Tomasz Narkun

Już w ten weekend do klatki wejdzie Tomasz Narkun. Jeden z najlepszych zawodników MMA w historii wagi półciężkiej w Polsce. Dlaczego ten występ Tomka jest ważny i jak wielki wpływ na polskie MMA miała jego osoba? Przed jego walką przypomnijmy sobie sylwetkę wojownika ze Stadgardu.

POCZĄTKI

O Narkunie było głośno praktycznie od samego początku jego przygody z MMA. Mając zaledwie jedną wygraną, dołączył do M-1 do turnieju Selection Western Europe 2. Turniej ten wygrał a jego postawa w nim, została dostrzeżona przez Gegarda Mousasiego, który w ten oto sposób wypowiedział się o Polaku:

Muszę przyznać, że jestem zadowolony z wyników Tomasza Narkuna, z pewnością czeka go wielka przyszłość. On dopiero co skończył 20 lat, ale taktycznie i technicznie osiągnął już bardzo wysoki poziom (…) Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w ciągu dwóch lat nie będzie sposobu, aby zatrzymać go w drodze na szczyt! TO PRZYSZŁY MISTRZ WAGI PÓŁCIĘŻKIEJ. W przeciągu dwóch lat będzie niebezpiecznym przeciwnikiem dla każdego fightera wagi półciężkiej.

Jako zwycięzca turnieju, miał pierwszeństwo do walki o zwakowany pas i na M-1 Challenge 22 zmierzył się z Vyacheslavem Vasilevskiym. 20-letni Tomek, mający ledwo cztery walki na koncie, nie dał sobie jednak rady z bardziej doświadczonym rywalem i była to jego pierwsza porażka w karierze. Nasz rodak szybko się jednak odbił i w ciągu trzech lat zdołał pięciokrotnie zwyciężyć.

W między czasie zdołał wygrać Mistrzostwa Polski ADCC (2011) oraz stać się jednym z pierwszych virali na naszej stronie. W 2012 roku na M-1 Challenge 28, Saparbek Safarov mocno uderzył Tomka na ważeniu (jak frajer, z partyzanta) a zdarzenie to stało się ogólnoświatowym skandalem, jeśli chodzi o społeczność MMA.

W wyniku tego niesportowego zachowania, Polak odmówił walki z rywalem i  większość komentujących zgodziła się z tą decyzją. Chamstwa i braku samokontroli nie ma co nagradzać. Sam Safarov został zdyskwalifikowany za ten czyn i wyrzucony z M-1. Choć przez chwilę Rosjanina można było zobaczyć w UFC, tak jego kariera raczej nie była udana.

ERA KSW

Na debiut w polskiej organizacji Tomkowi wybrano Charlesa Andrade, a tym samym najbardziej doświadczonego rywala (nawet do tej pory), z którym się mierzył w karierze. Brazylijczyk miał w tamtym momencie czterdzieści sześć walk na koncie, ale uczciwie trzeba przyznać, że był już dawno poza „pierwszą świeżością”. KSW zakontraktowało go po czterech porażkach z rzędu, a od 2013 Charles bardziej przegrywał, niż wygrywał. Następnie miała miejsce porażka z Goranem Reljiciem, szybkie odbicie z Karolem Celińskim i rewanż z Chorwatem, tym razem o pas. To właśnie od tego momentu Tomasz Narkun zaczął swoje panowanie jako dominujący mistrz, poddający i nokautujący swoich rywali bez litości.

Obronę tytułu miał z de Oliveirą, Sokoudjou, Wójcikiem. Wszystkie te walki wygrał w pierwszych rundach! Trzeba było więc znaleźć Tomkowi nowe wyzwanie. Jeśli nie jakiś killer z zagranicy to wewnątrz organizacji był tylko jeden kandydat. Nie kto inny jak Mamed Khalidov. Czeczen, tak jak Berserker ze Szczecina, niszczył swoich przeciwników. Miał niewyobrażalną passę piętnastu zwycięstw z rzędu. Kto jak nie on byłby w stanie zagrozić Narkunowi? Ten superfight był naprawdę wielkim wydarzeniem. Walka, w której każdy zawodnik miał swoje momenty. W pierwszej rundzie Mamed nawet znokdaunował Tomka, ale nie zdołał go dobić. Jednak trzecia odsłona przypieczętowała los Mameda. Czyste ciosy na głowę, siatka, kolana, ucieczka do parteru i koniec: Mamed Khalidov został poddany trójkątem nogami!

