
Mistrz KSW w wadze średniej Mamed Chalidow (MMA 31-4-2, 1. w Rankingu PL, 16. w Rankingu MMARocks.pl) wybiera się 19 lutego do Moskwy, gdzie odbędzie się gala M-1 Challenge 64. Najlepszy polski średni zamierza wspierać z narożnika swojego przyjaciela, byłego mistrza Bellatora Alexandra Shlemenko (MMA 51-9), który stoczy pojedynek z rodakiem Vyacheslavem Vasilevskym (MMA 27-3). Reprezentant klubu Berkut Arrachion Olsztyn oświadczył krótko na łamach rosyjskiego portalu www.mixfight.ru:
Zawsze wspieram Alexandra, zawsze mu kibicuje, a tu pojawiła się możliwość, aby wspierać go osobiście. Zrobię to z miłą chęcią. Będę pomagać mu z narożnika. To będzie interesujący pojedynek, nikt nie wie, jak on się potoczy, ale Sanya powinien to wygrać. Z kolei Vasilevsky to również bardzo mocny zawodnik, walka będzie trzymać w napięciu.
Chalidow powiedział również kilka słów na temat zbliżającego się M-1 Grand Prix 2016 w wadze średniej:
Powstała ciekawa sytuacja – zebrano czwórkę znakomitych zawodników. Wszyscy z nich prezentują najwyższy poziom i notują wysokie lokaty w rankingach. Ja osobiście, jak i moi przyjaciele oraz całe moje otoczenie są bardzo zainteresowani tym wydarzeniem. Ludzie o tym mówią, dyskutują i spierają, kto okaże się zwycięzcą.
Co się tyczy Alexandra Shlemenko – sądzę, że on wysoko poniesie flagę Rosji w MMA. Z dumą reprezentuje swój kraj i on wiele zrobił w kierunku rozwoju naszego sportu. Vasilevsky, Emeev, Falcao to są bardzo mocni zawodnicy. To właśnie taki skład turnieju sprawia, że M-1 Grand Prix 2016 jest tak intrygujące!






















