Pierwszy odcinek Embedded przed zbliżającą się wielkimi krokami galą UFC 242, która odbędzie się w Abu Dhabi. Walką wieczoru jest starcie Khabiba Nurmagomedova z Dustinem Poirierem.

Pełna rozpiska UFC 242

19 KOMENTARZE

  1. W obecności ojca pokładam nadzieję, że ten nawiedzony mongoł przegra. Zły omen.

    Jezu drogi Ty go nienawidzisz.

  2. Jezu drogi Ty go nienawidzisz.

    No z całego rosteru, to typ którego nie lubię najbardziej na długo przed walką z Conorem. Ale na pewno nie tak jak większośc z was bolodupców nienawidzi pewnego rudego Irlandczyka, życząc mu więzienia, śmierci czy wyzywając od kurew i dziwek.

  3. No z całego rosteru, to typ którego nie lubię najbardziej na długo przed walką z Conorem. Ale na pewno nie tak jak większośc z was bolodupców nienawidzi pewnego rudego Irlandczyka, życząc mu więzienia, śmierci czy wyzywając od kurew i dziwek.

    Ej ja nie jestem żadnym antyfanem Conora. Khabiba lubię jako fajtera uważam go za najlepszego lekkiego w ogóle w histori sportu ale jako osobę na pewno nie. On by mnie w najlepszym wypadku do więzienia wtrącił xD

  4. Z osiągnięciami Kebaba jako zawodnika nie będę przecież dyskutował. Tyle tylko, że ten styl mi się nie podoba, jak walczy ze stójkowiczem, to wręcz panicznie dąży do sprowadzenia w pierwszej rundzie. Dopiero jak już zmęczy rywala, to zaczyna kozaczyć.

    Ja po prostu nie dzierżę nawiedzeńców, którzy uważają, że mają prawo ustalać wokół zasady i wartości, bo to prawo dostali od samego Boga. Taka to pseudopokora, a tak naprawdę wyższość wobec innych i uzurpacja prawa do mówienia wszystkim, co kto powinien, a co nie powinien. I nie można z nimi o tym dyskutować, kwestionować, bo przecież on to ma od Bogu, więc z jego perspektywy wszystko to jest niepodważalne. Nie ma gadki z nawiedzeńcem z zakutym łbem. Cała ta ciężka atmosfera, jaką wokół siebie roztacza jest przesiąknięta tą jego wizją honoru, tego co prawe i co się powinno.

    Wielki mentor otoczony bandą brodatych dupolizów, którzy traktują go jak mahometa, łącznie z tym stronniczem arabskim muslimem od animacji, który nabija się z różnych zawodników, ale zawsze jego i jego psubratów przedstawia w super świetle, bo taka jest pewnie wola Allaha.

  5. Dustin przylatuje tylko na tydzień przed walką? Trochę ryzykowne, 21 godzinna podróż a do tego zmiana strefy czasowej – 8 godzin różnicy/

  6. No z całego rosteru, to typ którego nie lubię najbardziej na długo przed walką z Conorem. Ale na pewno nie tak jak większośc z was bolodupców nienawidzi pewnego rudego Irlandczyka, życząc mu więzienia, śmierci czy wyzywając od kurew i dziwek.

    A nie można obu nie trawić :kawulpokapoka:?

  7. Z osiągnięciami Kebaba jako zawodnika nie będę przecież dyskutował. Tyle tylko, że ten styl mi się nie podoba, jak walczy ze stójkowiczem, to wręcz panicznie dąży do sprowadzenia w pierwszej rundzie. Dopiero jak już zmęczy rywala, to zaczyna kozaczyć.

    Ja po prostu nie dzierżę nawiedzeńców, którzy uważają, że mają prawo ustalać wokół zasady i wartości, bo to prawo dostali od samego Boga. Taka to pseudopokora, a tak naprawdę wyższość wobec innych i uzurpacja prawa do mówienia wszystkim, co kto powinien, a co nie powinien. I nie można z nimi o tym dyskutować, kwestionować, bo przecież on to ma od Bogu, więc z jego perspektywy wszystko to jest niepodważalne. Nie ma gadki z nawiedzeńcem z zakutym łbem. Cała ta ciężka atmosfera, jaką wokół siebie roztacza jest przesiąknięta tą jego wizją honoru, tego co prawe i co się powinno.

    Wielki mentor otoczony bandą brodatych dupolizów, którzy traktują go jak mahometa, łącznie z tym stronniczem arabskim muslimem od animacji, który nabija się z różnych zawodników, ale zawsze jego i jego psubratów przedstawia w super świetle, bo taka jest pewnie wola Allaha.

    Zastanawia mnie jak te mongoły wytrzymują w tej zepsutej ameryce,  spacerują po treningu gejgrupą jak zwykle, a tu dziewczynom się pośladki ze spodenek wylewają. Ludzie trzymają się za ręce, piją piwo i inne alkohole. Na plaży pokazują coś więcej niż oczy.

    Za pieniądze i sławę jakoś potrafią nie zwracać na to uwagi. To dopiero hipokryzja do potęgi n'tej, albo w ameryca allah nie patrzy.

    Chyba, że Mendez wozi tę trupę z taboru na salę treningową i z powrotem, z opaskami na oczach.

  8. W obecności ojca pokładam nadzieję, że ten nawiedzony mongoł przegra. Zły omen.

    Czemu Mongoł i czemu z małej litery?

  9. Zastanawia mnie jak te mongoły wytrzymują w tej zepsutej ameryce,  spacerują po treningu gejgrupą jak zwykle, a tu dziewczynom się pośladki ze spodenek wylewają. Ludzie trzymają się za ręce, piją piwo i inne alkohole. Na plaży pokazują coś więcej niż oczy.

    Za pieniądze i sławę jakoś potrafią nie zwracać na to uwagi. To dopiero hipokryzja do potęgi n'tej, albo w ameryca allah nie patrzy.

    Chyba, że Mendez wozi tę trupę z taboru na salę treningową i z powrotem, z opaskami na oczach.

    Hipokryzją jest też to, że UFC z jednej strony LGBT friendly, tęczowe koszulki i w ogóle, a z drugiej strony się pchają do Arabów, gdzie gejów skazują na karę śmierci, a kobiety siedzą w domu i nie mają praktycznie praw obywatelskich.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.