Skoro walka się podobała, to czas na rewanż! Tym razem jednak pojedynek nie porwał. Czytelnicy naszego portalu ocenili, że wiek oraz różnica wagi zrobiły swoje. Najważniejsze natomiast było to, że Tomasz Narkun miał już siedem zwycięstw z rzędu, trzy obrony pasa i dwa razy nazwisko Khalidova jako skalp. Z takim CV mógłby iść prosto do UFC i przyjęliby go tam bez zająknięcia. Tomasz pozostał jednak w KSW i skoro w półciężkiej nie było na niego mocnych a superwalki nadal były na topie, poszedł w górę po kolejne hitowe zestawienie. Tym razem z Philem de Friesem!

Ponownie jak z Mamedem, tutaj również były dwie walki. Tym razem jednak kilogramy były z korzyścią dla Anglika. W pierwszej walce był o 12 kg cięższy, a w drugiej aż o 18 kg. Dwa razy decyzja, dwa razy przegrana. I to od tej drugiej przegranej Tomek stracił rezon. Nie tylko nie zdołał zdobyć pasa wagi ciężkiej, ale też w kolejnej walce stracił tron półciężkiej (przegrana z Ibragimem Chuzhigaevem). Potem doszedł konflikt z KSW o lepsze warunki finansowe i ostatecznie odejście z organizacji, w której był niepodzielnym mistrzem przez tak długo.

Era Oktagonu

Doszliśmy w końcu do teraźniejszości. Tomasz Narkun od tego roku jest zawodnikiem czeskiej organizacji OKTAGON. W debiucie mogliśmy zauważyć jeszcze nieco rdzy u Tomka, ale dopiero ta zbliżająca się, druga walka z Danielem Škvorem, pokaże czy Stargardzianin okaże się siłą, z którą trzeba się będzie liczyć. Trzydzieści sześć lat to wcale nie jest zaawansowany wiek jak na wagę półciężką. Jan Błachowicz mając trzydzieści siedem zdobył przecież pas UFC. Jeśli Narkun porządnie się naoliwi, to może znów zobaczymy dominatora z lat 2015-2018. Tomasz przede wszystkim musi wrócić do tego, w czym był najlepszy, czyli do grapplingu na poziomie, który nie był spotykany w jego dywizji. Walka na nogach nigdy mu nie szła. Klincz, parter i poddania – w tym zawsze był mistrzem. Długie nogi, zwinne ręce, doskonała technika i gra parterowa. Jeśli znów połączy swoje największe atuty w jedno, walka z Danielem Škvorem może pokazać dawnego Tomka, którego oglądało się naprawdę przyjemnie.

Tomasz Narkun vs Daniel Škvor odbędzie się 17 października na OKTAGON 95 – Transmisja z wydarzenia będzie na antenie TVP SPORT oraz w serwisie internetowym tvpsport.pl.

Nie trzeba lubić Szczecińskiego Berserkera, żeby uznać jego pozycję w panteonie najlepszych zawodników MMA wywodzących się z Polski. Można naśmiewać się z jego stójki czy słabej szczęki, ale parter (w tej wadze) zawsze miał najlepszy. Przez wiele lat był numerem jeden w naszym rankingu półciężkiej (nawet przed tym, jak dołączył do KSW). A zanim jeszcze był na szczycie, uchodził za jednego z najlepszych zawodników młodego pokolenia w Polsce. Jedna czy dwie słabe walki tego nie przekreślą. W OKTAGONie w końcu będzie miał szansę walczyć regularnie z mocnymi rywalami. To coś, czego mu brakowało w Seaside BattleS MMA i już w ten weekend znów będziemy okazję (miejmy nadzieję) podziwiać jego parter w starciu ze Škvorem.

