
Bartosz Leśko nie załamuje rąk po przegranej z Rafałem Haratykiem. Zawodnik z klubu Mighty Bulls Gdyni zapowiada, że jest tylko kwestią czasu to, kiedy zdobędzie tytuł mistrzowski.
Podczas gali XTB KSW 111 doszło do pojedynku na szczycie wagi półciężkiej. Bartosz Leśko stoczył wyrównane starcie z mistrzem, Rafałem Haratykiem, ale ostatecznie przegrał je na punkty.
Po pojedynku Bartosz Leśko napisał w mediach społecznościowych:
Mistrzem jestem od dawna, a pas to kwestia czasu.
Zrealizowałem swój plan taktyczny w 100%, zdobyłem cenne doświadczenie na dystansie 5 rund i pomimo, że nie dopisuje zielonego kwadracika na Sherdogu, to wydaje mi się, że wygrałem coś znacznie cenniejszego.
Dziękuję narożnikowi, organizacji, kibicom i rywalowi za ten czas pełen emocji.
„Samuraj nie ma celu, celem samuraja jest droga”
Maszerujemy dalej.
Leśko przedostatni raz rywalizował w marcu i pokonał Maciej Różańskiego. Wcześniej dał świetny pojedynek z Dominikiem Humburgerem, z którym wygrał na punkty i zdobył bonus za najlepszy występ wieczoru. Dla Leśki był to jednocześnie powrót do wagi półciężkiej, w której w KSW do czasu walki o pas pozostawał niepokonany.


























23 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Middleweight
KSW Featherweight
KSW Heavyweight
KSW Welterweight
UFC Heavyweight
WSOF Middleweight
KSW Featherweight
UFC Heavyweight
UFC Heavyweight
Bellator Lightweight
Moderator
KSW Welterweight
KSW Heavyweight
UFC Heavyweight
Bellator Featherweight
PRIDE FC Heavyweight
Vale Tudo Championship
UFC Light Heavyweight
EFC Africa Lightweight
Jungle Fight Heavyweight
UFC Light Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/81804/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>