
Sebastian Przybysz po sobotniej gali XTB KSW 122 udzielił wywiadu portalowi InTheCage.pl, w którym wypowiedział się na temat wyzwania rzuconego w stronę Vitalii Yakimenki. Były mistrz wagi koguciej opowiedział również o zmianach, jakie miały miejsce w jego życiu.
- Sebastian Przybysz zakwestionował wiarę Patryka Kaczmarczyka. Wpisy zawodników… szybko zniknęły
- Przybysz czy Kaczmarczyk? Dyrektor sportowy KSW wyjaśnia, kto dla Yakymenki
33-latek został zapytany o przeprowadzkę do Warszawy, gdzie aktualnie do swoich walk przygotowuje się pod szyldem WCA Fight Team.
– Według pewnie wszystkich ludzi, którzy słuchają moich wywiadów, stwierdzą oni, że mnie pochłonęło. Ale ja uważam, że nawet, kurde, wszystko się po prostu zbiega w czasie. No ja bardzo dużo zmieniłem w swoim życiu przez ostatni rok już prawie… W sumie… No na pewno od początku tego roku bardzo dużo pozmieniałem w swoim życiu prywatnym. No nie będę ukrywać, no mogę też tutaj już to powiedzieć, bo w sumie to nie ma się czego wstydzić. Chodzę też na terapię od dłuższego czasu i czuję, że… (…) Miałem swój bardzo ciężki moment, po którym musiałem się trochę pozbierać. Pozbierałem się i cały czas kontynuuję tę terapię i naprawdę czuję, że w końcu nie muszę być kimś, kim nie jestem. Ja po prostu czuję się dobrze sobą i akceptuję ludzi, którzy akceptują mnie takiego, jakim jestem. A jak komuś nie pasuje, no to też mam to po prostu w dupie. No to mnie nie dotyczy. Także pewnie dlatego wiele osób uważa, że ten słodki Sebastian, kurde, gdzieś zaginął, bo już po prostu tak aż tak się nie gryzę w język, jak kiedyś – powiedział Sebastian Przybysz.
Zawodnik urodzony w Gdańsku podkreślił, że należy mu się walka o pas kategorii koguciej oraz skierował swoje słowa do „pięciu płaczków z Twittera”.
– Ja zawsze gdzieś tam próbowałem to łączyć z tym, że sportowcy też muszą pokazywać jakąś klasę. Z czasem się to trochę zmieniło i ja na pewno tej klasy nie pokazałem początkiem tego wywiadu, rzucając taką ilością przekleństw. No ale naprawdę jestem strasznie zirytowany i nie mam zamiaru udawać, że tak nie jest, bo po prostu uważam, że mi się ten rewanż należy. Przez lata jestem w czołówce tej kategorii wagowej. Byłem dwukrotnie mistrzem. Należy mi się ta walka jeszcze raz. No i wiem, że tam pięciu płaczków z Twittera mi napisze, nie zesraj się, ale szczerze chłopaki, mam was w pi*dzie, nie? – powiedział Przybysz.
Cały wywiad poniżej:
Sebastian Przybysz (MMA 15-5-1) w ostatniej walce udanie wrócił do klatki KSW, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Edgarsa Skriversa. Przed tym starciem 33-latek przegrał niejednogłośnie na punkty z Vitaliim Yakymenką. W walce tej Przybysz stracił pas KSW w kategorii koguciej. Wcześniej Sebastian Przybysz pokonywał Bruno Azevedo oraz Marcello Morelliego.
























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
ONE FC Lightweight
PRIDE FC Heavyweight
Shark Fights Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85990/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>