
Gdy oczy wszystkich skierowane są w stronę kategorii średniej, gdzie dochodzi do dość specyficznej sytuacji, coraz ciszej jest o wadze piórkowej. Do aktualnego stanu w tej kategorii przyzwyczaił się już każdy i nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek miało się w tym temacie zmienić. 19 sierpnia 2025 roku minęły dwa lata od ostatniej obrony tytułu mistrzowskiego KSW w kategorii piórkowej przez Salahdine’a Parnasse’a, który przez ten czas zdążył stracić poczucie obowiązku obrony pasa w tej wadze.
Ostatnie tygodnie to głośne dyskusje dotyczące kategorii średniej. Z kim powinien zawalczyć po powrocie prawdziwy mistrz Paweł Pawlak? Kogo wybierze Mamed Khalidov, który przez swój status ma ważne zdanie w tym temacie? Co z Piotrem Kuberskim, który zdążył zdobyć tymczasowy pas, następnie zdążył go obronić, ale wciąż nie ma pewności, że dostanie możliwość zdobycia prawdziwego pasa w najbliższym starciu? Co zadecydują Wojsław Rysiewski i właściciele KSW, bo wydaje się teraz, że niemal każda decyzja może kogoś delikatnie „skrzywdzić” (niemal, bo oczywiście walka Kuberski vs Pawlak musi się odbyć i powinna być pierwsza w kolejności)?
W tle rozgrywek w tej wadze jest jednak gdzieś w cieniu kategoria piórkowa, w której sytuacja wydaje się być jeszcze bardziej specyficzna. Salahdine Parnasse w sierpniu 2023 roku po raz ostatni walczył w obronie pasa kategorii piórkowej. Po odprawieniu przed czasem Roberta Ruchałę, Francuz zawalczył w kategorii półśredniej, a następnie trzykrotnie walczył w wadze lekkiej broniąc pas. Teraz najbliższą walkę Parnasse stoczy w boksie (październik 2025 roku), a następnie niewykluczone, że dojdzie do jego rewanżu z Adrianem Bartosińskim. Te pojedynki przesuwają jego potencjalną obronę pasa w wadze piórkowej o kolejne miesiące – o ile w ogóle do takiej obrony w przyszłości dojdzie.
Oczywiście wiadomo też, że są problemy ze znalezieniem rywala dla Salahdine’a Parnasse’a. Wojsław Rysiewski wspominał, że szukano mu przeciwnika w organizacji RIZIN – Roberto De Souza nie chce walczyć poza Japonią, a Kleber Koike Erbst postawił zaporowe warunki finansowe, na które KSW nie może się zgodzić (program Klatka Po Klatce). Nie tak dawno temu przyznał też, że Robert Ruchała przed odejściem z KSW odrzucił propozycję walki z Francuzem (wywiad na kanale MMA-bądź na bieżąco) – miał on jednak przynajmniej możliwość zdobycia tymczasowego pasa, który następnie bronił. Wszystko wygląda więc na to, że próby były, ale chętnych nie było – taka sytuacja może jednak ciągnąć się latami. Mimo świetnej, jak zapewniają właściciele KSW, współpracy z RIZIN, nie udaje się pozyskać żadnego zawodnika z tamtej organizacji. Wszystko wskazuje na to, że inni zawodnicy z rankingu propozycji walki z Parnasse’em nawet nie dostali, a nie ma zbyt wielkiego sensu szukania kogoś poza organizacją, jeśli buduje się latami historię wagi piórkowej, która ma jasno określony ranking.
W całej sytuacji poszkodowani najbardziej na ten moment są Patryk Kaczmarczyk i Adam Soldaev. Obaj mogą toczyć kolejne pojedynki, ale nie mają pojęcia, czy w perspektywie kolejnych starć będzie w ogóle możliwość zawalczenia o pas mistrzowski. Na wszystkim traci też kategoria piórkowa w KSW – blokowanie pasa przez dwa lata sprawiło, że nie udało się organizacji wypromować żadnego nazwiska do mocnego poziomu. Oczywiście udało się to z Robertem Ruchałą (byłym tymczasowym mistrzem), ale ten już jest poza organizacją.
Naturalnym starciem wyłaniającym pretendenta jest oczywiście pojedynek Patryka Kaczmarczyka z Adamem Soldaevem – nie ma mocniejszych nazwisk w kategorii piórkowej w KSW, które mogłyby walczyć o miano pretendenta. Prawda jest jednak taka, że obaj powinni mierzyć się o prawdziwy pas tej kategorii, który od dwóch lat kurzy się na półce w pokoju Parnasse’a. Bez wątpienia obaj byliby mocnymi underdogami w starciu z Francuzem, ale pojedynki z tak klasowym zawodnikiem zarówno dla jednego, jak i drugiego byłyby mocnym punktem w rozwoju ich karier.
Gdy cały świat śmiał się z Jona Jonesa blokującego kategorię ciężką w UFC, w KSW dochodzi do podobnej sytuacji, bo Salahdine Parnasse bez wątpienia zapomniał o kategorii piórkowej. Status gwiazdy we Francji z pewnością pomaga 27-latkowi utrzymywać ten pas bez konieczności stawania do obrony, ale w tym wszystkim powinna być też jasna i stanowcza deklaracja samej organizacji – od dwóch lat Parnasse nie bronił pasa wagi piórkowej, w między czasie stoczył cztery walki w wyższych kategoriach, a teraz dostaje od KSW zgodę na walkę w boksie. Dochodzi do stagnacji, która uniemożliwia rozwój innym zawodnikom, a sama organizacja traci kolejne miesiące i lata, wyraźnie nie mając pomysłu na medialne rozkręcenie kategorii piórkowej i potencjalne budowanie nowych zawodników, pretendentów i mistrzów.
Jak jednak budować mistrzów, gdy w 2025 roku do tej pory w KSW mieliśmy tylko 7 pojedynków mistrzowskich (łącznie na 8 galach, gdzie odbyło się razem 71 pojedynków). Dla porównania – w 2016 roku odbyły się tylko 4 gale organizacji KSW, łącznie doszło do 35 pojedynków, wśród których aż 10 starć było o pasy mistrzowskie. Całe szczęście, że w październiku gala XTB KSW 111, gdzie do obron staną Phil De Fries i Rafał Haratyk – być może wynik sprzed 9 lat zostanie w tym roku pobity – tylko wtedy będzie to już 10 gal, 90 pojedynków i tylko 9 walk mistrzowskich…



























36 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Moderator
UFC Middleweight
Bellator Heavyweight
Moderator
Brutaal Bantamweight
UFC Middleweight
Legacy FC Heavyweight
M-1 Global Middleweight
NoLife FC
Legacy FC Featherweight
WSOF Middleweight
UFC Heavyweight
UFC Middleweight
Lejdis Fajt Najt
Roshi
BAMMA Bantamweight
PRIDE FC Lightweight
EFC Africa Lightweight
UFC Heavyweight
EFC Africa Lightweight
UFC Heavyweight
Bellator Lightweight
ONE FC Heavyweight
Maximum FC Heavyweight
Brutaal Bantamweight
Maximum FC Middleweight
Shark Fights Light Heavyweight
EFC Africa Lightweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/80993/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>