(Foto. Sherdog.com) Zgodnie z zapowiedzią kontynuujemy cykl „Statystyki po gali” i tym razem prezentujemy Wam dane dotyczące UFC Fight Night 34: Saffiedine vs. Lim, które odbyło się w ostatnią sobotę w Singapurze.
Wszystkie walki trwały w sumie godzinę, 52 minuty i 19 sekund
Ośmiu spośród 10 zwycięzców zaliczyło swoje pierwsze wygrane w UFC.
Wszyscy występujący na gali Hawajczycy (Kimura, Doane, Holloway) wygrali pojedynki przed czasem.
UFC Fight Night 34 było czwartą galą w historii, która nie miała w rozpisce walki w wyższej kategorii wagowej niż półśrednia. Pozostałe trzy to The Ultimate Fighter 6 Finale, The Ultimate Fighter 15 Finale i UFC on FOX 9.
Saffiedine został pierwszym Belgiem, który wygrał w UFC.
Saffiedine zakończył osiem z ostatnich dziewięciu walk decyzją. Wygrał osiem razy, z czego siedem na kartach sędziowskich. Ostatni raz skończył przeciwnika przed czasem w maju 2010 roku. Znokautował wtedy Nate’a Morre’a na gali Strikeforce – Challengers 8.
Lim przegrał pierwszy raz od 21 lutego 2009 roku. Od tego czasu minęło 1778 dni (prawie pięć lat), a Koreańczyk stoczył w tym czasie siedem walk i we wszystkich odprawiał rywala.
Tatsuya Kawajiri jest niepokonany (5-0) od kiedy przeszedł do kategorii piórkowej. Spośród pięciu starć cztery kończył poddaniem.
Kyung Ho Kang został ukarany odjęciem dwóch punktów za pojedynczy faul. To pierwszy taki przypadek od walki Alexa Caceresa z Edwinem Figueroa na UFC 143.
Shunichi Shimizu został poddany pierwszy raz od 24 lutego 2008 roku. Daje nam to aż 2141 dni (prawie sześć lat) i 30 stoczonych pojedynków.
Max Holloway przerwał czternastowalkową passę zwycięstw Willa Chope’a.
Quinn Mulhern nie sprowadził ani razu do parteru swojego przeciwnika mimo siedmiu prób.
Royston Wee został pierwszym Singapurczykiem, który wygrał w UFC.
Mairbek Taisumov zwyciężył przez decyzję pierwszy raz w swojej karierze. Austriak stoczył od lutego 2007 roku 25 pojedynków, wygrał dwadzieścia jeden starć, a czterokrotnie poniósł klęskę.
Dustin Kimura tylko raz w karierze nie wygrał przed czasem. „Diament” w listopadzie 2010 roku wypunktował Sadhu Botta na gali X-1 Island Pride
Jon Delos Reyes został poddany pierwszy raz od lutego 2010 roku. Lecz walczył w ciągu tych niemal czterech lat jedynie pięć razy.
Russell Doane ostatnie cztery zwycięstwa zdobył przez poddanie lub nokaut.
Doane został trzecim w historii UFC zawodnikiem, który wygrał przez poddanie w 4:59 rundy 2. Pozostali dwaj fighterzy to Jorge Masvidal (pok. Michaela Chiesę na UFC on FOX 8) i Chan Sung Jung (pok. Leonarda Garcię na UFC Fight Night 24).
Leandro Issa został poddany po raz pierwszy od 28 lutego 2008 roku. Od tego czasu minęło 2137 dni, a czarny pas BJJ stoczył 10 pojedynków z czego tylko jeden przegrał.
Źródło: mmajunkie.com i mmadecisions.com























@up
Nie jesteś pierwszą osobą, która poleca Rakoczy. Chyba przyjrzę się jej walkom
Szkoda że nie było analizy Waluś vs Oli Thompson
zbyt jasne że Oli wygra
Dziękować.
To daje 23 starcia, licząc ostatnie 24. To wciąż o jedno mniej
Zamiast 19 powinno być 20 plus walka z soboty i 4 porażki
No tak. Nie wiem, skąd wziąłem 19 :). Już poprawione.
Dobra robota
Fajnie poczytać kto jaką przerwał passę ; )
Fajny pomysł z tymi statystykami. Liczę, że będzie to kontynuowane.
Dzięki.
Piszę RAZ, a porządnie 😉 Takie statystyki zawsze ciekawie poczytać, nie zawsze jest co komentować, więc żeby to nie było znowu jakimś prostym wyznacznikiem wartości i ciekawości materiału. Zawsze zajrzę jak zauważę na Cohones, tyle 🙂
Dzięki Dominik.
„Dustin Kimura tylko raz w karierze nie wygrał przed czasem. „Diament” w listopadzie 2010 roku wypunktował Sadhu Botta na gali X-1 Island Pride” czy tu nie jest błąd ? 😀 Wydaje mi sie ze Diament to Dustin Poirer 😛
Tlumaczenie z mmajunkie, wiec mozliwe, ze to oni te bledy popelinili.
Czy jest sens tlumaczyc ten cykl? Wydaje mi sie, ze tak, choc wszyscy "bardziej" zainteresowani przeczytaja go szybciej na sherdogu, czy wlasnie na mmajunkie.
Kimura ma takie samo pseudo
Kimura ma taki sam pseudonim.
Czy tylko mnie irytowało jak Anik powiedział z 10 razy że Kyung Ho Kang przez stracenie dwóch punktów musi wygrać przed czasem? Jeszcze się się kretyn dziwił że narożnik mu tego nie mówi.
Czy Anik jest idiotą czy ja, bo wg mnie po pierwszej rundzie wynik był najprawdopodobniej 8:8 – ewentualnie 9:8 dla Shimizu.
A to nie Stann tak mówił i jeszcze na twitterze Kanga przeprosił za swoje obliczenia w trakcie walki?