O ile najlepszym polskim półciężkim w historii jest Jan Błachowicz, tak najlepszym polskim półciężkim, walczącym na naszej ziemi jest Tomasz Narkun i nikt go jeszcze nie przebił. Choć dziś zajmuje #9 miejsce w rankingu PL to nie było większego dominatora na naszym podwórku w tej dywizji. Choćby z tego powodu warto obejrzeć jego weekendową walkę.

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

40 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Shoocker
Shoocker

Lejdis Fajt Najt

9,203 komentarzy 24,694 polubień

Wszyscy tańczo lambada!!

Odpowiedz 7 polubień

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Heavyweight

19,265 komentarzy 41,678 polubień

I know what you did last summer there :jjsmile:

Odpowiedz polub

�
Średniej wielkości znawca

ONE FC
Middleweight

2,478 komentarzy 8,242 polubień

Wychodzi na to, że podeszed do Narkuna Mousasi i powiedział, że jak posłucha jego wskazówek, to zostanie mistrzem świata.

Odpowiedz 14 polubień

Avatar of Słaby
Słaby

EFC Africa
Bantamweight

2,747 komentarzy 9,208 polubień
Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Heavyweight

3,861 komentarzy 16,818 polubień

NarkunTim to jednak ze Stargardu jest. Pisząc o nim sylwetkę warto byłoby znać podstawowe fakty ;-)

Odpowiedz polub

Avatar of roki900
roki900

PRIDE FC
Middleweight

6,957 komentarzy 20,117 polubień
Avatar of Helmut
Helmut

Jungle Fight
Welterweight

336 komentarzy 546 polubień

Człowiek docenił w KSW dopiero wtedy jak go zabrakło.
Powodzenia TIM Nakrun.

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of Beeba
Beeba

BAMMA
Light Heavyweight

987 komentarzy 4,372 polubień

Saparbek Safarov mocno uderzył Tomka na ważeniu (jak frajer, z partyzanta)

No dokładnie - jak frajer.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of AndJusticeForAll
AndJusticeForAll

Loża Szyderców

7,787 komentarzy 60,522 polubień

Spoiler content hidden.

Odpowiedz 12 polubień

Avatar of jd0490
jd0490

Vale Tudo
Open

20,960 komentarzy 63,738 polubień
Avatar of Patrosixxx
Patrosixxx

Vale Tudo
Open

21,095 komentarzy 40,069 polubień

Panie redaktorze brakuje opisu potężnej ery Narkuna w SBS

Odpowiedz 13 polubień

Avatar of GSPG
GSPG

Maximum FC
Bantamweight

1,438 komentarzy 3,801 polubień

NARKUN TIM! Obejrzę z ciekawości :bleed:

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of Ludwiczek
Ludwiczek

UFC
Middleweight

11,029 komentarzy 25,238 polubień

Sportowiec, erudyta, magister Collegium Balticum, weteran SBS, tancerz labado, LEGENDA :antonio:

Odpowiedz 10 polubień

Avatar of Raven
Raven

UFC
Featherweight

8,523 komentarzy 35,625 polubień

Tomasz „Żyrafa” Narkun – Legenda wagi półmózgiej w Polsce​

Odpowiedz 11 polubień

Avatar of vitas
vitas

PRIDE FC
Welterweight

6,653 komentarzy 38,219 polubień

@Cloud w tym formacie bardzo dobrze by się przyjął artykuł o Łukaszu Jurkowskim.

Odpowiedz 13 polubień

Avatar of alww
alww

UFC
Middleweight

13,049 komentarzy 74,181 polubień

Dobrze się czyta takie artykuły. Tekst napisany normalnym stylem, bez och ah nad bohaterem artykułu a i wbicie cwela we frajerskie akcje się znajdzie :awesome:

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of Patrosixxx
Patrosixxx

Vale Tudo
Open

21,095 komentarzy 40,069 polubień

W pierwszej walce był o 12 kg cięższy, a w drugiej aż o 18 kg. Dwa razy decyzja, dwa razy przegrana

@Cloud Drugą walkę przegrał z Philem przed czasem

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of roki900
roki900

PRIDE FC
Middleweight

6,957 komentarzy 20,117 polubień

bohaterem artykułu a i

Wychwycilem ukryty przekaz. Sugerujesz, ze tekst stworzony przez AI?
:wtf2:

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of alww
alww

UFC
Middleweight

13,049 komentarzy 74,181 polubień

Wychwycilem ukryty przekaz. Sugerujesz, ze tekst stworzony przez AI?
:wtf2:

:rutekajak: chyba ze redaktor robi Kraskę po miesięcznym obozie, wtedy to nie bo trochę się boję że dostanę krewetkę.

