
Jedna z najważniejszych walk w historii polskiego MMA czyli Joanna Jędrzejczyk vs. Karolina Kowalkiewicz zbliża się wielkimi krokami. Polki zmierzą się ze sobą w oktagonie UFC już 12 listopada w Nowym Jorku. Główny trener Karoliny Kowalkiewicz, Łukasz Zaborowski, w wywiadzie dla FloCombat.com wypowiedział się na temat współpracy z Karoliną oraz o planie na walkę z Jędrzejczyk.
Zacząłem współpracę z Karoliną po jej ostatniej walce w KSW. Podpisała wtedy kontrakt z UFC. Według mnie, jej największą zaletą jest mocna psychika. Karola nigdy nie ulega presji, stres nie ma wpływu na jej występy w oktagonie.
Nawet kiedy walczyła z Namajunas na wielkiej gali PPV w Stanach – traktowała to jako kolejny pojedynek. Wiedzieliśmy, że jeśli wygra to dostanie szansę walki o pas, ale to nic nie zmieniło jeśli chodzi o jej występ.
Zarówno Kowalkiewicz jak i Jędrzejczyk 12 listopada wejdą do oktagonu jako niepokonane zawodniczki, jednakże jedna z nich tego wieczoru straci 0 w bilansie po stronie przegranych. Zaborowski jest pewny, że to właśnie jego podopieczna wyjdzie z tego starcia zwycięsko.
Mamy określony plan na walkę, ale oczywiście nie mogę go zdradzić. Powiem wam tyle… Mamy zamiar zszokować świat. Wszyscy będą zaskoczeni, ale nie ja – wiem jak dobrą zawodniczką jest Karolina. To wielka walka dla Polski, dwie zawodniczki z tego samego kraju (z Europy) zmierzą się o pas mistrzowski UFC – to pierwszy taki pojedynek w historii.
Od lat spekulowało się na temat walki Karoliny i Joanny – wszyscy myśleli, że stanie się to w Polsce. Nikt nie spodziewał się, że miejscem tego pojedynku będzie Madison Square Garden.
Zapytany o stosunki między paniami, Łukasz odpowiedział zwięźle i na temat.
Myślę, że one mają dobre relacje. Cała ta gadka w mediach jest po prostu nieprawdziwa. Dziennikarze próbują stworzyć sensacje.
26-letni Zaborowski jest jednym z najmłodszych trenerów w UFC. Z tego powodu, jego praca jest kwestionowana przez media oraz fanów – niektórzy nie są pewni czy Łukasz posiada na tyle doświadczenia, aby trenować zawodników na najwyższym poziomie, lecz trener STT zbytnio nie przejmuje się tymi uwagami.
Mam świetne relacje z moimi zawodnikami. Tylko to się dla mnie liczy. Możecie zobaczyć jaki świetny kontakt mam z nimi podczas walk. W STT jesteśmy jak rodzina. Ktoś naprawdę myśli, że to przypadek, że moi zawodnicy walczą o pasy w swoich organizacjach? Nie muszę nikomu nic udowadniać, pier*olę takie gadanie.






















