Zgodnie z obietnicą prezentuje krótki wywiad z Pawłem Nastulą na temat jego przygotowań i najbliższych planów w związku z kontraktem z organizacją Pride i dalszych ewentualnych pojedynków a także kilku najbliższych wydarzeń. Specjalne podziękowania dla Tommyego za przeprowadzenie wywiadu i udostępnienie go.

Tommy75: Paweł, jak wygląda twoja najbliższa przyszłość w związku z tym, iż odwołano zaplanowaną walkę na wrzesień?

Paweł Nastula: Naprawdę nie wiem jak potoczą się w tej chwili moje losy w związku z tym, iż Pride praktycznie przestał istnieć. Z przekazanych mi informacji wynika, że do końca września wszystko będzie jasne i wypełnię swój kontrakt tocząc ostatnią walkę w tym roku. Czekam w tej chwili na oficjalną informację, stąd zwolniłem lekko przygotowania i trenuję w innym rytmie niż przed zaplanowaną walką we wrześniu.

Tommy75: Czy masz propozycje na kolejne walki?

Paweł Nastula: Tak mam takie propozycje ale nie chcę ujawniać w tej chwili żadnych szczegółów, ponieważ toczą się negocjacje. Chcę też powiedzieć, iż chcę wypełnić do końca swój kontrakt z Pride i stoczyć tę ostatnią walkę w tej organizacji lub w ramach każdej, która przejmie prawa do tego kontraktu. Potem mam nadzieję uda się jeszcze w tym roku stoczyć drugą walkę ale już na nowych zasadach lub w innej organizacji.

Tommy75: skoro nie chcesz powiedzieć w ramach jakiej organizacji będą kolejne walki to może chociaż wskażesz kierunek swoim fanom jaki chciałbyś obrać?

Paweł Nastula: Większość fanów wie, że nie ma nic porównywalnego do walk i organizacji gal w Japonii. Miałem okazję to porównać z USA. Drugim faktem jest to, że jestem najbardziej rozpoznawalny w Japonii ze względu na karierę w judo i miłość japońskich fanów do tej dyscypliny. Chciałbym walczyć w Japonii i dla japońskiej publiczności znającej się na sportach walki ale jeśli będę musiał walczyć w innym kraju to zaakceptuję to i dam z siebie wszystko by wygrać na każdym ringu. Zależy mi też na opinii polskich fanów MMA, którzy być może czują jeszcze niedosyt po ostatniej walce z Barnettem.

Tommy75: A jak wygląda sprawa twoich przygotowań i planowanego wyjazdu do Mirko Crocopa?

Paweł Nastula: musiałem niestety zrezygnować z wyjazdu w chwili obecnej, bowiem Mirko jest na innym etapie przygotowań do swojej walki z Cheikiem Kongo na gali UFC we wrześniu a ja zluzowałem z ostrych przygotowań, by nie zamęczyć organizmu skoro nie znam terminu ani przeciwnika w tej chwili. Planuję jednak wyjazd do niego, gdy będzie już coś wiadomo. Pozostanie tylko kwestia uzgodnienia terminów. Życzę Mirkowi powodzenia w najbliższej walce, bo wiem co czuje po przegranej z Gonzagą i jak presja na nim spoczywa. Dlatego mój wyjazd do niego byłby na tym etapie niecelowy.

Tommy75: wiesz, że na tej gali wystąpi Tomek Drwal? Co możesz o nim powiedzieć?

Paweł Nastula: oczywiście, że wiem! Gratuluję Tomkowi możliwości występu i szczerze mocno mu kibicuję! Mam nadzieję też, że presja polskich fanów MMA troszeczkę spadnie ze mnie na dwóch zawodników, ha, ha…Co mogę o nim powiedzieć? Ogromnie go szanuję za serce do walki. To niezwykle agresywny fighter o fantastycznej stójce. W mojej ocenie jego walka nie potrwa długo a wiem, co mówię, bo znam Tomka. To będzie spektakularny nokaut w wykonaniu Tomka. Wierzę, że tak się stanie! To będzie dobra promocja polskiego MMA!

Tommy75: jeszcze jedno pytanie na temat dopingu i twój stosunek do tego?

Paweł Nastula: niezależnie od moich perypetii jestem zdecydowanym przeciwnikiem dopingu, nigdy w czasie mojej kariery w judo nie musiałem sięgać po niedozwolone środki i jest możliwy sukces w dzisiejszym sporcie bez dopingu. To moja szczera opinia.

Tommy75: to co w takim wypadku powiedziałbyś młodym ludziom trenującym sporty walki na ten temat?

Paweł Nastula: powiedziałbym krótko: nie bierzcie tego, zamiast tego trenujcie solidnie i wierzcie w swoje możliwości a nie w możliwości medycyny! Sukces jeśli ma być to przyjdzie i bez tego.

Dziękuję za rozmowę.