marcin-tybura

Marcin Tybura w świetnym stylu zdołał odbić się po przegranym debiucie w największej organizacji na świecie.

Pierwsza runda pojedynku miała miejsce prawie całkowicie w stójce, tylko raz Czech zagroził Polakowi obaleniem, z którym Tybura świetnie sobie poradził. Marcin trafiał rywala kombinacjami, świetnie również dywersyfikował ataki próbując wysokich kopnięć.

W drugiej rundzie, po chwili wymian w stójce, Marcin trafił piekielnie mocnym wysokim kopnięciem, którym znokautował Pestę! – zegar zatrzymał się dokładnie na 53 sekundzie.

Tybura (MMA 14-2, 3. w rankingu MMAROCKS) w największej organizacji świata zadebiutował w kwietniu tego roku. Zawodnik z Uniejowa przegrał wówczas z Timothy’m Johnsonem podczas UFC Fight Night 86 w Zagrzebiu. Większą część kariery spędził walcząc w największej rosyjskiej organizacji – M-1 Global. Tam też zdobył mistrzostwo wagi ciężkiej, poddając Damiana Grabowskiego, uznawanego wówczas za najlepszego Polaka. Od czasu starcia z “Polskim Pitbullem” Marcin w M-1 walczył jeszcze trzy razy: dwukrotnie wygrywał (Denis Smoldarev, Ante Delija), a raz musiał uznać wyższość rywala (Stephan Puetz). W ubiegłym roku, na prośbę zawodnika, organizacja Vadima Finkelsteina zwolniła “Tybura” z kontraktu, co otwarło mu drogę do UFC.

Pesta (MMA 10-3) w organizacji kierowanej przez Danę White’a walczy od 2014 roku. Od tego czasu stoczył trzy pojedynki: w debiucie przegrał z Ruslanem Magomedovem (decyzja), w kolejnej walce pokonał Konstantina Erokhina (decyzja), a następnie uległ (TKO) znanemu ze zdemolowania Damiana Grabowskiego Derrickowi Lewisowi podczas UFC 192. Pojedynek z Tyburą był jego pierwszym występem w tym roku.

Pełne wyniki z UFC Fight Night 92 po kliknięciu.

108 KOMENTARZE

  1. Przyznam szczerze, że miałem wątpliwości co do tego jak zaprezentuje się Marcin w tej walce. Dosyć skutecznie wybił mi je z głowy tym hajkikiem. Brawo Tybur! Można iść spać 🙂

  2. Piękne KO! Nie było co zbierać z Czecha.

    Marcin obiecywał więcej agresji i ryzyka w walce i nie zawiódł. Gratulacje i oby otrzymał bonus!

  3. Juz po pierwszej minucie bylem spokojny o wynik. Pierwsza runda bardzo dobra, pod dyktando Marcina. W drugiej szybki i piękny nokaut 🙂 trzymam kciuki za bonus !

  4. W końcu. Długo kazaliście nam czekać na temat o zwycięstwie Tubura.:mamed:

    Marcin, raty za dobrą walkę i wyborne zakończenie. :applause:

    Cain następny.

  5. Kolejne piekne chwile naszego MMA. Panie niszcza rywalki, panowie nokautuja w przepiekny sposob.  O olbrzymich murzynow bedziemy martwic pozniej, dzisiaj czas na radosc. Oby Marcin cieszyl sie rowniez z bonusu. Karol Bedorf najpierw wyprzedzony w rankingu przez Daniela, a teraz pozbawiony miana Bruca Lee przez Marcina.

  6. Po dzisiejszym występie tym bardziej szkoda pierwszej walki. Wąsaty był na spokojnie do zmielenia.

    Gratulację Marcin, życzę bonusu, dobranoc.

  7. Dobrze liczę, że to trzecia z rzędu wygrana zawodnika MMA Cartel w UFC ? (Daniel, Karolina, Marcin) ?

  8. Dobrze liczę, że to trzecia z rzędu wygrana zawodnika MMA Cartel w UFC ? (Daniel, Karolina, Marcin) ?

    Zajebiście Mariusz 🙂

  9. Nie wierzyłem w zwycięstwo, więc gratulację od niedowiarka.

    @Shajs @VaeVictis punkt dla was, spotkamy się przy kolejnej walce:D a killer to nadal żaden z Marcina, chyba że mamy inną definicję tego słowa.

  10. Taka miałem nadzieję, że pierwsza walka była po prostu na lekkiej tremie. Teraz co najmniej dwie walki Marcina w UFC przed nami i fajnie bo będzie komu kibicować. KO piękne i potrzebne polskiemu kibicowi na otarcie łez po występie Graby ale ten Pesta to kurna jakiś żart. On w ogóle coś ćwiczył?

    W każdym razie mam nadzieję że Tybur nie dostanie teraz jakiegoś Hamiltona czy innego Jareda bo już mi się znudzili

  11. Siedze na kiblu bo dopiero po wczorajszym grillowaniu wstalem i kurwa nawet kupa lepiej schodzi jak sie czyta takie rzeczy. Brawo Tybur Ty morderco!

  12. Siedze na kiblu bo dopiero po wczorajszym grillowaniu wstalem i kurwa nawet kupa lepiej schodzi jak sie czyta takie rzeczy. Brawo Tybur Ty morderco!

    Jakbym widział siebie w tej chwili 😆

  13. Dobra wiadomość na kaca z rana 🙂

    Wiedziałem, że Tybur może go na spokojnie pokonać, ale na pewno nie spodziewałem się, że przez KO! Właśnie tak powinno się rozprawiać z ogonem dywizji, jeśli się jest klasowym ciężkim, a za takiego go zawsze miałem. Debiut rządzi się swoimi prawami, ale już pierwsze koty za płoty, teraz ciekaw jestem jego umiejętności na tle lepszych rywali.

    Damian nas strasznie zawiódł, nie samymi przegranymi ale ich stylem i olaniem przygotowań…  Dobrze, że Tybur w przeciwieństwie do niego karierę traktuje poważnie i ma sportowe ambicje. Trzeba mu mocno kibicować. War Marcin!

  14. CO TO BYŁO????!!!! 😮 o: Nadrobiłem właśnie bo w nocy w trakcie oglądania RIO usnąłem i powiem Wam, że jestem w szoku. Oczywiście było łapanie za głowe i zbieranie gałek z dywanu po tym kopnięciu. Widzieliśmy takiego Marcina jakiego chcemy oglądać. Szacun chłopie za występ i za fenomenalny nokaut, który będziemy pamiętać jeszcze długo. Z taką dyspozycją w nieprzewidywalnej dywizji jaką jest HW można zdziałać wiele.

  15. graty dla Marcina w pięknym stylu odprawił rywala  , i teraz pytanie czy Marcin Tybura  to Bruce Lee ?;), życzę dalszych sukcesów

  16. Wsytd sie przyznac, ale nie wierzylem w zwyciestwo Marcina. Spisalem go na straty tak jak Damiana … a tu taka niespodzianka. Pieknie!!! Gratulacje!!!

  17. Trochę w stylu Janka w walce z Latifim, choć tu wyżej poszła noga. Kopnięcie siadło jak powinno:applause:

  18. Co cieszy szczególnie, to jak bardzo Marcin poprawił stójkę w S4.

    Było to już widać w debiucie z tirowcem, ale tym razem przeciwnik pozwolił na więcej.

  19. A ja napiszę o czymś innym co mi się bardzo mocno rzuca w oczy. Kilka lat temu jak Piotrek Hallmann debiutował w UFC, serwery mmarocks padały, a komentarzy na temat walki było tysiące. Jak Held walczył w Bellatorze w początkowej fazie turnieju w wadze lekkiej, było podobnie. O debiucie Aśki w UFC nawet nie wspomnę. Minęło kilka lat, Marcin Tybura w mega efektownym stylu wygrywa i po 12 godzinach widzę zaledwie kilkanaście komentarzy na 3 stronach. Nawet temat wyników na żywo nie przebił póki co ilości 10 stron. Tak jak niedawno @Jakub Bijan   pisał o tym że MMA jako najszybciej rozwijający się sport na świecie to jedna wielka bzdura, tak trudno nie zauważyć że boom na MMA w Polsce mocno wyhamował. Mamy swoich w UFC, a zainteresowanie zdecydowanie mniejsze. To już nie to samo co kiedyś. Sam sobie się dziwię, ale zaczynam wiązać nadzieję z walką Popka w KSW, bo póki co Polskie MMA mocno straciło na promocji, i tak jak 3-4 lata temu wyobrażałem sobie że pojedynki naszych w UFC mogą oglądać miliony, tak obecnie mam wrażenie że interesuje się nimi mniej osób niż wcześniej.

