Podopieczny Mirosława Oknińskiego Marcin Naruszczka (MMA 8-0) poddał w trzeciej minucie i trzeciej sekundzie czwartej rundy Manuela Masucha (MMA 4-3) i zdobył tytuł niemieckiej organizacji Respect FC w wadze półciężkiej na sobotniej w Wuppertal.
Według relacji naszych kolegów z GroundandPound.de nasz zawodnik przegrywał walkę w pierwszych dwóch rundach, kiedy Niemiec kładł go na plecy i próbował poddać m.in. kluczem na rękę. Naruszczka odwrócił losy pojedynku w trzecich pięciu minutach, kiedy zdobył plecy rywala, ale wtedy Masucha przed porażką przez poddanie uratował gong. Polak dokończył jednak dzieła w pierwszej z mistrzowskich rund ponownie zdobywając plecy i dopinając kończące walkę duszenie.
Wygrana Marcina jest tym bardziej wartościowa, że nie tylko wziął on walkę z tylko tygodniowym wyprzedzeniem, ale był to też jego zagraniczny debiut i pierwszy przypadek w zawodowej karierze, kiedy walczył dłużej niż dziesięć minut.
W innych pięciorundowych pojedynkach o pasy: najlepszy niemiecki ciężki Bjoern Schmiedeberg (MMA 8-3) wypunktował Sashhę Weinpoltera (MMA 10-4), w wadze średniej Sebastian Risch (MMA 7-1) zastopował kolanami w drugiej rundzie Nicka Heina (MMA 5-1), znany z KSW lekki Cengiz Dana (MMA 14-17) również kolanami odprawił Niko Lohmanna (MMA 5-5), a kategorii piórkowej Holender Ben Boekee (MMA 13-1) przez rozcięcie w drugiej rundzie pokonał Marcela Jedidi (MMA 3-2).




















