Relacja i wyniki.

Twardy Słoweniec Bojan Kosednar (MMA 6-4) był kolejnym solidnym testem w niezwykle obiecującej karierze Marcina Helda (MMA 10-1). Polak pokonał rywala w walce wieczoru gali IFF w Dąbrowie Górniczej, ale nie cały pojedynek ułożył się po jego myśli.

Już w pierwszej wymianie ciosów Kosednara posłał Polaka na deski piekielnie mocnym prawym. Marcin doszedł jednak do siebie i udało mu się obronić przed atakującym ciosami w parterze rywalem. Do końcówki pierwszej rundy nasz zawodnik miał spore problemy w stójce. Dopiero na kilkadziesiąt sekund przed końcem odsłony Held zdobył pierwsze obalenie w tym pojedynku, przeszedł za plecy, ale zwinny Słoweniec uciekł z zagrożonej pozycji. Druga runda to już popis 18-lata z Tychów. Marcin po kolejnym obaleniu był bardzo bliski poddania Kosednara balachą, ten jednak po raz kolejny się wywinął. Pojedynek zakończył się po trzecim obaleniu naszego zawodnika. Podopieczny Sławka Szamoty położył oponenta na plecy, przeszedł gardę, najpierw zaatakował kluczem na stopę by chwilę później przejść do balachy na kolano, którą Słoweniec musiał odklepać.

Najwięcej kontrowersji podczas gali wzbudził pojedynek utytułowanego zapaśnika Yoela Romero Palacio (MMA 2-0) z Michałem Fijałką (MMA 6-2). Niespodziewanie Kubańczyk mieszkający w Niemczech nie chciał w tym pojedynku walczyć w parterze tylko ograniczał się do obalania Polaka i wracania do stójki. O ile w pierwszej rundzie Michał potrafił kilka razy trafić rywala, w kolejnych praktycznie przestał wyprowadzać ofensywę. Następne fragmenty walki to kolejne powtórki tego samego scenariusza: Kubańczyk zdobywa obalenie, atakuje ciosami z góry, Polak ucieka za liny, sędzia Mariusz Slotta przenosi pojedynek na środek nie subordynując Szczecinianina nawet ostrzeżeniem. Gdy wydawało się, że Romero, mimo fatalnej pracy sędziego, pewnie zmierza po decyzję, na 55 sekund przed końcem uderzył Polaka kolanem w parterze, które trafiło albo w głowę, albo w korpus. Początkowo wydawało się, że Romero zostanie zdyskwalifikowany, ale komisja sędziowska uznała, że kolano było prawidłowe i nakazała kontynuowanie pojedynku. Fijałka nie chciał jednak walczyć dalej i zwycięzcą ogłoszono Kubańczyka.

Najbardziej wyniszczający pojedynek gali był udziałem Karola Celińskiego (MMA 4-3) i Janoscha Stefana (MMA 2-1). Zawodnik Arrachionu MMA Olsztyn bardzo dobrze rozpoczął starcie punktując Niemca ciosami prostymi i niskimi kopnięciami. Stefan rewanżował się kolanami w klinczu, ale to nasz zawodnik nieznacznie wygrał w pierwszą odsłonę. W drugiej rundzie z zawodników powoli zaczęło uchodzić powietrze, a Niemiec zdecydował się na przenoszenie walki na ziemię, gdzie zdobywał pozycję dominujące i atakował uderzeniami. Polak co prawda oddał rundę, ale zadał w tej odsłonie kilka ciosów w klinczu, po których mocno zapuchło oko zawodnika naszych zachodnich sąsiadów. Pojedynek zdecydował się w trzeciej rundzie, w której obaj zawodnicy słaniali się już na nogach. Celiński co prawda dał się obalić, ale chwilę później przetoczył Stefana i poddał go duszeniem zza pleców.

W trzech pozostałych pojedynkach meczu Polska vs Niemcy o zwycięstwach decydowały umiejętności grapplingowe. Doświadczony Gregor Herb (MMA 8-3) zdominował i poddał pod koniec pierwszej rundy młodego Mateusza Teodorczuka (MMA 2-2). Reprezentujący Polskę Czeczen Kerim Abzaiłow (MMA 6-2) odklepał jedną ze swoich firmowych dźwigni na nogi Steve’a Mensinga (MMA 6-11-2), a kolega klubowy Kerima z Bastionu Tychy Maciej Polok (MMA 4-0) jak przystało na najlepszego grapplera w Polsce w minutę rozprawił się z Sebastianem Nowakiem (MMA 5-2).

W pojedynkach poza główna kartą cenne zwycięstwa odnieśli Wojciech Lech (MMA 3-0) przez poddanie nad Mariusz Pioskowikiem (MMA 2-4), Bartłomiej Kurczewski (MMA 3-0) przez decyzję nad Marcinem Koniecznym (MMA 3-2), Andrzej Kumor (MMA 2-2) przez TKO nad Piotrem Leśniakiem (MMA 1-1) oraz Alan Langer (MMA 1-1) przez poddanie nad Arkadiuszem Żabą (MMA 0-1).

Walka wieczoru:

70 kg.: Marcin Held pok. Bojana Kosednara przez poddanie (balacha na kolano), 3:24 runda 2

Polska vs. Niemcy:

93 kg.: Yoel Romero Palacio pok. Michała Fijałkę przez TKO (poddanie się?), 4:05 runda 3
Open.: Karol Celiński pok. Janoscha Stefana przez poddanie (duszenie zza pleców), 2:16 runda 3
84 kg.: Gregor Herb pok. Mateusza Teodorczuka przez poddanie (balacha), 4:31 runda 1
77 kg.: Kerim Abzaiłow pok. Steve’a Mensinga przez poddanie (balacha na kolano), 2:18 runda 1
70 kg.: Maciej Polok pok. Sebastiana Nowaka przez poddanie (duszenie zza pleców), 1:00 runda 1

Pozostałe:

84 kg.: Andrzej Kumor pok. Piotra Leśniaka przez TKO (uderzenia), 4:00 runda 1
70 kg.: Wojciech Lech pok. Mariusza Pioskowika przez poddanie (skrętówka), 1:38 runda 1
77 kg.: Bartłomiej Kurczewski pok. Marcina Koniecznego przez większościową decyzję
77 kg.: Alan Langer pok. Arkadiusza Żabę przez poddanie (taktarov), 3:02 runda 1