  20. A ja napiszę o czymś innym co mi się bardzo mocno rzuca w oczy. Kilka lat temu jak Piotrek Hallmann debiutował w UFC, serwery mmarocks padały, a komentarzy na temat walki było tysiące. Jak Held walczył w Bellatorze w początkowej fazie turnieju w wadze lekkiej, było podobnie. O debiucie Aśki w UFC nawet nie wspomnę. Minęło kilka lat, Marcin Tybura w mega efektownym stylu wygrywa i po 12 godzinach widzę zaledwie kilkanaście komentarzy na 3 stronach. Nawet temat wyników na żywo nie przebił póki co ilości 10 stron. Tak jak niedawno @Jakub Bijan   pisał o tym że MMA jako najszybciej rozwijający się sport na świecie to jedna wielka bzdura, tak trudno nie zauważyć że boom na MMA w Polsce mocno wyhamował. Mamy swoich w UFC, a zainteresowanie zdecydowanie mniejsze. To już nie to samo co kiedyś. Sam sobie się dziwię, ale zaczynam wiązać nadzieję z walką Popka w KSW, bo póki co Polskie MMA mocno straciło na promocji, i tak jak 3-4 lata temu wyobrażałem sobie że pojedynki naszych w UFC mogą oglądać miliony, tak obecnie mam wrażenie że interesuje się nimi mniej osób niż wcześniej.

    janusze odpadaja, harkorowcy zostaja. elo

  21. A ja napiszę o czymś innym co mi się bardzo mocno rzuca w oczy. Kilka lat temu jak Piotrek Hallmann debiutował w UFC, serwery mmarocks padały, a komentarzy na temat walki było tysiące. Jak Held walczył w Bellatorze w początkowej fazie turnieju w wadze lekkiej, było podobnie. O debiucie Aśki w UFC nawet nie wspomnę. Minęło kilka lat, Marcin Tybura w mega efektownym stylu wygrywa i po 12 godzinach widzę zaledwie kilkanaście komentarzy na 3 stronach. Nawet temat wyników na żywo nie przebił póki co ilości 10 stron. Tak jak niedawno @Jakub Bijan   pisał o tym że MMA jako najszybciej rozwijający się sport na świecie to jedna wielka bzdura, tak trudno nie zauważyć że boom na MMA w Polsce mocno wyhamował. Mamy swoich w UFC, a zainteresowanie zdecydowanie mniejsze. To już nie to samo co kiedyś. Sam sobie się dziwię, ale zaczynam wiązać nadzieję z walką Popka w KSW, bo póki co Polskie MMA mocno straciło na promocji, i tak jak 3-4 lata temu wyobrażałem sobie że pojedynki naszych w UFC mogą oglądać miliony, tak obecnie mam wrażenie że interesuje się nimi mniej osób niż wcześniej.

    Nie ma znaczenia czy to MMA, skoki narciarskie, F1 czy piłka nożna. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. "Polak w UFC" ludziom już spowszedniał, a na dodatek jeszcze Asia rozwaliła system 😉

  22. A jaka promocje ma ufc w Polsce? Wszystko jest poczta pantoflowa, jak ktoś nie wchodzi na portale branżowe to mma nigdzie nie ma. Każda zapowiedź na Onecie ginie między informacjami o piłce

  23. A ja napiszę o czymś innym co mi się bardzo mocno rzuca w oczy. Kilka lat temu jak Piotrek Hallmann debiutował w UFC, serwery mmarocks padały, a komentarzy na temat walki było tysiące. Jak Held walczył w Bellatorze w początkowej fazie turnieju w wadze lekkiej, było podobnie. O debiucie Aśki w UFC nawet nie wspomnę. Minęło kilka lat, Marcin Tybura w mega efektownym stylu wygrywa i po 12 godzinach widzę zaledwie kilkanaście komentarzy na 3 stronach. Nawet temat wyników na żywo nie przebił póki co ilości 10 stron. Tak jak niedawno @Jakub Bijan   pisał o tym że MMA jako najszybciej rozwijający się sport na świecie to jedna wielka bzdura, tak trudno nie zauważyć że boom na MMA w Polsce mocno wyhamował. Mamy swoich w UFC, a zainteresowanie zdecydowanie mniejsze. To już nie to samo co kiedyś. Sam sobie się dziwię, ale zaczynam wiązać nadzieję z walką Popka w KSW, bo póki co Polskie MMA mocno straciło na promocji, i tak jak 3-4 lata temu wyobrażałem sobie że pojedynki naszych w UFC mogą oglądać miliony, tak obecnie mam wrażenie że interesuje się nimi mniej osób niż wcześniej.

    Era fejsbuka też robi swoje. Fora internetowe w dużej mierze po prostu zamierają. Przykładowo wszystkie miejsca, gdzie czytałem lub dyskutowałem o muzyce albo zdechły, albo są w agonii. Nie ma polskiego sensownego dużego forum o książkach. Cohones to w zasadzie jedyne naprawdę duże forum, które śledziłem/gdzie się udzielałem, gdzie dalej jest życie, a nie zdychanie lub piszący jednego posta na dzień weterani.

  24. Era fejsbuka też robi swoje. Fora internetowe w dużej mierze po prostu zamierają. Przykładowo wszystkie miejsca, gdzie czytałem lub dyskutowałem o muzyce albo zdechły, albo są w agonii. Nie ma polskiego sensownego dużego forum o książkach. Cohones to w zasadzie jedyne naprawdę duże forum, które śledziłem/gdzie się udzielałem, gdzie dalej jest życie, a nie zdychanie lub piszący jednego posta na dzień weterani.

    Dodałabym do tego brak UFC w ogolnodostepnym kanale TV. Fight pass w Polsce mają raczej nieliczni, PPV kosztuje a extream oglądalności nie wykręca.

  25. Dodałabym do tego brak UFC w ogolnodostepnym kanale TV. Fight pass w Polsce mają raczej nieliczni, PPV kosztuje a extream oglądalności nie wykręca.

    PPV to nawet się nie da już u nas wykupić.

  26. Pisałem o wygasaniu zainteresowania MMA w temacie o potencjale KSW, mam dokladnie takie same wnioski jak @Benoit. Nawet na tym forum policzę osoby zainteresowane tym sportem na palcach dwóch rąk. Gdzie się podziały te dyskusję o zestawieniach, zawodnikach, kto by z kim wygrał itd?

  27. Pisałem o wygasaniu zainteresowania MMA w temacie o potencjale KSW, mam dokladnie takie same wnioski jak @Benoit. Nawet na tym forum policzę osoby zainteresowane tym sportem na palcach dwóch rąk. Gdzie się podziały te dyskusję o zestawieniach, zawodnikach, kto by z kim wygrał itd?

    Po prostu starzejemy się :d Ewentualnie, niektórzy tak jak ja, przerzucają się na mma w praktyce, np. na sąsiadach 😉

  28. Pisałem o wygasaniu zainteresowania MMA w temacie o potencjale KSW, mam dokladnie takie same wnioski jak @Benoit. Nawet na tym forum policzę osoby zainteresowane tym sportem na palcach dwóch rąk. Gdzie się podziały te dyskusję o zestawieniach, zawodnikach, kto by z kim wygrał itd?

    Nie narzekaj, przecież masz bardzo merytoryczne dyskusje fanbojów z antyfanami Irola!

  29. Nie narzekaj, przecież masz bardzo merytoryczne dyskusje fanbojów z antyfanami Irola!

    Nie żebym sam był jakimś wybitnie zainteresowanym i merytorycznym użytkownikiem, ale spadek zainteresowania po prostu widać słychać i czuć, a wojny o jakiegoś rudego irola są tylko tego potwierdzeniem – ludziom się nudzi.

  30. Era fejsbuka też robi swoje. Fora internetowe w dużej mierze po prostu zamierają. Przykładowo wszystkie miejsca, gdzie czytałem lub dyskutowałem o muzyce albo zdechły, albo są w agonii. Nie ma polskiego sensownego dużego forum o książkach. Cohones to w zasadzie jedyne naprawdę duże forum, które śledziłem/gdzie się udzielałem, gdzie dalej jest życie, a nie zdychanie lub piszący jednego posta na dzień weterani.

    My jesteśmy za starzy na erę fejsbuka.

  31. Co cieszy szczególnie, to jak bardzo Marcin poprawił stójkę w S4.

    Było to już widać w debiucie z tirowcem, ale tym razem przeciwnik pozwolił na więcej.

    Dobra robota teamu trenerskiego na czele z @Piotr Jeleniewski !! Dołączenie Roberta Złotkowskiego do sztabu Marcina może wyjść tylko na dobre.

  32. Z tego co pamiętam, to w mit najszybciej rozwijającego się sportu dość mocno bił @Cloud, nie ja – a przynajmniej nie w tak dużym stopniu.

    Co do tematu, to nieco dziwią mnie Wasze obserwacje, a to z tego względu, że mam zupełnie inne. Oczywiście rozwój MMA zwolnił, ale dyscyplina globalnie nadal się rozwija, czego najświeższym dowodem jest rekordowa wycena UFC i jego sprzedaż. Daleki jestem od twierdzenia, że wszystko, co organizacja mogła osiągnąć, już osiągnęła. Tak naprawdę jestem pełen optymizmu, bo chyba tylko Niebiosa mogą wiedzieć, co z marką może zrobić kapitał i doświadczenie posiadane przez WME-IMG. Czekam na kolejne miesiące dosłownie z wypiekami, będąc jednocześnie rozdartym pomiędzy żałobą po Lorenzo (:heart:) a ciekawością przyszłości.

    Jeśli idzie o popularność UFC w Polsce, to tu sprawa też wcale nie wygląda pesymistycznie. Wystarczy przejrzeć comiesięczne raporty @Jacek Łosak by dostrzec, że amerykańska marka co najmniej podwoiła obecność w krajowych mediach od momentu gali w Krakowie. Ogromny wpływ na to miała oczywiście Joanna Jędrzejczyk, ale i obecność Polaków na rozpiskach się do tego przyczyniła. I tu perspektywy również są dobre, bo potencjalna walka JJ-KK dodałaby UFC w naszym kraju dalszego pędu nie mówiąc już o gali nad Wisłą – teraz byłoby znacznie więcej promocyjnego paliwa niż za pierwszym razem.

