Michał Pasternak zwyciężył w drugim turnieju walk na gołe pięści WOTORE 2! Podopieczny Mirka Oknińskiego opowiada o swoich emocjach jakich doświadczył w nowej formule, co podoba mu się w Wotore, na co wyda 50 tys. zł i jakie ma dalsze plany na karierę.

14 KOMENTARZE

  1. Brawo Pasternak , nie głupie posunięcie.

    Wyczuli łatwą kasę z Mirkiem i wykorzystali okazję na niezła sumkę.

  2. No i to tyle jeśli chodzi o "widowiskowość" i "brutalność" Wotore. Można mieć nadzieję, że w turnieju będzie 8 świrów dla których najważniejsze jest nabić jak najwięcej sęków przeciwnikowi nieważne jakim kosztem, ale pewnie skończy się tak że połowa tych świrów po wygranej nie wyjdzie do następnej walki albo trafią się tacy co po prostu będą chcieli wygrać jak najmniejszym kosztem. Co jest zupełnie normalne.

  3. No i to tyle jeśli chodzi o "widowiskowość" i "brutalność" Wotore. Można mieć nadzieję, że w turnieju będzie 8 świrów dla których najważniejsze jest nabić jak najwięcej sęków przeciwnikowi nieważne jakim kosztem, ale pewnie skończy się tak że połowa tych świrów po wygranej nie wyjdzie do następnej walki albo trafią się tacy co po prostu będą chcieli wygrać jak najmniejszym kosztem. Co jest zupełnie normalne.

    przeciez to jest mma bez rękawic, dlatego ja nigdy nie zrozumiem ludzi co jarają się walkami na gołe pięści jakby ten kawałek skóry rękawic czy był czy nie, wiele zmienił w ekscytacji jako widza przed tv, a jesli juz to pod tym względem Gromda będzie 100 razy lepsza, bo tam nie ma parteru, a w mma czy gołe czy nie robi to malutką różnicę. Swoja droga ciekawi mnie czemu jest jednak tylu zawodników trenujacych mma w Polsce , a na ten turniej lata 20 latek w finale. Serio taka , łatwa kasa do zgarniecia, gdzie sa jacyś zawodowcy bez kontraktu? Dziwne…

  4. 50 tysiecy to mało co on z tym zrobi , pójdzie pare razy do warzywniaka kupi sobie worek pasternaku i włoszczyzny i po pieniądzach.

    Muszę się napić wody xD

  5. Mi się podobało:

    – dużo skończeń

    – mało leżenia na przeciwniku

    – mimo, że zawodnicy to pół zawodowcy często, plus dodać jakiegoś karka, bo fajnie się patrzy jak duży dostaje od małego, ale nie było palców w oko.

    Jaranie się brakiem rękawic: cóż w UFC też te rekawicę są takie, że mata klatki jest zawsze ma mnóstwo czerwonych plam po ostatniej walce, a lekarze mają mnóstwo dylematów, czy przerwać walkę czy nie.

    Zaborowski w narożniku: ten koleś ma kolegę okulistę i szuka mu pacjentów? Wywalić tą osobę z każdego narożnika każdej organizacji, bo to kpina totalna.

    I to chyba jedyna polska organizacja, która ma jakiś oryginalny pomysł na strój ring girls, bo te stroje od KSW czy KnockOut Promotions to pachnie tandetą totalną.

  6. Niektórzy pytają dlaczego tak mało tu zawodników bez kontraktu? Nie ma kategorii wagowych to tylko dla większych turniej. No i TYLKO zwycięzca zgarnia hajs. Nie zmęczył się za bardzo Pasternak na te 50 tys.

  7. Dla Oleksiejczuka i Pasternaka warto było wykupić ppv, dla całej reszty nie. Podsumowując jeśli na wotore3 będzie więcej poważnych zawodników to kupie pejperwiu.

  8. Trochę nie rozumiem tego Wotore. Mówią, że walczą tam na gołe pieści, a większość walk kończyło się przez skończenia w parterze. Albo rybki albo akwarium. Bo wiadomo, że jeśli przyjeżdza taki zawodowiec jak Pasternak i mierzy się z amatorami, to chyba coś jest nie tak. Przecież on przewyższał umiejętnościami i doświadczeniem każdego zawodnika z SuperFightów, a co dopiero uczestników Wotore. Fajnie by było gdyby wrzucili też kilku innych zawodowców, wtedy poziom byłby wyrównany, no ale w tym przypadku rezultat był z góry wiadomy.

  9. Dopiero teraz mam chwilę, żeby skomentować tę galę…

    Wiem, że Pasternak wszedł w ostatniej chwili, ale to była za duża różnica poziomów, dla Janusza mogło być to widowiskowe, jak gość 40 czy 20kg lżejszy wykręca nogę gorylowi, ale to tyle.

    Losowanie par wyszło daremnie, nici z tego, że nie było rund i limitów, skoro zestawieni byli goście ogarnięci w parterze ze stójkowiczami, którzy, jak sami powiedzieli z resztą, o parterze wiedzą praktycznie zero, jakby walczyli np. Bury z Grzesiukiem, byłoby to o wiele ciekawsze i bardziej widowiskowe. A tak, ten turniej pokazał, starą prawdę, odkrytą już w latach 90 na pierwszych galach UFC: Ogarnięty parterowiec wyciera stójkowiczem podłogę, nawet przy różnicy wagi.

    Na trzecią edycję, albo bardziej wyrównany poziom (choć nie obwiniam tutaj organizatorów, z wiadomego powodu, mieli duże problemy z zawodnikami), albo więcej stójkowiczów, chociaż takich, którzy jakkolwiek ogarniają parter.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.