rondadana

Ostatnia walka 2016 roku w UFC trwała dokładnie 48 sekund, kiedy to Amanda Nunes, aktualna mistrzyni kategorii koguciej zdemolowała gwiazdę kobiecego MMA, Rondę Rousey. Tym samym Brazylijka pierwszy raz obroniła swój pas mistrzowski.

Fani z pewnością są ciekawi jak tak druzgocącą porażkę zniosła sama Rowdy. Prezydent UFC w wywiadzie dla ESPN wyznał, iż po pojedynku musiał pocieszać zawodniczkę przez 45 minut.

Mam łzy, krew i gile na swojej pier*olonej marynarce. Poszedłem do niej walce i przytulałem ją przez 45 minut. Powiedziałem jej: „Kocham Cię i cokolwiek będziesz chciała teraz zrobić, będę Cię wspierał. Zbudowałaś to. Kobiece MMA bez Ciebie by nie istniało. Jesteś najlepszą decyzją jaką w życiu podjąłem.

Przyszłość Rousey w MMA na ten moment jest nieznana. Sama zawodniczka nie określiła jeszcze czy przechodzi definitywnie na emeryturę, czy też gotowa jest na kolejne pojedynku w oktagonie. Przegrana z Nunes była jej drugą porażką w karierze.