
Khabib Nurmagomedov ostatnio dosyć często wyraża niezadowolenie z działań organizacji UFC. Rosjanin nadal czeka na swoją szansę walki o tytuł mistrzowski, jednakże na ten moment nie wiadomo co stanie się z pasem kategorii lekkiej. Wiemy tylko, że w jego posiadaniu po UFC 205, jest Conor McGregor, który wtedy też pokonał Eddiego Alvareza. Na tej samej gali Eagle w dominującym stylu rozprawił się z wysoko plasowanym w rankingach Michaelem Johnsonem. Teraz Rosjanin zapowiada, że nie weźmie innej walki, jak o pas mistrzowski UFC. W wywiadzie dla LIFE.ru Nurmagomedov wypowiedział się na temat całej sytuacji.
Szkoda, że musiałem oglądać tę walkę. Nie wiem, Alvarez miał najważniejszy pojedynek swojego życia i wyglądał tak, jakby nigdy nie walczył. To była dziwna walka. Powtórzę, oglądałem starcie mistrza mojej dywizji i byłem zawstydzony tym, jak prezentuje się w oktagonie.
Ogólnie jestem bardzo zawiedziony tym co ostatnio się dzieje. Chciałem żeby Alvarez wygrał. Wiedziałem, że jak McGregor zwycięży, to będzie przede mną uciekał. Jak widać, miałem rację.
Zaraz po wygranej Khabib postawił UFC ultimatum – walka o pas, albo Rosjanin więcej nie zawalczy dla organizacji.
Rozmawiałem bezpośrednio z Daną White, prezydentem UFC. Mam prawo wyrazić swoją opinię. Nie obchodzi mnie co myślą o niej inni. Jeśli ktoś nie mówi to co myśli, nie jest człowiekiem. Nie będę niewolnikiem, ale chcę rozwiązać tę sprawę.
Wiemy, że McGregor ma zamiar zrobić sobie przerwę co najmniej do maja 2017 roku. Khabib stwierdził, że prędzej czy później, Irlandczyk będzie musiał z nim zawalczyć.
Ta sytuacja może nie potrwać długo. Nawet fani z Irlandii będą rozczarowani zachowaniem swojego idola. Będą zastanawiać się dlaczego przede mną ucieka. Niech wyjdzie do oktagonu i udowodni, że jest najlepszym lekkim na świecie. Prędzej czy później, McGregor będzie musiał ze mną zawalczyć.






















