Wrzosek KSW 37

Kilka dni temu gruchnęła informacja o tym, że Konfrontacja Sztuk Walki zorganizuje galę na PGE Stadionie Narodowym. KSW 39 ma się odbyć 27 maja. O tym historycznym wydarzeniu w rozmowie z dziennikiem Polska The Times opowiada jeden ze współwłaścicieli organizacji, Martin Lewandowski, który liczy na wypełnienie całego obiektu:

To dla mnie spełnienie marzeń. A jednocześnie bardzo duże wyzwanie. Cieszę się, że po ponad 12 latach działalności przyjdzie nam tworzyć największe wydarzenie MMA w tej części świata. Planujemy galę na 65 tysięcy osób. To ponad trzy razy więcej niż w największej hali, jaką do tej pory mogliśmy wypełnić. Nie lubimy robić gal dla pustych krzesełek, dlatego kibice mogą liczyć na duże widowisko. Stadion może wynająć każdy. Sztuka w tym, żeby wypełnić ten wspaniały obiekt.

Raczej nikt nie ma wątpliwości co do tego, że podstawowym warunkiem sprzedaży dużej ilości biletów na PGE Stadion Narodowy jest umieszczenie na karcie walk mocnych nazwisk. Obecnie ogłoszono występy czterech zawodników: Mariusza Pudzianowskiego, Damiana Janikowskiego, Mameda Chalidowa i Fernando Rodriguesa Juniora. Do nich mają dołączyć kolejne gwiazdy, o czym zapewnia Lewandowski:

Nie mogę jeszcze mówić o nazwiskach, bo chcemy budować dramaturgię informacyjną, a nie zdradzić wszystko od razu. Ale nasze plany dotyczące karty walk są bardzo ambitne. Na tej gali pojawią się najmocniejsze nazwiska w naszym MMA. Do tego liczba walk, w tym o pasy, będzie taka, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Od hardkorowych fanów po ludzi, którzy nie interesują się MMA na co dzień.

Warto w tym momencie przypomnieć, że rekord frekwencji na trybunach podczas gali MMA należy do nieistniejącej już organizacji Pride FC. Kilkanaście lat temu wydarzenie o podtytule „Schockvave” oglądało 71 tysięcy widzów. Z kolei rekord UFC padł w listopadzie 2015 roku na gali w Melbourne firmowanej nazwiskami Rondy Rousey, ale także naszej rodaczki, Joanny Jędrzejczyk. Ubiegłoroczną galę UFC 193 z trybun stadionu Etihad obserwowało 56 214 osób. Jeśli KSW uda się zrealizować plany, pobiją rekord największej organizacji MMA na świecie. Według Lewandowskiego, receptą na sukces będzie ściągnięcie nowych fanów, którzy wcześniej nie interesowali się Mieszanymi Sztukami Walki:

Po ostatniej gali, z walką Popka z Mariuszem Pudzianowskim, dotarliśmy do ludzi, którzy może gdzieś słyszeli o MMA, ale wcześniej nie mieli okazji naocznie przekonać się czym jest ta dyscyplina. Stadion to dla nas kolejny krok. Wyzwanie nie tylko pod względem organizacyjnym, ale też w zdobyciu serc innych grup niż tylko kibice sportowi.

Na temat majowej gali w krótkim wpisie na Twitterze wypowiedział się dzisiaj także drugi ze współwłaścicieli KSW, Maciej Kawulski: