Federacja KSW już jakiś czas temu informowała o swoich planach związanych z organizacją gali w Krakowie pod koniec tego roku. Jak podaje „Dziennik Polski”, negocjacje z Agencją Rozwoju Miasta są trudne, ponieważ cena wynajmu hali znacząco wzrosła.
Współwłaściciel KSW Martin Lewandowski potwierdza „Dziennikowi” te informacje:
Próbujemy porozumieć się z zarządcą hali, ale rozmowy są teraz trudniejsze ze względu na brak współpracy z miastem. Cena wynajmu jest bardzo wysoka i, na mój gust, trochę nierynkowa.
Dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztof Kowal mówi, że w praktyce w zeszłym roku koszty wynajmu hali pokryło miasto:
Wówczas wykupiliśmy promocję miasta Krakowa i Areny w czasie gali i przed wydarzeniem na wszystkich materiałach reklamowych oraz w telewizji, poprzez zapewnienie hali dla KSW. Czyli de facto wzięliśmy na siebie koszt wynajmu obiektu i zapłaciliśmy ARM-owi. O ile pamiętam, była to kwota oscylująca wokół 160 tys. zł.
Jak informuje „Dziennik Polski” aktualnie koszt wynajmu hali może być dwukrotnie wyższy i oscylować w granicach 300-350 tysięcy złotych.
Natomiast Krzysztof Kowal potwierdza, że w tym roku współfinansowanie imprezy nie wchodzi w grę:
Na pewno nie będzie żadnego współfinansowania ani współuczestniczenia przy organizacji. To nie wchodzi w rachubę
Sprawa organizacji gali nie jest jeszcze przesądzona, a Martin Lewandowski mówi, że KSW będzie poszukiwać dodatkowego sponsora.






















