ken kimbo

(Fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

Wczoraj podaliśmy informację o zaplanowanej na czerwcową galę Bellator 135 walce Kena Shamrocka (MMA 28 – 15 – 2) z Kimbo Slice’m (MMA 4 – 2). Wspomniane starcie odbiło się szerokim echem w środowisku fanów MMA i to niekoniecznie w pozytywny sposób. Pojawiły się liczne głosy podważające sens organizacji starcia pomiędzy zawodnikami mającymi najlepsze czasy już dawno za sobą. Jak dowiedział się portal MMAjunkie, do grona sceptyków zalicza się również mająca sprawować nadzór nad galą Komisja Sportowa Stanu Missouri. Jej przewodniczący, Tim Lueckenhoff, w odpowiedzi na maila z zapytaniem o udzielenie obu zawodnikom licencji napisał:

Przejrzałem bilans obu zawodników, w przypadku Fergusona również ten bokserski. Kilka lat temu walczył on w pojedynku bokserskim, w którego trakcie przyjął wiele ciosów aż w ostatnich sekundach sam wyprowadził nokautujący cios. Na chwilę obecna mogę stwierdzić, że zarządzilibyśmy dodatkowe badania lekarskie w celu upewnienia się, że obaj są wystarczająco zdrowi by wziąć udział w tej walce i czy już teraz nie istnieją jakieś przeciwwskazania. Jeżeli obaj przeszliby pomyślnie wszystkie badania, nie widziałbym żadnych powodów dla których ta walka miałaby się nie odbyć, lecz wpierw musimy czekać na złożenie oficjalnego wniosku, co jeszcze nie miało miejsca.

Gdy tylko to się stanie przyjrzymy się tej sprawie dokładniej i wydamy stosowną decyzję.

Ken Shamrock na portalu Twitter zamieścił wpis, w którym starcie z Slice’m określa mianem rozgrzewki przed zaplanowaną na lato walką na gołe pięści: