
Ciekawy wywiad z Marcinem Najmanem na temat MMA, Pudziana i treningu, przeprowadzony przez Artura Przybysza.
Podobno bardzo ostro ruszyłeś z treningami MMA? – Ja zawsze trenuję. Jednak przed samą walką dużo intensywniej. Tak samo przedstawia się sytuacja w treningu MMA. Cały czas ćwiczę, a intensywne zajęcia rozpoczną się kilka tygodni przed pojedynkiem. Jak z przyswajaniem technik zapaśniczych? – Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie będę zawodnikiem parterowym. Dlatego trenuję konkretne elementy, które w połączeniu z odpowiednią taktyką i szybkimi rękoma pomogą mi odnieść zwycięstwo. A z kim trenujesz przed swoim debiutem w MMA? – U siebie w Częstochowie z Łukaszem Wosiem, a jak jestem w Warszawie ćwiczę z Robertem Kosteckim. Z Łukaszem Wosiem? Dlaczego akurat z nim, a nie u Krzyśka Kułaka, który w Częstochowie ma bardzo dobrze prosperującą sekcję MMA? – Z Łukaszem znamy się od wielu lat. Uważam, że jest niedocenionym zawodnikiem, któremu w walkach brakuje trochę doświadczenia i przede wszystkim szczęścia. Prócz tego jest bardzo ambitnym i wytrzymałym fighterem. Wszyscy, którzy z nim kiedykolwiek trenowali powiedzą, że sprawia kłopoty każdemu. Co do Krzyśka to on również zaoferował mi swoją pomoc. Jestem jemu wdzięczny za nią i niewykluczone, że również z niej skorzystam. Jednak póki, co się nie rozdwoję. Jak przedstawia się kwestia walk sparingowych? Stoczyłeś już jakąś? – Jeszcze nie czas na sparingi w MMA. Dopiero w kwietniu je rozpocznę. Czy miesiąc przed pojedynkiem to nie za późno? Zdążysz wraz z trenerami popracować nad ewentualnymi błędami w walce? – Bez obaw, będę gotowy na czas! Od kilku dni w mediach aż huczy o twojej potencjalnej walce w formule MMA przeciwko mistrzowi świata strongmanów, Mariuszowi Pudzianowskiemu. Skąd pomysł na taki pojedynek? – Mariusz oznajmił w mediach, że chce walczyć. Właściciele federacji KSW, Martin Lewandowski i Maciej Kawulski od razu wiedzieli, co mają z taką informacją zrobić. Zadali mi pytanie czy zgodzę się na taką walkę? Ja wyzwań nie omijam, dlatego się zgodziłem. Poza tym z Mariuszem znamy się od jakiegoś czasu, dlatego przeprowadziliśmy wstępną rozmowę. I jakie są rezultaty tej rozmowy? – Jest naprawdę duża szansa, że do tego starcia dojdzie. Ta walka to byłby niewątpliwy hit! Kiedy zobaczymy konfrontację pięściarza z siłaczem? – Jest duża szansa, że do walki dojdzie w listopadzie lub grudniu, na dwunastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki”. Dlaczego dopiero w grudniu? – Mariusz potrzebuje kilku miesięcy na przygotowanie. Doskonale to rozumiem. Wiele osób twierdzi, że nie masz najmniejszych szans z Pudzianem. A ty, co o tym myślisz? – Ha, ha, ha… (śmiech) Na koniec chciałem zapytać o twoją przyszłość w MMA. Czy starty Najmana w tej formule ograniczą się tylko do czterech pojedynków, czy bez względu na ich wyniki będziesz chciał dalej kontynuować przygodę? – Czas pokaże, jaka będzie moja przyszłość w tej formule i czy będą kolejne walki. Na pewno wiem, że nie zrezygnuję z boksowania.
Rozmawiał Artur Przybysz Źródło: konfrontacja.com






