    Dane na których mogę polegać w 100%, czyli statystyki forum i portalu (+social media) także potwierdzają wzrost zainteresowania MMA a nie spadek. I to stały wzrost.

    Dlaczego zatem powszechne jest wrażenie, że dyscyplina się zwija a nie rozwija? Wydaje mi się, że jest tak dlatego, ponieważ środowisko (czyli my tutaj) miało zbyt wysokie oczekiwania. Pamiętacie te wszystkie wypowiedzi mówiące, że jak byśmy mieli mistrza UFC to fanfary, pieniądz i od razu popularność równa piłce nożnej. Tymczasem mamy mistrzynię UFC i żadnego wyraźnego skoku popularności nie było, jest za to systematyczny, ale nie tak spektakularny wzrost. Swoją drogą to pokazuje, jak życzeniowo myśleliśmy. Druga kwestia jest taka, że kolejne angaże rodaków w UFC były dość mocno komentowane – takie strzały medialne za którymi szły oczekiwania. Niestety jak na razie poza kilkoma wyjątkami Polacy w Ameryce niezbyt dobrze sobie radzą, więc i nadzieje z nimi związane opadły… a za nimi zainteresowanie ich walkami. Jest to zauważalne i rzuca się w oczy. Kolejna rzecz to zwyczajne spowszednienie, kibice przyzwyczaili się już "do dobrego" – do obecności krajanów w największej organizacji i nie emocjonują się już (nie wszyscy oglądają live etc.) ich występami tak bardzo.

    Kolejna rzecz to krajowe podwórko. KSW się nie rozwija (o czym szerzej pisałem w innym temacie), wykorzystało już prawie wszystkie “dopalacze” jakie miało – Materla vs. Drwal, Materla vs. Chalidow, Pudzian na wyczerpaniu, podobnie Czeczen. FEN cały czas nie może się przebić, PLMMA dogorywa a inne gale medialnie nie wyrastają ponad poziom trawy. To wszystko jest widoczne i rzeczywiście może nie napawać optymizmem.

    To czego na pierwszy rzut oka nie widać, to zmiana preferencji kibiców/czytelników – jak zwał tak zwał. Jeszcze dwa lata temu rekordowe wyniki na MMAROCKS padały cztery razy do roku. Nietrudno zgadnąć, że było to przy okazji kolejnych gal KSW. Dziś owe rekordy ustanawiane kiedyś przez KSW regularnie bite są przez UFC kilkanaście razy do roku. Świadczy to o tym, że raz – samych fanów jest więcej, dwa – ich preferencje się zmieniły. Z oglądaczy KSW spora część z nich stała się ludźmi oglądającymi UFC i to oglądającymi nie dla Joanny Jędrzejczyk (choć to też) czy innych Polaków, tylko dla największych wydarzeń oferowanych przez organizację. Według mnie jest to bardzo dobry prognostyk na przyszłość, bo dyscyplina nie jest uzależniona od sukcesów Polaków, o które było i będzie trudno. Poza tym jeśli przyznany – a ja to przyznaję, przynajmniej coraz bardziej się do tego skłaniam – że KSW z czterema galami do roku nie jest już w stanie bardziej rozwinąć tubylczego rynku (a inne organizacje na razie są jeszcze wyraźnie w tyle), to jedyne na co możemy liczyć, to to, że na nasz rynek będzie oddziaływać 50 gal UFC rocznie. I to się według mnie od kilkunastu miesięcy dzieje – nadwiślański rynek napędzany jest bardziej przez Ultimate Fighting Championship niż przez Konfrontację Sztuk Walki. I jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby ta tendencja miała się odmienić.

    Oczywiście wszystko idzie wolno, a na pewno nie tak szybko jak byśmy oczekiwali. To kwestia kontraktu z TV (ESC mimo dobrej roboty jest mocno niszowe) i generalnie jeśli gdzieś miałbym widzieć wąskie gardło rozwoju dyscypliny to własnie w rynku telewizji. Zbyt mało dużych graczy jest na razie zainteresowanych MMA… w zasadzie to z tych dużych zainteresowany jest tylko Polsat. I to jest prawdziwym hamulcem: zbyt mało podmiotów skorych do pokazywania MMA, przez co organizatorzy pozostają na łasce Kmity, który może w federacjach przebierać.

  33. Z tego co pamiętam, to w mit najszybciej rozwijającego się sportu dość mocno bił @Cloud, nie ja – a przynajmniej nie w tak dużym stopniu.

    Co do tematu, to nieco dziwią mnie Wasze obserwacje, a to z tego względu, że mam zupełnie inne. Oczywiście rozwój MMA zwolnił, ale dyscyplina globalnie nadal się rozwija, czego najświeższym dowodem jest rekordowa wycena UFC i jego sprzedaż. Daleki jestem od twierdzenia, że wszystko, co organizacja mogła osiągnąć, już osiągnęła. Tak naprawdę jestem pełen optymizmu, bo chyba tylko Niebiosa mogą wiedzieć, co z marką może zrobić kapitał i doświadczenie posiadane przez WME-IMG. Czekam na kolejne miesiące dosłownie z wypiekami, będąc jednocześnie rozdartym pomiędzy żałobą po Lorenzo (:heart:) a ciekawością przyszłości.

    Jeśli idzie o popularność UFC w Polsce, to tu sprawa też wcale nie wygląda pesymistycznie. Wystarczy przejrzeć comiesięczne raporty @Jacek Łosak by dostrzec, że amerykańska marka co najmniej podwoiła obecność w krajowych mediach od momentu gali w Krakowie. Ogromny wpływ na to miała oczywiście Joanna Jędrzejczyk, ale i obecność Polaków na rozpiskach się do tego przyczyniła. I tu perspektywy również są dobre, bo potencjalna walka JJ-KK dodałaby UFC w naszym kraju dalszego pędu nie mówiąc już o gali nad Wisłą – teraz byłoby znacznie więcej promocyjnego paliwa niż za pierwszym razem.

    Dane na których mogę polegać w 100%, czyli statystyki forum i portalu (+social media) także potwierdzają wzrost zainteresowania MMA a nie spadek. I to stały wzrost.

    Dlaczego zatem powszechne jest wrażenie, że dyscyplina się zwija a nie rozwija? Wydaje mi się, że jest tak dlatego, ponieważ środowisko (czyli my tutaj) miało zbyt wysokie oczekiwania. Pamiętacie te wszystkie wypowiedzi mówiące, że jak byśmy mieli mistrza UFC to fanfary, pieniądz i od razu popularność równa piłce nożnej. Tymczasem mamy mistrzynię UFC i żadnego wyraźnego skoku popularności nie było, jest za to systematyczny, ale nie tak spektakularny wzrost. Swoją drogą to pokazuje, jak życzeniowo myśleliśmy. Druga kwestia jest taka, że kolejne angaże rodaków w UFC były dość mocno komentowane – takie strzały medialne za którymi szły oczekiwania. Niestety jak na razie poza kilkoma wyjątkami Polacy w Ameryce niezbyt dobrze sobie radzą, więc i nadzieje z nimi związane opadły… a za nimi zainteresowanie ich walkami. Jest to zauważalne i rzuca się w oczy. Kolejna rzecz to zwyczajne spowszednienie, kibice przyzwyczaili się już "do dobrego" – do obecności krajanów w największej organizacji i nie emocjonują się już (nie wszyscy oglądają live etc.) ich występami tak bardzo.

    Kolejna rzecz to krajowe podwórko. KSW się nie rozwija (o czym szerzej pisałem w innym temacie), wykorzystało już prawie wszystkie “dopalacze” jakie miało – Materla vs. Drwal, Materla vs. Chalidow, Pudzian na wyczerpaniu, podobnie Czeczen. FEN cały czas nie może się przebić, PLMMA dogorywa a inne gale medialnie nie wyrastają ponad poziom trawy. To wszystko jest widoczne i rzeczywiście może nie napawać optymizmem.

    To czego na pierwszy rzut oka nie widać, to zmiana preferencji kibiców/czytelników – jak zwał tak zwał. Jeszcze dwa lata temu rekordowe wyniki na MMAROCKS padały cztery razy do roku. Nietrudno zgadnąć, że było to przy okazji kolejnych gal KSW. Dziś owe rekordy ustanawiane kiedyś przez KSW regularnie bite są przez UFC kilkanaście razy do roku. Świadczy to o tym, że raz – samych fanów jest więcej, dwa – ich preferencje się zmieniły. Z oglądaczy KSW spora część z nich stała się ludźmi oglądającymi UFC i to oglądającymi nie dla Joanny Jędrzejczyk (choć to też) czy innych Polaków, tylko dla największych wydarzeń oferowanych przez organizację. Według mnie jest to bardzo dobry prognostyk na przyszłość, bo dyscyplina nie jest uzależniona od sukcesów Polaków. Poza tym jeśli przyznany – a ja to przyznaję, przynajmniej coraz bardziej się do tego skłaniam – że KSW z czterema galami do roku nie jest już w stanie bardziej rozwinąć tubylczego rynku (a inne organizacje na razie są jeszcze wyraźnie w tyle), to jedyne na co możemy liczyć, to to, że na nasz rynek będzie oddziaływać 50 gal UFC rocznie. I to się według mnie od kilkunastu miesięcy dzieje – nadwiślański rynek napędzany jest bardziej przez Ultimate Fighting Championship niż przez Konfrontację Sztuk Walki. I jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby ta tendencja miała się odmienić.

    Oczywiście wszystko idzie wolno, a na pewno nie tak szybko jak byśmy oczekiwali. To kwestia kontraktu z TV (ESC mimo dobrej roboty jest mocno niszowe) i generalnie jeśli gdzieś miałbym widzieć wąskie gardło rozwoju dyscypliny to własnie w rynku telewizji. Zbyt mało dużych graczy jest na razie zainteresowanych MMA… w zasadzie to z tych zainteresowany jest tylko Polsat. I to jest prawdziwym hamulcem: zbyt mało podmiotów zainteresowanym pokazywaniem MMA, przez co organizatorzy pozostają na łasce Kmity, który może w federacjach przebierać.

  34. Nie żebym sam był jakimś wybitnie zainteresowanym i merytorycznym użytkownikiem, ale spadek zainteresowania po prostu widać słychać i czuć, a wojny o jakiegoś rudego irola są tylko tego potwierdzeniem – ludziom się nudzi.

    No o to mi właśnie chodzi – jedyne, co się dzieje, to pozbawione sensu pyskówki o Conora. Smutne.

    My jesteśmy za starzy na erę fejsbuka.

    I tylko chyba temu tu jeszcze siedzicie 😉

  35. Tymczasem mamy mistrzynię UFC i żadnego wyraźnego skoku popularności nie było

    Właśnie dlatego, że to mistrzyni. Kobiety w sportach walkich dla szerszej publiczności to jednak cały czas kuriozum, coś jak baba z brodą. Z całym szacunkiem dla Joanny i jej osiągnięć.

  36. @Jakub Bijan alez z ciebie skuteczny demagog, prawie zmienilem swoj poglad na rzeczywistosc po przeczytaniu zaledwie jednego posta. Na szczescie w pore sie opamietalem, bo to przeciez twierdzenie, ze MMA moze sie w Polsce rozwijac, czy nawet tylko zyc na przyzwoitym poziomie, bez i poza KSW graniczy niemal z herezja :lol:. To nic, ze tylko na przestrzeni ostatnich 7 tygodni conajmniej czworka polskich zawodnikow wyrwala z UFC kase w takiej  wysokosci, jaka jeszcze do niedawna skloni bylismy rezerwowac wylacznie dla Mariusza i Mameda. Zawsze strasznie wkurwialo mnie przypisywanie sobie przez Kawulskiego i Lewandowskiego, do spolki z Polsatem, sily sprawczej w tym sporcie. Podczas gdy to czego dokonali bylo przyspieszeniem procesu, ktory i tak by sie dokonal. Ta uwaga nie dotyczy zreszta wylacznie promotorow. MMA jest samo w sobie tak atrakcyjna dyscyplina, ze obroni sie tak czy inaczej.

  37. Żeby nie być gołosłownym, podam – może nie liczby, ale %. I tak (dla większej równomierności data gali oznacza galę+dzień przed i dzień po, 3 dni):

    22 marzec 2014. KSW 26: Materla vs. Silva III. Czyli standardowo dobry event KSW – ówczesne rekordy MMAROCKS. Wynik: X.

    5 lipiec 2014. UFC 175: Weidman vs. Machida. Czyli najwyższy poziom UFC, Chris tuż po drugim zwycięstwie nad Silvą. Wynik: zaledwie 39% z X.

    23 maj 2015. UFC 187: Cormier vs. Johnson / Weidman vs. Belfort. Wynik: już 71% z X.

    5 marzec 2016. UFC 196: McGregor vs. Diaz, czyli najlepszy wynik u nas. Wynik: 197% z X.

    27 maj 2015. KSW 35: Chalidow vs. Karaoglu, czyli najlepszy wynik KSW u nas. Wynik: 154% z X.

    Czyli bazując na danych MMAROCKS można wyliczyć (bardzo łopatologicznie, przyznaję, ale tyle mogę pokazać;), że przez zaledwie dwa lata popularność dyscypliny podwoiła się. W międzyczasie urosła zarówno popularność KSW jak i UFC, ale popularność KSW wzrosła "tylko" o połowę, natomiast wyniki UFC wzrosły przeszło czterokrotnie. Teraz oceńcie jaki jest potencjał wzrostu KSW, którego gwiazdy są mocno zgrane i bliskie emerytur; nie ma już możliwości wskoczenia do lepszego medium (Polsat otwarty/PPV) i robi cztery gale rocznie. I porównajcie to z potencjałem rozwoju UFC, które: zrobiło tylko jedną galę w PL, pokazywane jest w niszowej TV (możliwość wejścia wyżej), ma wygrywającą mistrzynię i wizję polsko-polskiej walki o pas.

    E: To pokazuje również, a może nawet bardziej, że musimy podnieść cenę bannerów 😀

  38. Czyli bazując na danych MMAROCKS można wyliczyć (bardzo łopatologicznie, przyznaję, ale tyle mogę pokazać;), że przez zaledwie dwa lata popularność dyscypliny podwoiła się.

    jak dla mnie to tylko pokazuje jak urosło MMAROCKS a nie dyscyplina

  39. A możesz dorzucić np, UFC 200 ? Albo z 2 inne ? Bo wynik 196 z McGregorem to tylko świadczy o popularności McGregora a nie UFC

  40. jak dla mnie to tylko pokazuje jak urosło MMAROCKS a nie dyscyplina

    Tak, to dokładnie to oznacza, bo MMAROCKS /= popularność MMA. Jednak na tej podstawie można przynajmniej w pewien sposób zaobserwować zmieniające się trendy i przepływ fanów o którym pisałem post wcześniej.

    A możesz dorzucić np, UFC 200 ? Albo z 2 inne ? Bo wynik 196 z McGregorem to tylko świadczy o popularności McGregora a nie UFC

    I tak, pokazuje zarówno popularność samego McGregora jak i UFC,  bo duże gale robią obecnie lepsze wyniki niż gale KSW. Kiedyś to było nie do pomyślenia (to 39% wyniku KSW zrobił Weidman nie było wyjątkiem). Już mi się nie chce liczyć dokładnie, ale UFC 200 to jakieś 30% lepszy wynik od KSW 35.

  41. Tak, to dokładnie to oznacza, bo MMAROCKS /= popularność MMA.

    Czy to zdanie to ironia, czy jednak poważna teza? Nie zrozum mnie źle, ale to właśnie ta strona jest zbiorowiskiem fanów MMA w Polsce i chyba nie było kibica MMA, który by nie słyszał o MMARocks. Owszem są też inne portale, ale to właśnie wasza strona promowana jest/promuje się w takich mediach jak SportoweFakty(WP), czy Eurosport.Onet.pl. Jak dla mnie ta strona to jest wyznacznik popularności MMA w Polsce, bo sporo osób związanych ze światkiem się do niej odnosi(pozytywnie lub też nie) i jest obecna na tych wydarzeniach MMA w Polsce jak KSW, FEN, UFC(także poza granicami kraju), czy mniejszych organizacji jak np. wczorajszy Spartan Fight. Kilka osób działających w KSW, UFC, TV, własnych działalnościach MMA na początku działało/działa w MMARocks.

    Jeśli to zdanie to Twoja opinia to ja się z tym w zupełności zgadzam. Popularność MMA w Polsce = MMARocks. Was widać i o Was słychać w polskim MMA najgłośniej. Polsat zrobił swoje od dawna(zaczynając od Pride), Wy daliście miejsce do dyskusji i zrzeszacie fanów.

  42. Jeśli to zdanie to Twoja opinia to ja się z tym w zupełności zgadzam. Popularność MMA w Polsce = MMARocks. Was widać i o Was słychać w polskim MMA najgłośniej. Polsat zrobił swoje od dawna(zaczynając od Pride), Wy daliście miejsce do dyskusji i zrzeszacie fanów.

    Może doprecyzuję. Napisałem, że MMAROCKS /= poularności MMA w takim sensie, że rozwój portalu nie może być automatycznie brany za rozwój dyscypliny, co słusznie zauważył @Fresh. Ba, w krótkim okresie może być nawet tak, że dyscyplina będzie się zwijać a przez pewien czas portal może nadal iść w górę – np. dzięki reklamie w dużych mediach itd. To teoretycznie możliwe.

    Niemniej sam wzrost popularności portalu jest tożsamy z rozwojem dyscypliny, bo od 2014 roku nie działamy znacząca inaczej niż wcześniej. Zapewne nauczyliśmy się lepiej wykorzystywać posiadane narzędzia i skuteczniej zabiegać o uwagę Czytelników, lecz według mnie nie tłumaczy to wzrostu rzędu 100% w przeciągu 24 miesięcy. Własnie dlatego podałem te procentowe dane, bo myślę, że w pewnym stopniu są one przekładalne na ogólniejsze krajowe trendy i kondycję samej dyscypliny.

