W walce wieczoru Babilon MMA 17 – Dawid Żółtaszek zmierzył się z Tonim Valtonem. Niestety, Polak musiał uznać wyższość Fina, który zdominował walkę w parterze. Dla Toniego był to pierwszy występ w organizacji Babilon MMA, wcześniej walczył m.in. dla FEN, Fighters Arena oraz KSW.

1 Runda: Żółtaszek otworzył walkę niskim kopnięciem, Valtonen starał się podejść do Polaka i szybko zdobył obalenie. Toni nie robił dużej krzywdy z góry, ale spokojnie kontrolował swoją pozycję i w parterze pozostawał niezagrożony. Dawid nie potrafił przetoczyć swojego rywala, ale starał się wykluczać jego ręce, zatem pojedynek był pasywny. Na półtorej minuty przed końcem pierwszej odsłony Fin upiął krucyfiks i rozbijał Polaka — dopiero wtedy oglądaliśmy akcję. Pierwsza runda do jednej brami dla Valtonena.

2 Runda: Co ciekawe Dawid nie ruszył na swojego rywala w stójce, dał się obalić i znowu znalazł się na plecach. Valtonen konsekwentnie szukał krucyfiksu i wykluczania rąk, obijał swojego przeciwnika. Sporo łokci przyjął Żółtaszek do połowy rundy i w końcu sędzia — Tomasz Bronder zdecydował o przerwaniu pojedynku.

13 KOMENTARZE

  1. To był totalny missmatch. Bardzo doświadczony zawodnik mma, raczej parterowy vs prawie, że amator mma wywodzący się ze stójki. To musiało się tak skończyć. Kiepsko oglądało się ten pojedynek.

    Kompletnie niewykorzystany potencjał Żółtaszka, który po Gromdzie jest na jakiejś tam przyzwoitej fali popularności.

  2. Dla mnie Maximus to synonim walk na gołe pięści. On jest do tego urodzony. Nie chcę oglądać go nigdzie indziej.

  3. A się przypominaja czasy jak valtonen z puhaką przyjechali do KRS po drodze jadąc na zlot nazistów i zbili naszych na lajcie (a dokładniej pana Jurasa)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.