że Masaev „zrobiłby Bartosa”.

Adrian Bartosiński (MMA 19-1-0) jest niepokonany w kategorii półśredniej, gdzie pas zdobył w kwietniu 2023 roku, rozbijając w pierwszej rundzie Artura Szczepaniaka. Tytuł ten następnie pięciokrotnie obronił, wygrywając kolejno z Salahdine’em Parnasse’em, Igorem Michaliszynem, Andrzejem Grzebykiem, Muslimem Tulshaevem i Madarsem Fleminasem. Jedyną przegraną w zawodowym MMA „Bartos” poniósł w listopadzie 2024 roku, kiedy to został poddany balachą w drugiej rundzie przez Mameda Khalidova.

Adam Masaev (MMA 11-0-0) w zawodowym MMA zadebiutował w lutym 2019 roku. Od tamtej pory stoczył jedenaście pojedynków (według Sherdoga dwanaście), z których dziewięć wygrał przez poddanie. Przed dołączeniem do KSW walczył głównie pod szyldem ACA Young Eagles. W listopadzie 2025 roku stoczył pierwszą walkę w KSW, poddając duszeniem zza pleców w pierwszej rundzie Macieja Kazieczkę. Teraz balachą odprawił w pierwszej odsłonie Konrada Rusińskiego.

Tymoteusz Łopaczyk (MMA 14-4-0) stoczył czwartą walkę w organizacji KSW. Zadebiutował w czerwcu 2024 roku, pokonując na punkty Briana Hooia. W kolejnym starciu rozbił uderzeniami w parterze w rundzie pierwszej Oskara Szczepaniaka. Po dwóch wygranych z rzędu przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Madarsem Fleminasem. Po pierwszej przegranej w KSW, udanie wrócił do klatki, wygrywając z Andrzejem Grzebykiem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

8,005 komentarzy 24,812 polubień

Podczas gali XTB KSW 119 w Radomiu doszło do ważnych pojedynków w kategorii półśredniej - Adam Masaevpoddał Konrada Rusińskiego w pierwszej rundzie, a Tymoteusz Łopaczyk poddał Andrzeja Grzebyka w trzeciej odsłonie. Wszystkiemu przyglądał się mistrz tej wagi, Adrian Bartosiński, który bezpośrednio nie skomentował występu Masaeva, ale odniósł się do całej sytuacji po walce Łopaczyka.

Po walce Tymoteusza Łopaczyka krótki wpis na X'ie zamieścił Artur Ostaszewski, menedżer zawodnika, pytając przy okazji, czy Adrian Bartosiński oglądał pojedynek.

- No nie wiem, czy Masaev bardziej nie zasłużył - odpowiedział drwiąco Adrian Bartosiński.


Wymownym GIF-em natomiast odpowiedział jednemu z kibiców mieszanych sztuk walki, który napisał, że Masaev „zrobiłby Bartosa”.


Adrian Bartosiński (MMA 19-1-0) jest niepokonany w kategorii półśredniej, gdzie pas zdobył w kwietniu 2023 roku, rozbijając w pierwszej rundzie Artura Szczepaniaka. Tytuł ten następnie pięciokrotnie obronił, wygrywając kolejno z Salahdine’em Parnasse’em, Igorem Michaliszynem, Andrzejem Grzebykiem, Muslimem Tulshaevem i Madarsem Fleminasem. Jedyną przegraną w zawodowym MMA „Bartos” poniósł w listopadzie 2024 roku, kiedy to został poddany balachą w drugiej rundzie przez Mameda Khalidova.

Adam Masaev (MMA 11-0-0) w zawodowym MMA zadebiutował w lutym 2019 roku. Od tamtej pory stoczył jedenaście pojedynków (według Sherdoga dwanaście), z których dziewięć wygrał przez poddanie. Przed dołączeniem do KSW walczył głównie pod szyldem ACA Young Eagles. W listopadzie 2025 roku stoczył pierwszą walkę w KSW, poddając duszeniem zza pleców w pierwszej rundzie Macieja Kazieczkę. Teraz balachą odprawił w pierwszej odsłonie Konrada Rusińskiego.

Tymoteusz Łopaczyk (MMA 14-4-0) stoczył czwartą walkę w organizacji KSW. Zadebiutował w czerwcu 2024 roku, pokonując na punkty Briana Hooia. W kolejnym starciu rozbił uderzeniami w parterze w rundzie pierwszej Oskara Szczepaniaka. Po dwóch wygranych z rzędu przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Madarsem Fleminasem. Po pierwszej przegranej w KSW, udanie wrócił do klatki, wygrywając z Andrzejem Grzebykiem.

Odpowiedz polub

click to expand...