  43. Może doprecyzuję. Napisałem, że MMAROCKS /= poularności MMA w takim sensie, że rozwój portalu nie może być automatycznie brany za rozwój dyscypliny, co słusznie zauważył @Fresh. Ba, w krótkim okresie może być nawet tak, że dyscyplina będzie się zwijać a przez pewien czas portal może nadal iść w górę – np. dzięki reklamie w dużych mediach itd. To teoretycznie możliwe.

    Rozumiem, choć trochę źle odczytałem "/" bo instynktownie potraktowałem jako błąd we wciśnięciu klawisza 🙂 Teraz mam już pewność o co dokładnie chodziło. Bardzo fajnie rozpisane dwie opcje.

  44. Może doprecyzuję. Napisałem, że MMAROCKS /= poularności MMA w takim sensie, że rozwój portalu nie może być automatycznie brany za rozwój dyscypliny, co słusznie zauważył @Fresh. Ba, w krótkim okresie może być nawet tak, że dyscyplina będzie się zwijać a przez pewien czas portal może nadal iść w górę – np. dzięki reklamie w dużych mediach itd. To teoretycznie możliwe.

    u siebie w firmie lubię czasem pobawić się danymi i poanalizować co jak wypływa na sprzedaż, obrót, zysk nie mając jednak danych o konkurencji, o naszym rynku ogólnie czasem można doszukać się błędnych korelacji. Pierwszy z brzegu przykład – wakacje to zazwyczaj u nas okres ogórkowy, brak ludzi decyzyjnych w firmach, brak czasu na wdrożenia, testy. Zazwyczaj wakacje odpuszczamy sprzedażowo, skupiamy się na "sprzataniu" własnego bałaganiku. Pewnego lata postanowilem jednak odpalic mala promocje testowo, zobaczyc czy cos z tego bedzie. BUM klienci walą dzwiami i oknami, pomyslalem ale z nas dupy ze nie robilismy wczesniej takich akcji latem. Zaczalem analizowac sprzedaz z tego okresu i okazalo sie ze pierwsze wnioski byly bledne, wzrost nie wynikal zpomocji a z tego ze jeden z konkurentow mial spore problemy i klienci zaczeli przechodzic do nas.

    Spadek zaintersowania KSW na Waszym poratalu mogł równie dobrze zostać wywolany pojawieniem sie silnego gracza na rynku, skupiajacego sie glownie na polskim rynku mma, konsolidującego jednoczesnie kilku mniejszych graczy. Oczywiscie tylko sobie gdybam, nie mam dostepu do takich danych jakie Ty posiadasz, nie sledze tez innych portali, choc jestem swiadomy ich istnienia, ale one mnie odrzucaje bleeeeeeee

  45. Przepiękna sama walka, a knockout to już  poezja – mega graty dla Marcina, pięknie sie to oglądało.

  46. A ja napiszę o czymś innym co mi się bardzo mocno rzuca w oczy. Kilka lat temu jak Piotrek Hallmann debiutował w UFC, serwery mmarocks padały, a komentarzy na temat walki było tysiące. Jak Held walczył w Bellatorze w początkowej fazie turnieju w wadze lekkiej, było podobnie. O debiucie Aśki w UFC nawet nie wspomnę. Minęło kilka lat, Marcin Tybura w mega efektownym stylu wygrywa i po 12 godzinach widzę zaledwie kilkanaście komentarzy na 3 stronach. Nawet temat wyników na żywo nie przebił póki co ilości 10 stron. Tak jak niedawno @Jakub Bijan   pisał o tym że MMA jako najszybciej rozwijający się sport na świecie to jedna wielka bzdura, tak trudno nie zauważyć że boom na MMA w Polsce mocno wyhamował. Mamy swoich w UFC, a zainteresowanie zdecydowanie mniejsze. To już nie to samo co kiedyś. Sam sobie się dziwię, ale zaczynam wiązać nadzieję z walką Popka w KSW, bo póki co Polskie MMA mocno straciło na promocji, i tak jak 3-4 lata temu wyobrażałem sobie że pojedynki naszych w UFC mogą oglądać miliony, tak obecnie mam wrażenie że interesuje się nimi mniej osób niż wcześniej.

    Cześć

    Nie udzielam się tu często, prawie w ogólę, ale lubię tu wchodzić, interesuję się MMA, czytam komentarze. Nie jestem mega-fanatykiem MMA, to raczej sentyment do sztuk walki, które w młodości też ćwiczyłem. Raz byłem na KSW w Krakowie, czasami wykupuję abonament KSW, wstaję na walki w UFC, zwłaszcza Polaków.

    Zgadzam się z powyższymi opiniami, że zainteresowanie MMA siadło. Widzę to również po sobie.

    Zaryzykuję tu przedstawienie swojej opinii dlaczego tak się dzieje, na swoim konkretnym przykładzie.

    1. UFC

    Jeśli chodzi o światowe MMA, czyli tak na prawdę UFC, to bardzo mnie zniechęca to jak się zestawia niektóre walki. Że decyduje hype, show, medialne opluwanie się, cały ten nieznośny cyrk, szczekanie, obrzucanie błotem, idiotyczne zachowania pod publiczkę. Sorry, ale moim zdaniem to jest coś dla szczerbatych wieśniaków spod remizy. Im więcej tego shit'u tym mniej ma to wspólnego z prawdziwym sportem. Uważam, że powinny istnieć klarowne, czysto sportowe reguły pnięcia się w drabince do góry, kto z kim ma walczyć i kiedy. A teraz co jest? O wszystkim decyduje Dana White i jego pojęcie o tym gdzie i na czym zrobić kasę. I jak jest jakiś zawodnik dobry, ale nie umiejący opluwać innych, to się nie przebije. Wiadomo, to się sprzedaje, ale w mojej opinii to ma krótkie nogi i znacząco przyczynia się do spadku zainteresowania MMA jako sportem. To co robił Conor McGregor przechodziło wszelkie pojęcie niesmaku, jak dla mnie takich palantów powinno się temperować a nie wynosić na piedestał. I jak zdobył pas to powinny być jasno wytyczone reguły, że w takim a takim czasie ma bronić pasa, a jak nie to niech go odda i spier…

    I tak samo powinny być reguły dotyczące możliwości rewanżu. To że do tej pory nie doszło do rewanżu z Aldo to jest skandal. Gość był mistrzem tyle lat i tak go potraktowano, bo ten rudy palant chciał się popisać. Nie powinno się na to pozwalać, to niszczy ten sport, bo przekształca go w cyrk.

    2. Polityka antydopingowa.

    Czytając wypowiedzi różnych zawodników mówiących o tym, że większość tych gości jest na dopingu, naprawdę nie chce się tego już oglądać.

    To co zrobiono z Brockiem Lesnarem, naginając reguły żeby go dopuścić do tej śmiesznej gali UFC 200, pokazało, że liczy się tylko kasa i nic więcej. Koleś powinien być badany kilka miesięcy wcześniej, wyszłoby, że był na koksie i nie mógłby walczyć. Naginając te reguły sprawiono, że walczył, wygrał, zrobił show, zarobił miliony, a teraz zaszył się pod ziemię, wrócił do cyrku WWE i śmieje się z idiotów oglądających tę galę, bo wie, że nikt mu już nic nie zrobi i pieniędzy nijak nie da się mu odebrać. Takie rzeczy naprawdę niszczą ten sport. Tak jak po aferze Lance'a Armstronga przestałem interesować się kolarstwem bo już im wszystkim nie ufam, po aferach Marion Jones i innych lekkoatletów mam już dziś w d… olimpiadę, tak powoli umiera moje zainteresowanie MMA. Powinno być w kontrakcie zapisane, że jak wpadasz na koksie to oddajesz wszystko co zarobiłeś plus samochód i chałupę, może wtedy coś by to zmieniło. Ale oczywiście to się nie stanie.

    3. KSW

    Dla mnie polskie MMA to przede wszystkim KSW, nie zainteresowałem się aż tak bardzo innymi galami, PLMMA itp. Kiedyś bardzo lubiłem te gale, ale niestety to się zmienia. Zastanawiałem się dlaczego i nie do końca wiem. Wydaje mi się, że Polsce nie udało się znaleźć innych równie interesujących zawodników co Mamed. Reszta KSW to niestety, moim zdaniem, jedna wielka mizeria. Promowanie gal na Pudzianie już się nie sprawdza, jego hype dawno minął. Walki tłustych dziadków w ogóle mnie nie cieszą, jak patrzę na Różala i innych, totalnie bez kondycji i umiejętności, to wyłączam telewizor, nie ma sensu na to patrzeć. Lubię kilku zawodników, ale oni walczą rzadko, liczyłem bardzo na Drwala, niestety się przeliczyłem. Lubię Saidowa, Bońkowskiego, Moksa, Azhiev'a, Sowińskiego, bo w ich walkach widać pasję i serce, ale to chyba wszyscy. Brakuje mi świeżej krwi, młodego narybku z prawdziwą ikrą. Poza tym, gale KSW są tak rzadko, że to po prostu jedna wielka porażka. UFC organizuje kilkadziesiąt gal w roku, a KSW ile? 4 czy 5? Śmiech na sali. Jak to ma budować popularność tego sportu? Powinna być przynajmniej jedna gala na miesiąc, objazdowo po Polsce, wtedy to by miało jakiś sens.

    To wszystko co mam do powiedzenia. Sorry, jeśli kogoś obraziłem, nie miałem takiego zamiaru. Chciałem przedstawić tylko swoje zdanie, totalnego lajkonika w tym temacie, ale jednak kogoś (wciąż) lubiącego ten sport.

