
Po ostatnie pięściarskiej porażce Artura Szpilki głośno zrobiło się o jego potencjalnych występach dla organizacji KSW. Sam zainteresowany zabrał ostatecznie głos w tej sprawie i potwierdził, że ewentualne walki w MMA będą jednak musiały poczekać. Na łamach dzisiejszego „Faktu” opublikowano krótką rozmowę z pięściarzem, w której powiedział:
Wracam jako pięściarz, to mój sport. Nie zamykam sobie drogi do KSW kiedyś w przyszłości. Spotkałem się z Martinem Lewandowskim, współwłaścicielem tej federacji. Fajny gość, ale teraz nie biorę tego pod uwagę.
Szpilka dodał również, że po ostatnie przegranej z Adamem Kownackim, myślał o zakończeniu bokserskiej kariery.
Zaraz po walce chciałem skończyć boksować. Minęło trochę czasu i uznałem, że tak byłoby najłatwiej, a ja nie chcę takich rozwiązań. Boks, to obok Kamili i moich psów, moje życie. Ten sport pokazał mi dobre i złe strony życia. Nie skończę więc teraz walczyć.






















