Widzowie dzisiejszego magazynu sportów walki „Puncher” mogli jako pierwsi w Polsce usłyszeć nazwisko przeciwnika Marcina „Różala” Różalskiego. Polak podczas KSW: Road to Wembley zmierzy się z Jamesem McSweeneyem. Nie jest to jednak jedyna ważna informacja, która wybrzmiała w studiu Mateusza Borka. Więcej znajdziecie poniżej.

Maciej Kawulski:
- Gala w Częstochowie się nie odbędzie, ponieważ hala nie spełniała wymogów.
- Naszym zdaniem hala podołałaby naszym wymogom, ale architekci zdecydowali inaczej.
- Władze miasta bardzo chciały zrobić galę w swoim mieście, ale nie udało się.
- Być może gala w Częstochowie odbędzie się w 2016 roku.
- W tym roku spróbujemy powrócić do pomysłu gal Fight Club. Na pewno odbędzie się gala na Wembley i w grudniu.
- Pójdziemy dalej w pojedynki Polsko-Brytyjskie na angielskiej gali, ale nie tylko.
- Liczymy na to, że w 30-40 proc. hala będzie wypełniona Anglikami.
- „Gamer” zmierzy się z kimś z terenów Wielkiej Brytanii, ale nie rdzennym mieszkańcem.
- Tomasz Drwal pojawi się na grudniowej gali, która prawdopodobnie odbędzie się w Krakowie.
- Drwal zmierzy się z kimś, kto już występował na galach KSW, ale nie będzie to walka wieczoru.
- Nie wiemy, kiedy zawalczy Aslambek Saidow.
- Karol Bedorf wraz z przeciwnikiem zostanie prawdopodobnie przeniesiony na krakowską galę.
Marcin Różalski:
- Miałem bić się z Jamesem McSweeneyem w Szczecinie.
- Bardzo się cieszę, że to ten rywal.
- To jest „bijok” ja też, więc mam nadzieję, że będziemy się prali.
- Nigdy nie wezmę walki z „fają”. Wolę bić się z kimś, kto spowoduje mój ciężki uszczerbek na zdrowiu, ale przewalczy ze mną dobrą walkę.
- James McSweeney był przymierzany do kogoś innego, ale ten zawodnik nie zgodził się na tę walkę.
- Anglik jest bardzo dobrym zawodnikiem.
- W poprzedniej walce przegrałem raczej z sobą. Wiedziałem, że stąpam po krze w czasie odwilży. Miałem nadzieję, że noga mi nie zepsuje się w czasie walki, ale stało się inaczej.
- Jestem zawsze w formie.
- Dążę do samozniszczenia. Czuję się dobrze teraz dzięki pomocy specjalistów, ale nie potrafię żyć w spokoju.
- Muszę być zawsze w formie, bo mam zbyt wielu wrogów (śmiech).
