    Pozdro dla wszystkich

    JK

  47. Hehe, miało być Mańkowskiego :-))

    Borys Mańkowski, w skrócie Bońkowski, logiczne, co nie? 🙂

    Z tego samego klubu co Mamrot 🙂

  48. Spadek zaintersowania KSW na Waszym poratalu mogł równie dobrze zostać wywolany pojawieniem sie silnego gracza na rynku, skupiajacego sie glownie na polskim rynku mma, konsolidującego jednoczesnie kilku mniejszych graczy. Oczywiscie tylko sobie gdybam,

    Tia…:homer:

  49. moi znajomi jeszcze rok temu nie wiedzili kto to Aśka, UFC, czy nawet KSW. Dzisiaj wszyscy znają KSW, wiedza kim jest Joasia, co to jest UFC, znają Conora. Moim zdaniem popularność MMA wzrasta, przynajmniej patrząc po moich bliskich/znajomych.

  50. A mnie jakoś walka  Tybury nie zachwyciła, serio.

    Tzn, KO zacne i za to oczywiście brawa. Bonus należał się , choć przy tak chujowej gali (dawno tak słabej nie widziałem) , to też nie jest jakiś meeega wyczyn (mega – owszem) .

    Polak był bardzo wolny w stójce. Owszem coś tam trafiał, ale tak na szybko, jakoś go sobie wyobraziłem z Cainem , czy JDS  albo Miocicem…i nie widzę Tybury zbytnio w tych zestawieniach.

    Choć z drugiej strony, Pesta wygladał bardzo słabo. Więc może i Polak jest serio tak dobry…?

    Sorki, że smędzę z rana, ale kręgosłup mnie nakurwia.

  51. A mnie jakoś walka  Tybury nie zachwyciła, serio.

    Tzn, KO zacne i za to oczywiście brawa. Bonus należał się , choć przy tak chujowej gali (dawno tak słabej nie widziałem) , to też nie jest jakiś meeega wyczyn (mega – owszem) .

    Polak był bardzo wolny w stójce. Owszem coś tam trafiał, ale tak na szybko, jakoś go sobie wyobraziłem z Cainem , czy JDS  albo Miocicem…i nie widzę Tybury zbytnio w tych zestawieniach.

    Choć z drugiej strony, Pesta wygladał bardzo słabo. Więc może i Polak jest serio tak dobry…?

    Sorki, że smędzę z rana, ale kręgosłup mnie nakurwia.

    Spodziewaj się listonosza z zaproszeniem na sparingi do S4, cwaniaczku.

  52. Era fejsbuka też robi swoje. Fora internetowe w dużej mierze po prostu zamierają. Przykładowo wszystkie miejsca, gdzie czytałem lub dyskutowałem o muzyce albo zdechły, albo są w agonii. Nie ma polskiego sensownego dużego forum o książkach. Cohones to w zasadzie jedyne naprawdę duże forum, które śledziłem/gdzie się udzielałem, gdzie dalej jest życie, a nie zdychanie lub piszący jednego posta na dzień weterani.

    To jest prawda. Wszystkie fora, na których kiedykolwiek się udzielałem (nie licząc Cohones, ale tutaj moja aktywność nigdy nie wykroczyła poza jakieś incydentalne komentarze) zdechły. Co jest o tyle przykre, że facebook to straszne gówno – te grupy itd. nie zastępują forów ze względu na mocno ograniczone funkcjonalności.

  53. Nie ma znaczenia czy to MMA, skoki narciarskie, F1 czy piłka nożna. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

    Akurat F1 jest tutaj dobrym przykładem, jak ogłoszono że Polska zakochana jest w Formule 1, planowano budować tory wyścigowe, a teraz oglądalność nie przekracza 100 tysięcy widzów. Zostali tylko hardkorowi fani, przeciętny Polak olał już F1. Skoki i piłka to zupełnie inna kategoria, bo mają ogromną promocję w TVP, w ciągu roku pokazują Polakom kilkadziesiąt konkursów skoków, zawody w Polsce to już coroczna reguła, więc sukces jest gwarantowany. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale widzowi zaserowano obiad w postaci KSW na otwartym Polsacie, a potem kazano mu głodować, ograniczając MMA do niszowego kanału i drogiego PPV.

    Era fejsbuka też robi swoje. Fora internetowe w dużej mierze po prostu zamierają

    Dobrze, ale czy na facebooku panuje nadal zainteresowanie MMA? Pamiętam czasy jak na głównej tablicy 90% wpisów dotyczyła hejtów na Najmana, zachwytów Pudzianem czy sucharów o Mamedzie. Widziałeś podobne wpisy dotyczące Jotki, Tybury, Kowalkiewicz? Szczerze mówiąc jedyne osoby które piszą o MMA to znajomi z cohones, Juras i kilka stron  z branży. To jest nadal ograniczone grono ludzi. Jeszcze 3 lata temu przed każdą galą dostawałem od znajomych pytania o stream, co myślę o walkach, albo co tam słychać w UFC. Ostatnio spotkałem kumpla który lubi MMA, ale nie jest wielkim ekspertem i był zszokowany że Weidman nie ma już pasa. No bo skąd miałby o zmianie posiadacza wiedzieć? Janusze nie zarywają nocy dla UFC, a media nie są zainteresowane promocją MMA.

    Z oglądaczy KSW spora część z nich stała się ludźmi oglądającymi UFC i to oglądającymi nie dla Joanny Jędrzejczyk (choć to też) czy innych Polaków, tylko dla największych wydarzeń oferowanych przez organizację.

    Jakubie, serio? Ilu januszy ogląda UFC? Galę w Zagrzebiu z udziałem Polaków, oglądało 23 tysiące osób na Extreme Channel. Silvę z Bispingiem, 11 tysięcy Polaków. KSW 22 obejrzało 3.4 mln osób. Jeśli chodzi o nas, użytkowników cohones, to zgoda, spora część zainteresowanie MMA zaczynała od Pudziana, a teraz namiętnie interesuje się UFC. Ale ile nowych osób przyciągnęło UFC i Joanna Jędrzejczyk? Nawet jak zerkniesz na cohones to większość są ludzie z dużym stażem, albo tacy którzy jarać MMA zaczęli się przez Pudziana, czy Mameda, a nie dzięki Narkunowi, Jotce czy Bedorfowi. Wystarczy zajrzeć na czat, który kiedyś padał przy każdej walce Polaka w UFC, teraz często zdarza się że jest gala numerowana, a na czacie siedzi 10 osób. Gdzie są Ci Polacy którzy oglądają UFC? Bo nie mówimy chyba o tych kilkunastu tysiącach oglądających Extreme Channel, i pewnie drugim tyle na streamach. To ile tych osób z Polski ogląda UFC? 50 tysięcy? 100? To jest spora część z 3.4 mln widzów KSW?

    I to się według mnie od kilkunastu miesięcy dzieje – nadwiślański rynek napędzany jest bardziej przez Ultimate Fighting Championship niż przez Konfrontację Sztuk Walki.

    Dobrze, więc w jaki sposób UFC generuje zainteresowanie Polaków MMA? Aśka? Jest rozpoznawalna w Polsce, ale nie mamy żadnej Jędrzejczykomanii. Sporo fanów zyskała zdobywając pas UFC, ale nie ma od tamtej pory jakichś gwałtownych wzrostów popularności. Jotko, Tybura czy Fabiński? Szczerze mówiąc wątpię że przeciętny Polak zapytany na ulicy o tych panów będzie w stanie cokolwiek o nich powiedzieć. A o wałku w walce Mameda, Różalu który udusił Pudziana, jakimś Arabie wchodzącym przy hymnie terrorystów, już bardziej. Generalnie nie w tym jednak rzecz, bo o ile kilka lat temu MMA było napędzane przez gale KSW w otwartym Polsacie, przez MMA Attack, i powiem świeżości jaki oferowało UFC, tak teraz te 3 czynniki zostały obalone. KSW przestało "zdobywać nowych fanów dla MMA", a UFC nie wypełnia tej luki, ich gala w Krakowie nie odbiła się wielkim echem w perspektywie całego kraju, gale nie są oglądane przez milionową widownię, nie trafili do żadnej liczącej się telewizji, gazety nie piszą o wydarzeniach z UFC. Natomiast KSW mimo iż ich produkty jest często wybrakowany i mocno ułomny, nadal potrafi przyciągnąć swoją stałą widownię. Zresztą sami wiele razy pisaliście o tym jak podczas gal KSW rośnie ilość lajków MMA Rocks na facebooku, a podczas UFC aż takiego wielkiego szału nie ma.

    22 marzec 2014. KSW 26: Materla vs. Silva III. Czyli standardowo dobry event KSW – ówczesne rekordy MMAROCKS. Wynik: X.

    5 lipiec 2014. UFC 175: Weidman vs. Machida. Czyli najwyższy poziom UFC, Chris tuż po drugim zwycięstwie nad Silvą. Wynik: zaledwie 39% z X.

    23 maj 2015. UFC 187: Cormier vs. Johnson / Weidman vs. Belfort. Wynik: już 71% z X.

    5 marzec 2016. UFC 196: McGregor vs. Diaz, czyli najlepszy wynik u nas. Wynik: 197% z X.

    27 maj 2015. KSW 35: Chalidow vs. Karaoglu, czyli najlepszy wynik KSW u nas. Wynik: 154% z X.