Odpowiedz 3 polubień

j
jedrek_barczyk

Jungle Fight
Lightweight

266 komentarzy 311 polubień

Tomasz Narkun

Już w ten weekend do klatki wejdzie Tomasz Narkun. Jeden z najlepszych zawodników MMA w historii wagi półciężkiej w Polsce. Dlaczego ten występ Tomka jest ważny i jak wielki wpływ na polskie MMA miała jego osoba? Przed jego walką przypomnijmy sobie sylwetkę wojownika ze Stadgardu.

POCZĄTKI​

O Narkunie było głośno praktycznie od samego początku jego przygody z MMA. Mając zaledwie jedną wygraną, dołączył do M-1 do turnieju Selection Western Europe 2. Turniej ten wygrał a jego postawa w nim, została dostrzeżona przez Gegarda Mousasiego, który w ten oto sposób wypowiedział się o Polaku:

Jako zwycięzca turnieju, miał pierwszeństwo do walki o zwakowany pas i na M-1 Challenge 22 zmierzył się z Vyacheslavem Vasilevskiym. 20-letni Tomek, mający ledwo cztery walki na koncie, nie dał sobie jednak rady z bardziej doświadczonym rywalem i była to jego pierwsza porażka w karierze. Nasz rodak szybko się jednak odbił i w ciągu trzech lat zdołał pięciokrotnie zwyciężyć.

W między czasie zdołał wygrać Mistrzostwa Polski ADCC (2011) oraz stać się jednym z pierwszych virali na naszej stronie. W 2012 roku na M-1 Challenge 28, Saparbek Safarov mocno uderzył Tomka na ważeniu (jak frajer, z partyzanta) a zdarzenie to stało się ogólnoświatowym skandalem, jeśli chodzi o społeczność MMA.


W wyniku tego niesportowego zachowania, Polak odmówił walki z rywalem i większość komentujących zgodziła się z tą decyzją. Chamstwa i braku samokontroli nie ma co nagradzać. Sam Safarov został zdyskwalifikowany za ten czyn i wyrzucony z M-1. Choć przez chwilę Rosjanina można było zobaczyć w UFC, tak jego kariera raczej nie była udana.

ERA KSW​

Na debiut w polskiej organizacji Tomkowi wybrano Charlesa Andrade, a tym samym najbardziej doświadczonego rywala (nawet do tej pory), z którym się mierzył w karierze. Brazylijczyk miał w tamtym momencie czterdzieści sześć walk na koncie, ale uczciwie trzeba przyznać, że był już dawno poza "pierwszą świeżością". KSW zakontraktowało go po czterech porażkach z rzędu, a od 2013 Charles bardziej przegrywał, niż wygrywał. Następnie miała miejsce porażka z Goranem Reljiciem, szybkie odbicie z Karolem Celińskim i rewanż z Chorwatem, tym razem o pas. To właśnie od tego momentu Tomasz Narkun zaczął swoje panowanie jako dominujący mistrz, poddający i nokautujący swoich rywali bez litości.

Obronę tytułu miał z de Oliveirą, Sokoudjou, Wójcikiem. Wszystkie te walki wygrał w pierwszych rundach! Trzeba było więc znaleźć Tomkowi nowe wyzwanie. Jeśli nie jakiś killer z zagranicy to wewnątrz organizacji był tylko jeden kandydat. Nie kto inny jak Mamed Khalidov. Czeczen, tak jak Berserker ze Szczecina, niszczył swoich przeciwników. Miał niewyobrażalną passę piętnastu zwycięstw z rzędu. Kto jak nie on byłby w stanie zagrozić Narkunowi? Ten superfight był naprawdę wielkim wydarzeniem. Walka, w której każdy zawodnik miał swoje momenty. W pierwszej rundzie Mamed nawet znokdaunował Tomka, ale nie zdołał go dobić. Jednak trzecia odsłona przypieczętowała los Mameda. Czyste ciosy na głowę, siatka, kolana, ucieczka do parteru i koniec: Mamed Khalidov został poddany trójkątem nogami!

