( Czarny kowboj w Japonii? To będzie hit sezonu! )

O przyszłości Kevina Fergusona znanego jako „Kimbo Slice” opowiada w wywiadzie dla Sherdoga jego menadżer Mike Imber:

„Cały czas mamy kontrakt z EliteXC. Dlatego że złożyli papiery o upadłość musimy usiąść wszyscy razem. Wiele razem przeszliśmy. Musimy spotkać się twarzą w twarz i zobaczyć jakie każdy ma stanowisko w tej sprawie. Jesteśmy to sobie winni. Razem z nimi udaliśmy się w tą podróż a oni byli wobec nas naprawdę wspaniali.

Możliwe jest że CBS w przyszłości będzie chciało organizować jeszcze walki. Kto wie? Możliwe że pozostały jeszcze jakieś możliwości. Im podobały się liczby. Lubili ten sport i chcieli to robić. Niestety nie będzie to kontynuowane z obecną organizacją. Możliwe że nic z tego nie wyjdzie w przyszłości ale nie wykluczam całkowicie takiej możliwości.”

Mike Imber skomentował również słowa Dany White który podczas wywiadu dla USA Today powiedział:

„Nie miałem zamiaru oferować Kimbo szansy na walkę w UFC, ale oferowałem mu szanse wywalczenia sobie drogi do UFC za pomocą programu „The Ultimate Fighter”. Jeśli chcesz być w UFC to idź do reality show:

Mike Imber :

„Hej, to jest jego organizacja i może nią kierować jak tylko chce. Oczywiste jest że wykonał świetną robotę robiąc swoje, i ma prawo do swoich opinii. To jest cool. Nie mamy nic do niego ani do tego co robi. Oczywiste jest że ma dosyć słuchania o Kimbo i tak po prostu na to reaguje. Jeśli on go tam nie chce to dopnie swego”

O dziwnych wydarzeniach przed walką Kimbo podczas ostatniej gali EliteXC, Mike powiedział:

„Chcieliśmy iść do lekarza i sprawdzić czy ten koleś naprawdę ma rozcięcie. Kiedy zdaliśmy sobie sprawę że facet nie może walczyć to jechaliśmy na halę z nastawieniem że walki nie będzie. EliteXC nigdy nie oferowała nam jako przeciwnika Aarona Rosy. Mieliśmy do wyboru albo Seth Petruzelli albo Frank Shamrock. Kiedy usiedliśmy razem żeby porozmawiać o tym to Kimbo powiedział coś w rodzaju: „Frank, lubię Franka. Chciałem walczyć z jego bratem a nie z nim” On tak naprawdę chyba nie zdawał sobie sprawy z tego co się dzieje.

Żaden z nas nie mógł uwierzyć w to że facet wycofuje się z walki w ostatniej chwili. To było naprawdę zakręcone. Wszystko działo się naprawdę szybko i w tym samym czasie kiedy szefowie EliteXC przyszli po odpowiedź z kim będzie walczyć Kimbo, ten koleś Seth miał zaraz zaczynać swoją walkę na undercardzie. Mówili nam że musimy zdecydować natychmiast. Nie było żadnej prawdziwej opcji. To był albo ten gość albo nie ma walki. Nie było tak że mogli wziąć z widowni Tito Ortiza i dać go do walki.

Chcieliśmy aby EliteXC zadośćuczyniło nam to że walczymy z gościem którego nigdy wcześniej nie widzieliśmy na oczy. Poza ludźmi z branży MMA, nikt nie wiedział kim on jest ale Kimbo dopiero co skończył cały swój trening i nie chciał tego zmarnować. Kimbo nie czuł się zbyt dobrze z powodu decyzji. Myślę że cała ta sprawa miała jakiś wpływ na jego psychikę. To była po prostu bardzo dziwna noc. Walka nie była taka jak powinna. Do dziś nie wiem czemu stało się to co się stało. Oczywiście Kimbo dużo cięższe ciosy przyjmował podczas treningu”

O aferze StandGate Mike powiedział:

Kto wie co Seth usłyszał i od kogo? Wiedział że zajmuje miejsce w walce wieczoru, więc oczywiste jest że dostanie więcej kasy. Jeśli powiedzieli mu że dostanie bonus za knockout, to kurde, gość zrobił to co miał zrobić. Kto się spodziewał że koleś potrafi tak mocno uderzyć. Wyglądał na przestraszonego kiedy zaczęła się walka. Sam był zszokowany kiedy Kimbo upadł na deski. On wygrał. Zaszokował świat a potem poszedł, powiedział to i wszystko zniszczył.

O przyszłości Kimbo:

Dana nas nie chce więc to odpada. Kto wie? Myślę że uporamy się z tym kiedy dogadamy sie z EliteXC. Wiem że Kimbo chciał jechać aby walczyć do Japonii. Może któregoś dnia do tego dojdzie. Jeśli organizacja będzie tego chciała to również chętnie stoczymy rewanż z Petruzzelim. Chcemy to zrobić zanim będziemy walczyć z kimś innym, ale najważniejsze jest że Kimbo chce dalej walczyć. To było jego największe zmartwienie ale teraz chce walczyć jak najszybciej się da.