    Czyli bazując na danych MMAROCKS można wyliczyć (bardzo łopatologicznie, przyznaję, ale tyle mogę pokazać;), że przez zaledwie dwa lata popularność dyscypliny podwoiła się. W międzyczasie urosła zarówno popularność KSW jak i UFC, ale popularność KSW wzrosła "tylko" o połowę, natomiast wyniki UFC wzrosły przeszło czterokrotnie.

    Jakubie, mimo iż zgrabnie to wszystko napisałeś, nie mogę się z Tobą zgodzić. KSW 26, było galą bez udziału Pudziana i Mameda. Bez swoich największych gwiazd. Podobnie gala z Weidmanem i Machidą, mimo obecności Rondy Rousey nie była zachwycająca. UFC 196 i KSW 35 miały swoje medialne bomby w postaci porażki McGregora i wałka przy wygranej Chalidowa. Jasne że medialnie musiały zrobić ogromne zainteresowanie, nabijając wyświetlenia i komentarze. Tak samo to że UFC w Zagrzebiu jest rekordowym tematem w historii cohones, nie oznacza że zainteresowanie tą galą było tak ogromne (dwa razy większe niż UFC 200), po prostu był tam temat który nabijał wyświetlenia i komentarze. Czy to że mecz Polska-Portugalia obejrzało 16 milionów osób, a Polska-Szkocja rok wcześniej 3 miliony, oznacza że zainteresowanie piłką nożną wzrosło 5krotnie? Nie, po prostu mecz na Euro wzbudzał większe zainteresowanie niż mecz eliminacyjny, tak samo jak McGregor wzbudza większe zainteresowanie niż Weidman.

    Wyświetlenia stron i ilość komentarzy na MMA Rocks jak dla mnie nie jest jednak miarodajnym wyznacznikiem wzrostu popularności MMA w Polsce. Przede wszystkim dlatego że to wciąż zamknięte grono miłośników tej dyscypliny, a nie całe społeczeństwo. To że my wymienimy między sobą tysiąc postów, nie oznacza że popularność MMA rośnie. Bazując na tym że gala z McGregorem była popularniejsza od tej z Weidmanem, przedstawiasz wniosek że MMA w Polsce jest dwukrotnie popularniejsze. Pokaż mi gdzie, bo ja tego nie widzę. PLMMA robi coraz mniej gal, MMA Attack i PROMMAC upadły, FEN robi swoje gale ale widownie ma wciąż niewielką, KSW nadal odcina kupony od Mameda i Pudziana, których promowało na otwartym Polsacie kilka lat temu, TUF z Aśką obejrzało w naszym kraju pewnie mniej niż 10 tysięcy osób, bo nawet na cohones spora część olała ten program, UFC na Extreme Channel ogląda po maksymalnie 25 tysięcy widzów, MMA nie podbija mediów niebranżowych. Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

  54. Dobrze, ale czy na facebooku panuje nadal zainteresowanie MMA? Pamiętam czasy jak na głównej tablicy 90% wpisów dotyczyła hejtów na Najmana, zachwytów Pudzianem czy sucharów o Mamedzie. Widziałeś podobne wpisy dotyczące Jotki, Tybury, Kowalkiewicz? Szczerze mówiąc jedyne osoby które piszą o MMA to znajomi z cohones, Juras i kilka stron  z branży. To jest nadal ograniczone grono ludzi. Jeszcze 3 lata temu przed każdą galą dostawałem od znajomych pytania o stream, co myślę o walkach, albo co tam słychać w UFC. Ostatnio spotkałem kumpla który lubi MMA, ale nie jest wielkim ekspertem i był zszokowany że Weidman nie ma już pasa. No bo skąd miałby o zmianie posiadacza wiedzieć? Janusze nie zarywają nocy dla UFC, a media nie są zainteresowane promocją MMA.

    Trudno mi powiedzieć, bo nigdy nie miałem na tablicy wysypu wiadomości dotyczących MMA, nawet wcześniej. Ot, ktoś się ucieszy z nie-fanów MMA, że Joasia wygrała i jest polską dumą albo się cieszy, że jedzie na KSW. Wcześniej nie było tylko cieszenia się z Joasi. Nigdy żaden Janusz nie pytał mnie o streama, co najwyżej o to, czy ten cały Silwa by pokonał Mameda – tak ze dwa razy.

  55. Akurat F1 jest tutaj dobrym przykładem, jak ogłoszono że Polska zakochana jest w Formule 1, planowano budować tory wyścigowe, a teraz oglądalność nie przekracza 100 tysięcy widzów. Zostali tylko hardkorowi fani, przeciętny Polak olał już F1. Skoki i piłka to zupełnie inna kategoria, bo mają ogromną promocję w TVP, w ciągu roku pokazują Polakom kilkadziesiąt konkursów skoków, zawody w Polsce to już coroczna reguła, więc sukces jest gwarantowany. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale widzowi zaserowano obiad w postaci KSW na otwartym Polsacie, a potem kazano mu głodować, ograniczając MMA do niszowego kanału i drogiego PPV.

    Dobrze, ale czy na facebooku panuje nadal zainteresowanie MMA? Pamiętam czasy jak na głównej tablicy 90% wpisów dotyczyła hejtów na Najmana, zachwytów Pudzianem czy sucharów o Mamedzie. Widziałeś podobne wpisy dotyczące Jotki, Tybury, Kowalkiewicz? Szczerze mówiąc jedyne osoby które piszą o MMA to znajomi z cohones, Juras i kilka stron  z branży. To jest nadal ograniczone grono ludzi. Jeszcze 3 lata temu przed każdą galą dostawałem od znajomych pytania o stream, co myślę o walkach, albo co tam słychać w UFC. Ostatnio spotkałem kumpla który lubi MMA, ale nie jest wielkim ekspertem i był zszokowany że Weidman nie ma już pasa. No bo skąd miałby o zmianie posiadacza wiedzieć? Janusze nie zarywają nocy dla UFC, a media nie są zainteresowane promocją MMA.

    Jakubie, serio? Ilu januszy ogląda UFC? Galę w Zagrzebiu z udziałem Polaków, oglądało 23 tysiące osób na Extreme Channel. Silvę z Bispingiem, 11 tysięcy Polaków. KSW 22 obejrzało 3.4 mln osób. Jeśli chodzi o nas, użytkowników cohones, to zgoda, spora część zainteresowanie MMA zaczynała od Pudziana, a teraz namiętnie interesuje się UFC. Ale ile nowych osób przyciągnęło UFC i Joanna Jędrzejczyk? Nawet jak zerkniesz na cohones to większość są ludzie z dużym stażem, albo tacy którzy jarać MMA zaczęli się przez Pudziana, czy Mameda, a nie dzięki Narkunowi, Jotce czy Bedorfowi. Wystarczy zajrzeć na czat, który kiedyś padał przy każdej walce Polaka w UFC, teraz często zdarza się że jest gala numerowana, a na czacie siedzi 10 osób. Gdzie są Ci Polacy którzy oglądają UFC? Bo nie mówimy chyba o tych kilkunastu tysiącach oglądających Extreme Channel, i pewnie drugim tyle na streamach. To ile tych osób z Polski ogląda UFC? 50 tysięcy? 100? To jest spora część z 3.4 mln widzów KSW?

    Dobrze, więc w jaki sposób UFC generuje zainteresowanie Polaków MMA? Aśka? Jest rozpoznawalna w Polsce, ale nie mamy żadnej Jędrzejczykomanii. Sporo fanów zyskała zdobywając pas UFC, ale nie ma od tamtej pory jakichś gwałtownych wzrostów popularności. Jotko, Tybura czy Fabiński? Szczerze mówiąc wątpię że przeciętny Polak zapytany na ulicy o tych panów będzie w stanie cokolwiek o nich powiedzieć. A o wałku w walce Mameda, Różalu który udusił Pudziana, jakimś Arabie wchodzącym przy hymnie terrorystów, już bardziej. Generalnie nie w tym jednak rzecz, bo o ile kilka lat temu MMA było napędzane przez gale KSW w otwartym Polsacie, przez MMA Attack, i powiem świeżości jaki oferowało UFC, tak teraz te 3 czynniki zostały obalone. KSW przestało "zdobywać nowych fanów dla MMA", a UFC nie wypełnia tej luki, ich gala w Krakowie nie odbiła się wielkim echem w perspektywie całego kraju, gale nie są oglądane przez milionową widownię, nie trafili do żadnej liczącej się telewizji, gazety nie piszą o wydarzeniach z UFC. Natomiast KSW mimo iż ich produkty jest często wybrakowany i mocno ułomny, nadal potrafi przyciągnąć swoją stałą widownię. Zresztą sami wiele razy pisaliście o tym jak podczas gal KSW rośnie ilość lajków MMA Rocks na facebooku, a podczas UFC aż takiego wielkiego szału nie ma.

