Wyniki  i relacja. Relacja Tidzej na Sherdogu do przeczytania tutaj.

Wczorajsza trzynasta gala Konfrontacji Sztuk Walki w katowickim Spodku, potwierdziła, że Polska jest jednym z najprężniej rozwijających się rynków MMA na świecie. Wypełniona ponad 10-tysięczna hala i transmisja w otwartej TV to osiągnięcie KSW, którym nie może się poszczycić żadna inna europejska organizacja.

W walce wieczoru najlepszy zawodnik MMA w Polsce Mamed Khalidov (MMA 20-4-2) po bardzo wyrównanym pojedynku zremisował z Japończykiem Ryutą Sakuraiem (MMA 20-15-6). Starcie rozpoczęło się bardzo pechowo dla zawodnika organizacji Deep, ponieważ już w pierwszych sekundach został nieumyślnie trafiony przez Mameda niskim kopnięciem w krocze. Sakurai pokazał swoje zacięcie i serce do walki i po kilku minutach nie tylko zdecydował się na kontynuowanie pojedynku, ale wygrał pierwszą rundę. Khalidov był bliski porażki przez poddanie, kiedy dał się złapać rywalowi w bardzo ciasną kimurę z półgardy. W kolejnych dwóch odsłonach Japończyk dalej stawiał mocne warunki, ale to Czeczen mieszkający w Olsztynie był trzykrotnie bliski poddania rywala gilotyną. Dodatkowo Khalidov agresywnie walczył z dołu, uderzając swoimi firmowymi ciosami z pleców. Po trzech pięciominutowych rundach wydawało się, że gwiazdor KSW zrobił wystarczająco dużo by wygrać pojedynek przez decyzję, niestety dla niego sędziowie orzekli dość kontrowersyjny remis i dodatkowe trzy minuty. W dogrywce obaj zawodnicy zdobyli po obaleniu, ale to Japończyk mocnym akcentem zakończył starcie atakując Mameda serią ciosów w parterze. Punktując tylko dogrywkową rundę sędziowie znowu popełnili błąd (tym razem na niekorzyść Sakurai) orzekając remis i takim wynikiem zakończył się pojedynek. Tym samym Khalidov zachował pas mistrza KSW w wadze półciężkiej.

W drugiej walce wieczoru wielokrotny mistrz świata Strongman Mariusz Pudzianowski (MMA 2-0) poczuł na czym polega prawdziwa rywalizacja MMA. Jego rywal Yusuke Kawaguchi (MMA 11-2) nie poddał się pod początkowym naporem jak poprzedni rywal Pudziana miernej klasy bokser Marcin Najman. Pudzianowski zaatakował Japończyka od pierwszych sekund, zdobył obalenia i zadawał sporo ciosów w parterze. Pod koniec pierwszych pięciu minut mistrz Megaton Deep opanował sytuację, a Mariusz zaczął powoli słabnąć. Druga runda nie przyniosła żadnej znaczącej ofensywy z obu stron, Kawaguchi trafił Polaka kilkoma niskimi kopnięciami, Pudzian zdobył w rewanżu dwa obalenia. Obaj mocno zmęczeni dotrwali do końca drugich pięciu minut, po których sędziowie stosunkiem dwa do remisu przyznali wygraną polskiej gwieździe.

Najbardziej doświadczony zawodnik MMA w Polsce Krzysztof Kułak (MMA 23-12-2) spełnił swoje marzenie i zdobył pas mistrza KSW w wadze średniej pokonując przez decyzję Brazylijczyka Vitora Nobregę (MMA 9-3). Zawodnik z Częstochowy dobrze przygotował się do pojedynki taktycznie i nie dawał się obalać jednowymiarowemu grapplerowi. Kułak regularnie punktował Brazylijczyka w stójce ciosami prostymi i kolanami, jednocześnie pilnując by Nobrega nie przeniósł pojedynku do parteru. Po trzech rundach sędziowie orzekli wygraną Polaka. W finale turnieju wagi ciężkiej również potrzebne były pełne trzy rundy. Amerykanin David Olivia (MMA 5-0) zdominował zapaśniczo Konstantina Gluhova (MMA 6-5) i turniejowy pas KSW do 105 kg pojedzie do Chicago.

Największą gwiazdą wieczoru był powracający po kontuzji kolana Janek Błachowicz (MMA 10-2). Najlepszy półciężki w Polsce bardzo szybko rozprawił się z rywalami w ćwierćfinale i półfinale turnieju KSW do 95 kg. Cieszynianin trenujący w Warszawie najpierw zdemolował, a później znokautował kombinacją wysokie kopnięcie, prawy sierpowy Brazylijczyka Julio Brutusa (MMA 6-1), a następnie szybko poddał swojego kolegę z treningów Wojciecha Orłowskiego (MMA 3-3). Orłowski trafił do półfinału szybko odprawiając Tomasza Molskiego (MMA 0-2), który w ostatniej chwili zastąpił w turnieju Antonio Mendesa.

Rywalem Błachowicza we wrześniowym finale turnieju będzie czołowy półciężki w Europie Daniel Tabera (MMA 16-2-3). Hiszpan najpierw po mało ciekawym pojedynku wygrał na punkty z Ormianinem Grigorem Aschugbabjanem (MMA 4-3), a następnie będąc w sporych opałach tuż przed końcem pierwszej rundy poddał balachą na kolano mocnego Słowaka z węgierskimi korzeniami Attilę Vegha (MMA 18-2). Wcześniej Vegh wygrał przez TKO z Berserkerem ze Szczecina Łukaszem Skibskim (MMA 5-2), chociaż sędzia Robert Kostecki zdecydowanie za wcześnie przerwał ten pojedynek.

Pełne wyniki:

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza KSW w wadze półciężkiej
85 kg.: Mamed Khalidov zremisował z Ryutą Sakuraiem, 29-29 (10-10);  2 x 30-30 (10-10);

Pozostałe:

Open.: Mariusz Pudzianowski pok. Yusuke Kawaguchiego przez jednogłośną decyzję, 20-18, 20-18, 20-19

Półfinały turnieju w wadze półciężkiej
95 kg.: Jan Błachowicz pok. Wojciecha Orłowskiego przez poddanie (duszenie zza pleców), 1:37 runda 1
95 kg.: Daniel Tabera pok. Attilę Vegha przez poddanie (balacha na kolano), 4:57 runda 1

Pojedynek o pas mistrza KSW w wadze średniej
85 kg.: Krzysztof Kułak pok. Vitora Nobregę przez jednogłośną decyzję, 30-28, 2 x 30-29

Finał turnieju w wadze ciężkiej
105 kg.: David Olivia pok. Konstantina Gluhova przez jednogłośną decyzję, 30-26; 30-27, 30-27

Ćwierćfinały turnieju w wadze półciężkiej
95 kg.: Jan Błachowicz pok. Julio Brutusa przez KO (wysokie kopnięcie i prawy sierpowy), 3:40 runda 1
95 kg.: Wojciech Orłowski pok. Tomasz Molskiego przez TKO (uderzenia w parterze), 1:07 runda 1
95 kg.: Attila Vegh pok. Łukasza Skibskiego przez TKO (kolana), 4:53 runda 1
95 kg.: Daniel Tabera pok. Grigora Aschugbabjana przez większościową decyzję, 20-18, 20-18; 20-20