Skoro walka się podobała, to czas na rewanż! Tym razem jednak pojedynek nie porwał. Czytelnicy naszego portalu ocenili, że wiek oraz różnica wagi zrobiły swoje. Najważniejsze natomiast było to, że Tomasz Narkun miał już siedem zwycięstw z rzędu, trzy obrony pasa i dwa razy nazwisko Khalidova jako skalp. Z takim CV mógłby iść prosto do UFC i przyjęliby go tam bez zająknięcia. Tomasz pozostał jednak w KSW i skoro w półciężkiej nie było na niego mocnych a superwalki nadal były na topie, poszedł w górę po kolejne hitowe zestawienie. Tym razem z Philem de Friesem!

Ponownie jak z Mamedem, tutaj również były dwie walki. Tym razem jednak kilogramy były z korzyścią dla Anglika. W pierwszej walce był o 12 kg cięższy, a w drugiej aż o 18 kg. Dwa razy decyzja, dwa razy przegrana. I to od tej drugiej przegranej Tomek stracił rezon. Nie tylko nie zdołał zdobyć pasa wagi ciężkiej, ale też w kolejnej walce stracił tron półciężkiej (przegrana z Ibragimem Chuzhigaevem). Potem doszedł konflikt z KSW o lepsze warunki finansowe i ostatecznie odejście z organizacji, w której był niepodzielnym mistrzem przez tak długo.

Era Oktagonu​

Doszliśmy w końcu do teraźniejszości. Tomasz Narkun od tego roku jest zawodnikiem czeskiej organizacji OKTAGON. W debiucie mogliśmy zauważyć jeszcze nieco rdzy u Tomka, ale dopiero ta zbliżająca się, druga walka z Danielem Škvorem, pokaże czy Stargardzianin okaże się siłą, z którą trzeba się będzie liczyć. Trzydzieści sześć lat to wcale nie jest zaawansowany wiek jak na wagę półciężką. Jan Błachowicz mając trzydzieści siedem zdobył przecież pas UFC. Jeśli Narkun porządnie się naoliwi, to może znów zobaczymy dominatora z lat 2015-2018. Tomasz przede wszystkim musi wrócić do tego, w czym był najlepszy, czyli do grapplingu na poziomie, który nie był spotykany w jego dywizji. Walka na nogach nigdy mu nie szła. Klincz, parter i poddania - w tym zawsze był mistrzem. Długie nogi, zwinne ręce, doskonała technika i gra parterowa. Jeśli znów połączy swoje największe atuty w jedno, walka z Danielem Škvorem może pokazać dawnego Tomka, którego oglądało się naprawdę przyjemnie.

Tomasz Narkun vs Daniel Škvor odbędzie się 17 października na OKTAGON 95 - Transmisja z wydarzenia będzie na antenie TVP SPORT oraz w serwisie internetowym tvpsport.pl.​

Nie trzeba lubić Szczecińskiego Berserkera, żeby uznać jego pozycję w panteonie najlepszych zawodników MMA wywodzących się z Polski. Można naśmiewać się z jego stójki czy słabej szczęki, ale parter (w tej wadze) zawsze miał najlepszy. Przez wiele lat był numerem jeden w naszym rankingu półciężkiej (nawet przed tym, jak dołączył do KSW). A zanim jeszcze był na szczycie, uchodził za jednego z najlepszych zawodników młodego pokolenia w Polsce. Jedna czy dwie słabe walki tego nie przekreślą. W OKTAGONie w końcu będzie miał szansę walczyć regularnie z mocnymi rywalami. To coś, czego mu brakowało w Seaside BattleS MMA i już w ten weekend znów będziemy okazję (miejmy nadzieję) podziwiać jego parter w starciu ze Škvorem.

O ile najlepszym polskim półciężkim w historii jest Jan Błachowicz, tak najlepszym polskim półciężkim, walczącym na naszej ziemi jest Tomasz Narkun i nikt go jeszcze nie przebił. Choć dziś zajmuje #9 miejsce w rankingu PL to nie było większego dominatora na naszym podwórku w tej dywizji. Choćby z tego powodu warto obejrzeć jego weekendową walkę.

