
Nie wiemy, ilu kibiców chciałoby zobaczyć jeszcze raz „Popka” w klatce, ale jego kolejny występ w KSW jest raczej nieunikniony. Po porażce z Mariuszem Pudzianowskim Paweł Mikołajuw zapowiedział powrót w lepszej formie. Z kim mógłby się zmierzyć? Włodarze Konfrontacji Sztuk Walki na pewno mają kilka pomysłów, a całkiem niedawno pojawiła się na horyzoncie ciekawa opcja.
Otóż znalazł się chętny do walki z kontrowersyjnym muzykiem i jest to były zawodnik największej organizacji MMA świata. Jason „Mayhem” Miller (MMA 24-10) na swoim profilu na Facebooku oznajmił, że „chce dołączyć do polskiego cyrku i pokonać Popka”:
Znany z ekstrawaganckiego stylu życia 35-letni Amerykanin powrócił niedawno ze sportowej emerytury i wygląda na to, że chce walczyć regularnie. Aktualnie przebywa w Polsce ze swoim przyjacielem Mattem Horwichem, z którym trenuje pod okiem Mirosława Oknińskiego. Mówi się, że ma zawalczyć w lutym z Wojciechem Balejko na gali PLMMA 72.
„Mayhem” to prawdziwy weteran ringów i klatek, szerszej publiczności znany także jako gospodarz programu „Bully Beatdown”. Zawodową karierę w MMA rozpoczął w 2001 roku. Do niedawna wydawało się, że po zwolnieniu z UFC przeszedł na sportową emeryturę, jednak powrócił do walk po czteroletniej przerwie. W maju tego roku zmierzył się z Mattią Schiavolinem na gali Venator FC 3, gdzie ostatecznie przegrał przez poddanie w drugiej rundzie.
Miller przez długi czas bił się w kategorii średniej (do 84 kg). Tak też miało być w jego powrocie do klatki, gdzie na Venatorze pierwotnie miał się zmierzyć z Luke’em Barnattem. Nie został jednak dopuszczony do tej walki, bowiem na oficjalnym ważeniu przed pojedynkiem okazało się, że przekroczył limit wagi średniej aż o… 10 kilogramów.
Barnatt dostał wtedy innego rywala (Stefana Croitoru), a „Mayhema” zestawiono ze wspomnianym wyżej Schiavolinem już w limicie wagowym kategorii półciężkiej. Właśnie w tej kategorii Miller ma 4 lutego skrzyżować rękawice z Wojciechem Balejko.
„Popek” powrócił do klatki jako zawodnik kategorii ciężkiej, ale – jak widać – dla Jasona nie stanowi to żadnego problemu. Potencjalne starcie Mokołajuwa z Millerem w KSW na pewno zainteresowałoby sporą rzeszą kibiców, chociaż część z nich do tego by się nie przyznała.






















