(Fot. KSW)
Od rewanżowego starcia Mariusza Pudzianowskiego (MMA 9-4) z Jamesem Thompsonem (MMA 20-14) minęły już cztery lata, ale część fanów wciąż pamięta „aferę karteczkową”, która wybuchła tuż po tej walce. Podczas gali ogłoszono większościowe zwycięstwo Polaka, jednak później przy sprawdzaniu kart sędziowskich okazało się, że sędzia Piotr Bagiński przekazał sędziemu ringowemu kartkę z niewłaściwym zwycięzcą na swojej karcie. W rzeczywistości walka była oceniona jako niejednogłośny remis i powinna być zarządzona dogrywka. Wynik pojedynku Pudzianowski vs. Thompson 2 zmieniono dzień później na no contest. Po tym incydencie na KSW spadła fala krytyki, która zapoczątkowała zmiany w sędziowaniu w największej polskiej organizacji.
Fani domagali się trzeciej walki „Pudziana” z Thompsonem, jednak z różnych względów nigdy do niej nie doszło. Wygląda na to, że sytuacja jeszcze długo nie ulegnie zmianie. Matchmaker KSW Wojsław Rysiewski, w trakcie rozmowy z Andrzejem Janiszem i Łukaszem Jurkowskim, zdradził, że KSW chciało doprowadzić do pojedynku Pudzianowski vs. Thompson 3, który miałby się odbyć na gali w Londynie:
Trochę było tak, że szukaliśmy rywala z Wielkiej Brytanii. Nie udało się porozumieć z kilkoma przeciwnikami. Z wiadomych względów Oli Thomson nie był ciekawą opcją, no bo już Mariusz z nim walczył.
Chcieliśmy na przykład mistrza BAMMA, Marka Godbeera. Wtedy jak z nim rozmawialiśmy jeszcze nie był mistrzem, ale BAMMA zagwarantowała mu, że będzie walczył o pas i on wybrał tę drogę. Były tam jakieś próby podjęcia rozmów z Jamesem Thompsonem, ale to gdzieś spaliło na panewce. […] Myślę, że to byłby pojedynek, który też zainteresowałby brytyjskich fanów, bo cały czas James Thompson jest bardzo znany w okolicach Londynu i liczyłem, że to będzie fajne zestawienie. […] On ostatnio sporo walczył w MMA i wygrywał, tylko kontuzje go łapały przed pojedynkami z Bobbym Lashleyem w Bellatorze. Tam chyba dwa razy ten pojedynek się nie odbył, mimo wcześniejszych zapowiedzi. No ale to w ogóle na jakimś bardzo wczesnym etapie upadło.
Pudzianowski na KSW 32: Road To Wembley skrzyżował rękawice z byłym rywalem Karola Bedorfa i Marcina Różalskiego, Peterem Grahamem (MMA 11-9). Najpopularniejszy polski zawodnik MMA ostatecznie odklepał ciosy w drugiej rundzie pojedynku. Mariusz zapowiada, że kolejną walkę stoczy w marcu przyszłego roku.
Thompson z kolei powróci do klatki już w najbliższy piątek. Zmierzy się ze wspomnianym wyżej Bobbym Lashleyem (MMA 13-2) na Bellatorze 145. Na tej samej gali najlepszy polski lekki, Marcin Held (MMA 21-3) zawalczy o tytuł mistrza kategorii lekkiej w boju z Willem Brooksem (MMA 16-1).