    Jakubie, mimo iż zgrabnie to wszystko napisałeś, nie mogę się z Tobą zgodzić. KSW 26, było galą bez udziału Pudziana i Mameda. Bez swoich największych gwiazd. Podobnie gala z Weidmanem i Machidą, mimo obecności Rondy Rousey nie była zachwycająca. UFC 196 i KSW 35 miały swoje medialne bomby w postaci porażki McGregora i wałka przy wygranej Chalidowa. Jasne że medialnie musiały zrobić ogromne zainteresowanie, nabijając wyświetlenia i komentarze. Tak samo to że UFC w Zagrzebiu jest rekordowym tematem w historii cohones, nie oznacza że zainteresowanie tą galą było tak ogromne (dwa razy większe niż UFC 200), po prostu był tam temat który nabijał wyświetlenia i komentarze. Czy to że mecz Polska-Portugalia obejrzało 16 milionów osób, a Polska-Szkocja rok wcześniej 3 miliony, oznacza że zainteresowanie piłką nożną wzrosło 5krotnie? Nie, po prostu mecz na Euro wzbudzał większe zainteresowanie niż mecz eliminacyjny, tak samo jak McGregor wzbudza większe zainteresowanie niż Weidman.

    Wyświetlenia stron i ilość komentarzy na MMA Rocks jak dla mnie nie jest jednak miarodajnym wyznacznikiem wzrostu popularności MMA w Polsce. Przede wszystkim dlatego że to wciąż zamknięte grono miłośników tej dyscypliny, a nie całe społeczeństwo. To że my wymienimy między sobą tysiąc postów, nie oznacza że popularność MMA rośnie. Bazując na tym że gala z McGregorem była popularniejsza od tej z Weidmanem, przedstawiasz wniosek że MMA w Polsce jest dwukrotnie popularniejsze. Pokaż mi gdzie, bo ja tego nie widzę. PLMMA robi coraz mniej gal, MMA Attack i PROMMAC upadły, FEN robi swoje gale ale widownie ma wciąż niewielką, KSW nadal odcina kupony od Mameda i Pudziana, których promowało na otwartym Polsacie kilka lat temu, TUF z Aśką obejrzało w naszym kraju pewnie mniej niż 10 tysięcy osób, bo nawet na cohones spora część olała ten program, UFC na Extreme Channel ogląda po maksymalnie 25 tysięcy widzów, MMA nie podbija mediów niebranżowych. Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

    Za długie:razz:oke: :homer:

  56. Dobrze, więc w jaki sposób UFC generuje zainteresowanie Polaków MMA? Aśka? Jest rozpoznawalna w Polsce, ale nie mamy żadnej Jędrzejczykomanii.

    To jest to o czym pisałem – wybujałe oczekiwania, jakie miała branża. Jeśli ktoś liczy, że w MMA będzie kiedyś jakaś "mania", to raczej się rozczaruje.

    Sporo fanów zyskała zdobywając pas UFC, ale nie ma od tamtej pory jakichś gwałtownych wzrostów popularności.

    Dokładnie to napisałem, nie ma gwałtownych wzrostów za to jest stała tendencja wzrostowa. Odwołuję się do danych podawanych przez Jacka Łosaka – porównaj te sprzed dwóch lat a te dzisiejsze.

    KSW przestało "zdobywać nowych fanów dla MMA", a UFC nie wypełnia tej luki, ich gala w Krakowie nie odbiła się wielkim echem w perspektywie całego kraju, gale nie są oglądane przez milionową widownię, nie trafili do żadnej liczącej się telewizji, gazety nie piszą o wydarzeniach z UFC. Natomiast KSW mimo iż ich produkty jest często wybrakowany i mocno ułomny, nadal potrafi przyciągnąć swoją stałą widownię.

    No ale jaki z tego wniosek? Że marka UFC nie rośnie, czy że marka UFC nie jest jeszcze choćby w częsci znana w Polsce jak marka KSW? Jak dla mnie to drugie.

    Zresztą sami wiele razy pisaliście o tym jak podczas gal KSW rośnie ilość lajków MMA Rocks na facebooku, a podczas UFC aż takiego wielkiego szału nie ma.

    Od pewnego czasu rosną równie mocno przy okazji dużych wydarzeń UFC.

    Jakubie, mimo iż zgrabnie to wszystko napisałeś, nie mogę się z Tobą zgodzić. KSW 26, było galą bez udziału Pudziana i Mameda. Bez swoich największych gwiazd.

    No to chyba działa na korzyść mojej tezy, co nie? Słabe KSW robiło o 61% lepszy wynik niż mocne UFC.

    UFC 196 i KSW 35 miały swoje medialne bomby w postaci porażki McGregora i wałka przy wygranej Chalidowa. Jasne że medialnie musiały zrobić ogromne zainteresowanie, nabijając wyświetlenia i komentarze.

    Dlatego właśnie zestawiłem te gale – dwa obecnie najmocniejsze strzały KSW i UFC – i ten UFC był znacznie mocniejszy na MMAROCKS> Poza tym pisałem, że obecnie tendencja jest taka, że duże gale UFC robią lepsze wyniki niż gale KSW. Mam Ci zestawienie wszystkich evetów wykazać, żebyś mi uwierzył?

    Tak samo to że UFC w Zagrzebiu jest rekordowym tematem w historii cohones, nie oznacza że zainteresowanie tą galą było tak ogromne (dwa razy większe niż UFC 200), po prostu był tam temat który nabijał wyświetlenia i komentarze. Czy to że mecz Polska-Portugalia obejrzało 16 milionów osób, a Polska-Szkocja rok wcześniej 3 miliony, oznacza że zainteresowanie piłką nożną wzrosło 5krotnie? Wyświetlenia stron i ilość komentarzy na MMA Rocks jak dla mnie nie jest jednak miarodajnym wyznacznikiem wzrostu popularności MMA w Polsce.

    No ale ja nigdzie tego nie napisałem. Z dwa posty dalej tłumaczyłem, że to nie są bezpośrednio przekładalne dane ale mimo to można na ich podstawie zobaczyć pewne bardziej globalne tendencje. Możesz oczywiście uważać przeciwnie, tylko że ja się przynajmniej podpieram jakimiś falsyfikowalnymi danymi, a nie swoimi wyobrażeniami.

    Pokaż mi gdzie, bo ja tego nie widzę. PLMMA robi coraz mniej gal, MMA Attack i PROMMAC upadły, FEN robi swoje gale ale widownie ma wciąż niewielką, KSW nadal odcina kupony od Mameda i Pudziana, których promowało na otwartym Polsacie kilka lat temu, TUF z Aśką obejrzało w naszym kraju pewnie mniej niż 10 tysięcy osób, bo nawet na cohones spora część olała ten program, UFC na Extreme Channel ogląda po maksymalnie 25 tysięcy widzów, MMA nie podbija mediów niebranżowych. Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

    Znam z 5 osób, które oglądają UFC na ESC. 3 są z redakcji. MMA nie oglądają nasze babcie tylko młodzi ludzie, dla których wpisanie w Google: UFCX + video stream nie stanowi większego problemu. Ilość spamu z linkami do gal, jaki kasujemy w trakcie gal oraz ilość zapytań na fanpage'ach o MMA (nie tylko na naszym) jest tego dość dobrym przykładem.

  57. Brawo! Marcin potwierdzil swoje predyspozycje i zrobil co do niego nalezalo. Fajnym rozwiazaniem byloby gdyby Marcin kolejna walke zawalczyl z Hamiltonem, ktory pokonal 2 Polakow ale tym razem ta sztuka chyba by sie nie udala. Nie moge nie odniesc sie rownuez do Grabowskiego….zeby coa ugrac w UFC trzeba miec trenerow sztab klub i solidne przygotowania. Gdy porownamy zaplecze tych 2 zawodnikow zobaczymy jaka droga powinien pojsc zawodnik, ktory chce walczyc i wygrywac a nie tylko walczyc

  58. @Benoit, @Jakub Bijan, zabrzmie pewnie jak ktos na lozu smierci, ale strasznie tesknie do czasow gdy takie poparte wiedza i sensownymi argumentami polemiki byly tutaj na porzadku dziennym. Dzieki Panowie. Postaram sie wlaczyc do tej interesujacej dyskusji, ale musze to wszystko przemyslec 😉

  59. Ja w tej dyskusji podzielam zdanie @Benoit. Czy fakt, że część fanów przeniosła lub rozszerzyła swoje zainteresowania z KSW na UFC, świadczy o wzroście popularności mma? Sam jestem ciekaw ilu nowych sympatyków zyskało mma, na przestrzeni ostatnich 2 lat, może @Jakub Bijan nam powie jak wyglądają tendencje pojawiania się nowych użytkowników na Cohones, przy okazji jakich eventów przybywa ich najwięcej? 

    Podobnie jak przedmówcy, odnoszę wrażenie, że KSW przestało inwestować w rozwój polskiego rynku, nie wiem czy sami uznali, czy mają wyniki badań mówiące o małym potencjale do zagospodarowania, ale od jakiegoś czasu szukają klienta za granicą. Zrobili galę w Londynie, wprowadzili angielski komentarz, rozszerzają o kolejne kraje dostępność platformy KSW.tv. Wygląda na to, że w Polsce doszli już do ściany.

    Z drugiej strony, UFC widzi Europę jako całość i nie robi nic, żeby powalczyć o rynek polski, mistrzyni trafiła im się nieco przypadkowo i pewnie zdąży skończyć karierę zanim ktoś na poważnie wykorzysta to promocyjnie. Nawet walka JJ vs KK w naszym kraju nie ma sensu, ponieważ Extreme Sports Channel, ze swoją dostępnością, tego nie zdyskontuje. Tutaj nic się nie zmieniło od nieudanej gali w Krakowie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.