Tomasz Romanowski zanotował udany powrót po trzech przegranych z rzędu. W jednej z głównych walk gali XTB KSW 112, która 15 listopada odbyła się w Szczecinie, Polak pokonał jednogłośną decyzją sędziów Alaina Van De Merckta.

Zawodnicy skupili się na walce w stójce. Presję narzucał głównie Tomasz Romanowski, który zajął środek klatki i spychał rywala pod siatkę. Alain Van De Merckt dobrze starał się utrzymywać dystans i od czasu do czasu zadawał kolejne kopnięcia. Romanowski odpowiadał na to jednak szybkimi kombinacjami.

Romanowski zaczął narzucać coraz mocniejszą presję. Polak coraz częściej skracał dystans i atakował kolejnymi kombinacjami. Alain Van De Merckt mimo sporej przewagi zasięgu miał problemy z rywalem w stójce i najlepiej wychodziły mu kopnięcia, którymi wciąż trafiał przeciwnika.

Trzecia runda była powtórką dwóch poprzednich. Romanowski w dalszym ciągu boksersko kontrolował przebieg starcia, podczas gdy Van De Merckt lepiej radził sobie z kopnięciami.

Tomasz Romanowski (MMA 19-11-0) udanie wrócił po trzech przegranych z rzędu, podczas których pokonywali go kolejno Paweł Pawlak, Damian Janikowski i Piotr Kuberski. Wcześniej „Tommy” kontynuował serię pięciu wygranych z rzędu, podczas której pokonywał takich zawodników, jak Andrzej Grzebyk, Cezariusz Kęsik czy Radosław Paczuski.

Alain Van De Merckt (MMA 9-2-0) przegrał drugą walkę w organizacji KSW – w debiucie został odprawiony ciosami w niecałe dwie minuty przez Laida Zerhouniego. W drugim starciu pod szyldem KSW zanotował wygraną, poddając w drugiej rundzie Borysa Dzikowskiego. Wcześniej Belg walczył w takich organizacjach, jak Levels Fight League czy Bushido FC, gdzie odniósł osiem zwycięstw z rzędu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

13 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

.
.o%owany.

Oplot Challenge
Heavyweight

172 komentarzy 344 polubień

Co tu sie odjebało? Belg wygrywa każda runde, potem go wałkuje a na końcu do klatki wpada najebany hasbulla i goni wnuczkę.

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of Arlovski
Arlovski

UFC
Heavyweight

19,460 komentarzy 35,482 polubień

Ciekawe czy dziadek pamięta w ogóle walkę.

Odpowiedz polub

Avatar of Papieżak
Papieżak

UFC
Welterweight

9,520 komentarzy 35,662 polubień

Ojciec Romanowski - występ wieczoru.

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Heavyweight

18,432 komentarzy 78,287 polubień

Tommi T-Rex Armani został przyćmiony w klatce przez swojego starego.

:DC:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of HubiSSJ3
HubiSSJ3

UFC
Heavyweight

19,769 komentarzy 38,535 polubień

Co jak co, ale jedno Armaniemu trzeba oddać. Ma idealny sposób na niwelowanie zasięgu, nie wiem jak on to robi, ale w ogóle nie widać tych różnic zasiegu w walce, gdzie tutaj była gigantyczna. Sam jako podobny T-Rex jestem pełen podziwu, bo wiem jak zawsze ciężko się walczyło przeciwko dłuższym, a on walczy tak że tego nie widać gdzie przeciętny przeciwnik ma conajmniej 15cm dłuższe łapy, a dzisiaj ten dryblas nie był w stanie mu zadawać prostego, gdzie jego łokieć jest na dłuższym dystansie niż prosty Tomka. Za to akurat szacun.

