Jay Silva postanowił przeprosić fanów MMA i organizację KSW za swoje zachowanie po gali KSW 29 w Krakowie. Silva po wyrównanej walce zremisował decyzją sędziów z Piotrem Strusem.
Chciałem przeprosić za swoje zachowanie po gali KSW. Zachowałem się nie w porządku. Obwiniałem wszystkich za to co stało się na gali. Teraz po kilku dniach, na spokojnie miałem czas obejrzeć walkę w swoim domu i widziałem że nie walczyłem tak dobrze jak mi się wydawało. Obwiniałem wszystkich za tą porażkę, za ten remis. Winiłem organizację KSW, sędziów punktowych i ringowego. Wrzuciłem wszystkich do jednego worka. Chciałem powiedzieć moim fanom, dziękuje wam za wsparcie i za to że wierzycie we mnie. Jestem zawiedziony tym jak walczyłem. Mogłem dać lepszą walkę ale czasami po prostu cośnie wychodzi. Za to wszystko mogę winić tylko siebie ponieważ w walce powinienem być bardziej agresywny. Powinienem walczyć tak jak w walce z Materlą. To nie wina sędziów, ani KSW tylko moja. Szczególnie chciałbym przeprosić Martina. Jestem bardzo wdzięczny za to jak KSW się troszczy o mnie, jak traktuje mnie kiedy jestem w Polsce. Moje zachowanie było nie w porządku. To nie wina sędziów, tylko i wyłącznie moja. W następnej walce pokaże się z dużo lepszej strony i dam dobrą walkę. Przepraszam też fanów i publiczność w Polsce. Mam nadzieję że zawalczę jeszcze w KSW bo uwielbiam tą organizację i następnym razem wszystko potoczy się inaczej.























