Na parę dni przed galą KSW 16 rozmawialiśmy z Krzysztofem Kułakiem (MMA 24-12-2, 5 w Rankingu PL) – zawodnikiem KSW Team. Czołowy polski średni opowiedział nam o stanie swojego zdrowia i podzielił się planami na ten rok. Przypomnimy, że zawodnik z Częstochowy był operowany, a teraz przechodzi rehabilitację po poważnej kontuzji kręgosłupa. Poruszyliśmy także kwestię dodatkowego zajęcia Modela, czyli sędziowania walk MMA. Krzysiek zdradził nam swoje prognozy na organizowany w gdańskiej Ergo Arenie event. Dość obszerny wywiad poniżej. Enjoy!

-MMARocks.pl – Krzysztof Kułak. Witaj! Jak pamiętamy, byłeś zmuszony wycofać się z gali KSW 15, a przyczyną była dość poważna kontuzja kręgosłupa. Nie obyło się bez interwencji chirurgicznej. Od operacji minęło grubo ponad dwa miesiące. Powiedz proszę jak teraz wygląda Twoje zdrowie? Jak przebiega rehabilitacja?

-Witam! Generalnie czuję się dobrze i normalnie funkcjonuję, trochę ruszam się aerobowo. Niestety nie mogę jeszcze normalnie trenować. Jeśli chodzi o rehabilitację – to czas i ćwiczenia, których nie mogę na razie wykonywać. Grubo dwa miesiące – powiedziałbym raczej dopiero dwa miesiące. Po złamaniu ręki miałem przerwę pół roku w treningach, a co dopiero sprawa z kręgosłupem. W porównaniu do innych ludzi, którzy mieli tę kontuzję, i tak szybko i sprawnie się ruszam.

-Wróciłeś już do swoich treningów? Jeżeli tak, to na jakim etapie one się znajdują?

-Nie, nie trenuję. Czasem zrobię dwa przewroty w tył, w przód i tak to jest dużo!

-Chyba najważniejsze pytanie – kiedy wracasz  na ring? Czy będzie to na siedemnastce czy planujesz wystąpić w między czasie gdzieś poza Polską?

-Na razie nie myślę o startach. Czas pokaże. Oczywiście chciałbym wrócić po wakacjach, ale nie będę ryzykować. Cały czas jestem pod kontrolą lekarza i to jego decyzja jest najważniejsza, a nie moja.

-Można się łatwo domyślić, że Twoim kolejnym rywalem na gali KSW będzie zapewne zwycięzca walki Materla – Zikic. Mniemam, że najbardziej interesuje Cię konfrontacja z Michałem, wokół której na forach jest wiele kontrowersji. Jakie jest Twoje podejście do walki pierwotnie planowanej na KSW 15 i do samego Materli?

-Normalne, trzeba udowodnić, że jest się lepszym i wyrównać rachunki. Nie mam złej krwi. Jest w takim samym położeniu jak ja, po prostu chcę wygrać i być mistrzem.

-Nie należysz do zawodników, którzy mają specjalne kłopoty z wagą, jednakże po tak długim okresie rekonwalescencji z pewnością przybędzie parę kilo. Heh…nie jest to program podróże kulinarne, ale bylibyśmy wdzięczni, gdybyś mógł ujawnić szczegóły Twojej codziennej diety?

-Póki co jem wszystko na co mam ochotę, bo właśnie mogę sobie na to pozwolić. Nie patrzę czy tłuste czy fast food. Mam urlop, więc z niego korzystam.

-Coraz częściej widzimy Cię na różnych galach w roli sędziego ringowego… Jak się czujesz w tej roli? Podoba Ci się ta praca?

-Tak, oczywiście. Czuję się dobrze mogąc pilnować porządku na ringu.

-Absolutnie nie chcemy jeszcze kończyć Twojej kariery, życzymy wielu walk i zwycięstw, ale powiedz czy po przejściu na sportową emeryturę będziesz chciał na stałe zajmować się sędziowaniem?

-Tak, pewnie zostanę w ringu w najlepszej formie i najdłużej, jak tylko będę mógł. Kocham MMA!!!

-Od sześciu lat z sukcesem prowadzisz własny klub – Adrenalina Fight Częstochowa. Jak obecnie kształtuje się liczba osób ćwiczących. Ilu macie zawodników startujących w zawodach amatorskich, a ilu fighterów z profesjonalnym rekordem? Jak często prowadzicie nabory do klubu?

