joelauzon

Marcin Held nie jest oszczędzany przez matchmakerów największej organizacji MMA na świecie. Polak w swojej drugiej walce w UFC zmierzy się z doświadczonym, niezwykle niebezpiecznym rywalem, Joe Lauzonem. Amerykanin ma świetny parter oraz uwielbia wymiany w stójce. J-Lau w swojej karierze wygrywał z takimi zawodnikami jak  Diego Sanchez (który niedawno w Mexico City pokonał Marcina), Takanorim Gomim czy Michaelem Chiesą. Pierwszy pojedynek Helda dla UFC nie poszedł po jego myśli, dlatego też jest to bardzo ważne starcie w karierze reprezentanta Ankos MMA. Co prawda Lauzon ma na swoim koncie wiele porażek, jednakże nadal jest stanowi on spore zagrożenie w oktagonie. Między innymi o walce z młodym Polakiem wypowiedział się on dla MMAjunkie Radio.

  • Prowadzący programu przypominali czasy kiedy zaczynali tworzenie podcastu i zapraszali Lauzona do udziału przez MySpace więc jak widać, zawodnik jest już długo na scenie MMA,
  • Zapytany o swoją przyszłość, Joe stwierdził, iż nie wie w jakim jest punkcie swojej kariery, wszystko zależy od formy w konkretny dzień, czasem doskwierają mu urazy i kontuzje, ale przez większość czasu dba o siebie, jest w dobrej formie, cieszy się z treningów, jeśli nie będzie mu się już chciało trenować to przestanie walczyć, tak to widzi,
  • Treningi w lepszy sposób potrafią określić czy może jeszcze kontynuować walki w oktagonie, niż same występy, to właśnie one obciążają zawodnika najbardziej,
  • Zapytany o Marcina Helda Amerykanin stwierdził, że będzie to naprawdę fajna walka, obaj mają styl, który jest przyjemny do oglądania, oceniając umiejętności stwierdził, że reprezentują podobny poziom, obaj są dobrymi zapaśnikami ze świetnym i kreatywnym parterem, a do tego lubią wymiany w stójce, wierzy, że Held cały czas będzie zagrażał mu poddaniami, według Amerykanina będzie to bardzo efektowny pojedynek, gdzie sympatycy MMA z pewnością będą świadkami fajerwerków w oktagonie,
  • Trenuje z zawodnikiem, który ma ponad 30 pasów organizacji NAGA, do tego specjalizuje się w skrętówkach na nogi, z nim przygotowywał się na ataki Marcina w parterze, nie musiał ściągać nikogo specjalnego,
  • Zapytany o to czy UFC próbuje testować młodych zawodników w walkach właśnie z Lauzonem, Joe odpowiedział, iż w każdym pojedynku dla organizacji musi coś udowodnić, tak czy inaczej trzeba wygrywać swoje starcia, każda walka jest ważna, za każdym razem przed galą słyszy, że jego rywal jest potworem, groźnym przeciwnikiem etc., ale po prostu ma zamiar robić swoje, nie myśli o tym czy będzie stanowił trampolinę w karierze młodszego Marcina, Lauzon czuje się pewnie przed tym pojedynkiem, jak to sam określił, nie jest zbytnio obity jak na swój staż w MMA, wierzy, że jest w formie życia,
  • J-Lau skomentował wejście w życie zawodników UFC agencji USADA, jest testowany przed każdym występem, kilka razy byli u niego w domu, kilka razy na siłowni, cieszy się tak uważnym testowaniem, według niego agencja powinna zostać Zawodnikiem Roku, Lauzon przez całą swoją karierę brał jedynie witaminy, białko oraz glutaminę, ale po wejściu USADA sprawdził wszystkie te odżywki, jest przezorny i pewny tego, że jest czysty,
  • To będzie 23 walka Lauzona dla UFC, nie potrafi ocenić ilu z jego przeszłych przeciwników byli na dopingu, może to być 20%, może to być 5%, nie przejmuje się tym teraz zbytnio, ciężko czasem poznać po zawodnikach czy używają zakazanych substancji,
  • Jeden z prowadzących celnie zauważył, iż Joe może mieć jeden cel w tej walce – poddać Helda bronią Polaka czyli dźwignią na nogę – Lauzon krótko odpowiedział, że oczywiście często o tym myśli, jeśli trafi się okazja to na pewno z niej skorzysta, wierzy, że jest dużo lepszym specjalistą od takich poddań więc jeśli Marcin pójdzie po nogę, postara się obronić jego atak i sam spróbuje poddać Polaka, jak zauważył – Held zapewne trenuje tyle czasu BJJ, co Lauzon… walczy w UFC,
  • Lauzon ocenił ostatni występ Helda, według Amerykanina sporo aspektów tego pojedynku mogło przeszkadzać Polakowi, gala odbyła się w Mexico City, co ma spory wpływ kondycję zawodników, była to pierwsza walka Marcina dla UFC, dlatego mógł mieć popularne octagon jitters, ale także przeciwnik Polaka, Diego Sanchez, nie należał do najłatwiejszych,
  • Została mu jedna sesja sparingowa na zakończenie przygotowań, ma nadzieję, że nie nabawi się wtedy kontuzji, już na dniach wyrusza do Phoenix.