
Kiedy Khabib Nurmagomedov opublikował zdjęcia dwóch kontraktów na walkę z Eddiem Alvarezem, wszyscy założyli, że to właśnie Rosjanin zawalczy o pas kategorii lekkiej. Nic podobnego. Według ojca Rosjanina, wysłanie umów Khabibowi było jedynie zagrywką UFC w negocjacjach z Conorem McGregorem oraz Amerykaninem. Abdulmanap twierdzi, że zawodnicy głównej walki wieczoru właśnie przez to zagranie organizacji zgodzili się na dużo niższe wypłaty.
Przez wysłanie kontraktów Khabibowi, UFC zredukowało swoje wydatki na UFC 205 o około 4 miliony dolarów. Według wielu źródeł, McGregor chciał za ten pojedynek 6-7 milionów, Alvarez zawalczyłby za milion dolarów. Właśnie w tamtym momencie wysłali Khabibowi dwa kontrakty, które on podpisał. Dzięki temu Alvarez i McGregor trochę się uspokoili, ponieważ żaden z nich nie chciał walczyć z Khabibem. Efekt tego był taki, że Alvarez zawalczy teraz za 500 tysięcy, a McGregor za około 4 miliony dolarów. Wiadomo, dostaną jakieś bonusy, ale to fakt, że obniżyli swoje pensje o prawie połowę. Jestem tego pewny.
Ojciec Rosjanina stwierdził także, iż UFC zaoferowało Khabibowi 100 tysięcy dolarów rekompensaty, jednakże on odrzucił ofertę organizacji.
Khabib miał dostać 100 tysięcy dolarów rekompensaty za anulowanie jego walki. Odmówił i powiedział im, aby dali mu szansę na walkę z najlepszymi. Tego samego dnia dostał ofertę walki z Michaelem Johnsonem.
UFC 205 odbędzie się już 12 listopada w Madison Square Garden, w Nowym Jorku. Na karcie zobaczymy także występ naszej mistrzyni, Joanny Jędrzejczyk w walce z drugą Polką, Karoliną Kowalkiewicz.






