Odpowiedz 5 polubień

G
Guest
Avatar of Bad Trip
Bad Trip

KSW
Lightweight

5,248 komentarzy 34,952 polubień

Krótszy zasięg o 34 centymetry, nie założy konta na Cohones!​

Odpowiedz 3 polubień

Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Middleweight

3,775 komentarzy 16,414 polubień

Słabiutka walka. Belg nieznacznie wygrał, choć też był denerwujący tym, że zamiast zaakcentować swoje zwycięstwo, czuł się zbyt pewnie i lekko pajacował na przestrzeni całej walki. Jednocześnie był bardzo ostrożny w defensywie i czuł się zbyt pewnie odnośnie punktacji i odbioru walki. Te wszystkie głupkowate miny i przyruchy irytowały, bo zazwyczaj nie kończyły się atakiem, a jedynie próbą szachowania. Plus większość walki zrobił na wstecznym biegu. Zabrakło mięsa. W pewnym sensie sam sobie jest winien werdyktu.

Natomiast Armani wydaje się być z walki na walkę gorszym zawodnikiem. Te łomoty od Pawlaka, Janikowskiego, i przede wszystkim Kuberskiego, widać, że się odłożyły. Na początku przyszłego roku kończy 37 lat, więc lepiej nie będzie.

Armani ma jedną/dwie akcje po skróceniu dystansu i tyle właściwie w swoim arsenale. Nie licząc twardej głowy. Jak na zawodnika mma, w lidze na jako takim poziomie, to jest to szokująco mało. Aż dziw bierze, że to tak długo wystarczało i stosunkowo często dawało mu zwycięstwo. Denerwuje jednak to, że taki bzdurniat nie widzi tego i się podnieca na mikrofonie jak napalony małolat.

W tej walce te jego szarże były jednak mało dynamiczne, niecelne i nieśmiałe. Facet jest też coraz wolniejszy i coraz gorzej u niego z timingiem i precyzją. Trafiał przeciwnika gdzieś tam w barki, szyję, ciosy się ześlizgiwały. Generalnie oponent też dobrze się bronił – bynajmniej nie był statycznym celem.

Armani ma tylko jedną broń i jeden pomysł na bitkę – nic więcej. I ta broń będzie z czasem tylko bardziej tępa.

Generalnie ani jednego, ani drugiego, nie mam już ochoty oglądać w KRS.

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...
Avatar of GypsyKing
GypsyKing

UFC
Middleweight

11,470 komentarzy 52,312 polubień
Avatar of Masta
Masta

Vale Tudo
Championship

27,191 komentarzy 92,759 polubień

Wyobrazcie sobie Tommi seniora i mame Ruchałe razem
:damjan:

Odpowiedz 6 polubień

Avatar of Tudor
Tudor

Shark Fights
Lightweight

1,154 komentarzy 4,659 polubień

Walka do pizdy ale wejście najebanego dziadka oddało...
:beczka:

Odpowiedz 5 polubień

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Heavyweight

18,372 komentarzy 40,412 polubień

Walka to największy wałek w KSW od kiedy nie pamiętam, bo nie oglądam.

To akurat włączyłem i byłem zdziwiony przekrętem - czarny niwelował wszystko tego przydupiastego Armaniego z targu, wszystko jak leci, a sędziowie "Był lepszy, bo ja tak uważam" i tyle.

Werdykt śmierdzi deskami i surowizną. :deniro:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of tucznik
tucznik

M-1 Global
Middleweight

3,775 komentarzy 16,414 polubień

Walka to największy wałek w KSW od kiedy nie pamiętam, bo nie oglądam.

To akurat włączyłem i byłem zdziwiony przekrętem - czarny niwelował wszystko tego przydupiastego Armaniego z targu, wszystko jak leci, a sędziowie "Był lepszy, bo ja tak uważam" i tyle.

Werdykt śmierdzi deskami i surowizną. :deniro:

Nie wiem, kto tam te ciosy liczy -- bo była niby przewaga Armaniego. Choć obaj guzik ich zadawali, głównie trzymając się za ręce, to Belg coś tam trafiał i dochodziło do baniaka Armaniego i w tułów. Natomiast to, co walił Armani to się ślizgało gdzieś na boki.

Odpowiedz polub

click to expand...