Kto nie tęskni za Narcunem temu nie staje :lol:

Odpowiedz 1 Like

click to expand...
j
jedrek_barczyk

Jungle Fight
Lightweight

266 komentarzy 311 polubień

Spoiler content hidden.

Tego nic nie przebije . Sława większa niż mc_patus z Irlandii

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Bezimienny
Bezimienny

PRIDE FC
Lightweight

6,440 komentarzy 18,269 polubień

Safarov to ,,brat" Mameda :korwinlaugh:

Odpowiedz polub

s
s00sl

Oplot Challenge
Lightweight

23 komentarzy 96 polubień

Safarov to ,,brat" Mameda :korwinlaugh:

ten rusko arabski mix to przezabawna historia, ruscy mahometanie hit stulecia xdd

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of Loker
Loker

Shark Fights
Welterweight

1,243 komentarzy 2,473 polubień

Artykuł sponsorowany?

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Heavyweight

3,861 komentarzy 16,818 polubień

Pamiętam pojedynek z Wasilewskim. Rusek tak go stłukł, że NarkunTim odwrócił się plecami i odmówił kontynuowania walki… Z tym Moussasim te wspominki to też trochę jak dziadka przy kominku – kilkanaście lat temu wspominał, że zostanie wielkim miszczem. No nie, nie poszedł do UFC. Był mistrzem KRS i stracił tytuł w kiepskim stylu ze średniakiem z Czeczenii. A teraz będzie miał spore szanse na mistrzostwo oktagonu, bo to jeszcze większa paraorganizacja niż KRS.

Odpowiedz 5 polubień

j
jedrek_barczyk

Jungle Fight
Lightweight

266 komentarzy 311 polubień

No nie, nie poszedł do UFC. Był mistrzem KRS i stracił tytuł w kiepskim stylu ze średniakiem z Czeczenii. A teraz będzie miał spore szanse na mistrzostwo oktagonu, bo to jeszcze większa paraorganizacja niż KRS.

To czym jest FEN skoro KRS i Octagon to padaka ?

Odpowiedz polub

Avatar of Bezimienny
Bezimienny

PRIDE FC
Lightweight

6,440 komentarzy 18,269 polubień

Pamiętam pojedynek z Wasilewskim. Rusek tak go stłukł, że NarkunTim odwrócił się plecami i odmówił kontynuowania walki… Z tym Moussasim te wspominki to też trochę jak dziadka przy kominku – kilkanaście lat temu wspominał, że zostanie wielkim miszczem. No nie, nie poszedł do UFC. Był mistrzem KRS i stracił tytuł w kiepskim stylu ze średniakiem z Czeczenii. A teraz będzie miał spore szanse na mistrzostwo oktagonu, bo to jeszcze większa paraorganizacja niż KRS.

Ale ile radości dostarczył pokonaniem Mameda, później ten ból dupy ,,ogarnij się Narkun, nie byłem zamroczony" :DC:
Jeszcze ten tekst Narkuna: Mamed powinien zawalczyć najpierw z kimś słabszym i...
...wymienił Materle.
Ah że ja mam do tego pamięć...

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
j
jedrek_barczyk

Jungle Fight
Lightweight

266 komentarzy 311 polubień

Safarov to ,,brat" Mameda :korwinlaugh:

A jak ! Im i rzydom można tego zazdrościć.

Odpowiedz polub

Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Heavyweight

3,861 komentarzy 16,818 polubień

Ale ile radości dostarczył pokonaniem Mameda, później ten ból dupy ,,ogarnij się Narkun, nie byłem zamroczony" :DC:
Jeszcze ten tekst Narkuna: Mamed powinien zawalczyć najpierw z kimś słabszym i...
...wymienił Materle.
Ah że ja mam do tego pamięć...

W sumie głównie tym zasłynął. Że dwa razy pokonał przereklamowanego brodatego fikajłowa z niższej wagi.

I praktycznie cała ta legenda jest zbudowana na tej podwójnej wygranej sprzed prawie dekady.

Odpowiedz polub