Foto: ACB

Ciekawą informację przekazał dzisiaj portal mmanews.pl. Wojciech Mrozowski potwierdził w rozmowie z jednym z szefów KSW Maciejem Kawulskim, że umowa Mameda Chalidowa z Konfrontacją Sztuk Walki kończy się po walce na PGE Narodowym.

„Tak, to jest ostatnia walka na obecnym kontrakcie Mameda Chalidowa. U niego umowa średnio obowiązywała na 2 lub 3 lata i to prawda, że po walce z Borysem Mańkowskim, jego umowa się kończy” – powiedział Kawulski.

Nie oznacza to, że mistrz wagi średniej zakończy współpracę z największą polską organizacją. „Oczywiście sprawę wyboru pozostawiam Mamedowi i wierzę, że będzie walczył dla nas” – dodał współwłaściciel KSW.

Temat przyszłości Mameda w KSW pojawił się w mediach po plotce, według której szef organizacji ACB Mairbek Khasiev miał stwierdzić, iż Chalidow po walce z Mańkowskim przejdzie na stałe właśnie do ACB. Te rewelacje zdementował Kawulski w rozmowie z mmanews.pl:

Te słowa zostały źle przetłumaczone. Khasiev powiedział, że „chciałby, żeby Mamed u nich walczył” a nie że będzie walczył. Nie znam osobiście promotora na świecie, który nie chciałby mieć Mameda w swojej stajni.

Dowiedzieliśmy się również, że walka Mameda Chalidowa z Borysem Mańkowskim odbędzie się w limicie 82 kg.

KSW Colossem odbędzie się 27 maja na PGE Stadionie Narodowym.