-Nabory prowadzimy dwa lub trzy razy w roku. Obecnie trenuje w granicach 50 osób. Ok. pięciu ma zawodowe walki, a ok. 10 startuje amatorsko. Aktualnie przychodzą ludzie, którzy nie potrafią nic i trzeba ich kształcić od podstaw. A wyprodukowanie zawodnika MMA to długotrwały okres.

-W zeszłym roku Twój podopieczny – Mateusz Strzelczyk (MMA 3-1) zadebiutował na zawodowym ringu i dość sensacyjnie wdarł się do polskiej dywizji półśredniej. Mateusz po porażce z Rubenem Crawfordem walczył tylko na gali w Wasilkowie k. Białegostoku. Macie jakieś konkretne plany na ten rok? I jak wygląda Jego forma?

-Tak, Mateusz wrócił do treningów i po wakacjach będzie bronił tytułu, który zdobył w Białymstoku.

-Na gali KSW 16 Mamed Khalidov skrzyżuje rękawice z weteranem i legendą MMA – Mattem Lindlandem. Jesteś bardzo doświadczonym fighterem, mógłbyś powiedzieć jak najlepiej walczyć z tak mocnym zapaśnikiem? Gdzie szukać rozwiązania?

-Brak zwarcia i dystans, który Mamed na pewno utrzyma. Mamed ma formę zwyżkową, Lindland spadkową. To będzie dobry pojedynek.

-Czy Mariusza Pudzianowski da sobie radę z Jamesem Thompsonem? Jak sądzisz czy najsilniejszy człowiek na Ziemi ma perspektywy w świecie MMA?

-Pewnie, że tak. Gdy będzie pracował tak ciężko jak w strongmenach, to czemu nie. Jest uparty. Thompson to kolejny stopień na który musi wejść.

-Twój kolega z teamu – Janek Błachowicz wraca na ring po porażce z Sokoudjou i kontuzji jaką odniósł w tym starciu. Jego rywalem będzie bardzo solidny Fin – Toni Valtonen. Twoja prognoza na tę walkę?

-Janek będzie chciał pokazać, że to był wypadek przy pracy. Z Finem wygra na punkty.

-Pojedynek Materla vs. Zikic nie bez przyczyny znalazł się w 10. Sherdoga na maj. Będzie to bardzo interesująca rywalizacja – eliminator do walki o pas wagi średniej KSW, który posiadasz. Jak oceniasz szanse Cipao w starciu z doświadczonym, byłym mistrzem Cage Rage – Jamesem Zikiciem?

-Nie wiem. Nie mam pojęcia.

-Odbędą się również dwie walki w kategorii ciężkiej. Mógłbyś wytypować zwycięzców – Attila Vegh vs. Grigor Aschugbabjan oraz Marcin Różalski vs. Vitalius Shemetov? Czy twoim zdaniem „przejście” Różala z K-1 do wszechstylowej walki wręcz to dobry krok w karierze?

-Atilla wygra przed czasem. Bezapelacyjnie Marcin przez KO. Jeżeli chodzi o Jego karierę w MMA – Oczywiście, że tak. Będzie mógł wreszcie poskakać komuś po głowie. A to jego ulubione zajęcie 🙂

-W kategorii lekkiej wystąpi zawodnik z katowickiego Silesian Cage Clubu – Artur Sowiński. W przeciwnym narożniku stanie wszechstronny fighter z klubu Combat Club Cologne – Cengiz Dana. Czego można spodziewać się po tym pojedynku, Kornik da radę?

-Bez dwóch zdań da radę. Jest bardzo przekrojowym zawodnikiem, jak się przygotowywałem do walk, czasami jeździłem właśnie do Katowic i nieraz mnie zrobił na skrętówkę podczas sparingu.

-Jeżeli chcesz teraz możesz podziękować swoim sponsorom i ludziom, którzy Cię wspierają.

-Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzą.  Jeżeli nie będę mógł więcej podnieść rękawic, dowiecie się o tym pierwsi, ale na dzień dzisiejszy – NIGDY NIE POWIEM SOBIE STOP!!!

–Krzysztof – dziękujemy serdecznie za poświęcony czas. Życzymy dużo, dużo zdrowia, udanego powrotu po kontuzji i wielu sukcesów w dalszej karierze. 3maj się!

Karol Dąbrowski
"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.