Sobotnia gala KSW 53 przeszła do historii. Widzowie zobaczyli osiem pojedynków, które zgodnie z oczekiwaniami okazały się ciekawe z punktu widzenia fanów – zarówno z perspektywy widowiska, jak i drzwi, które zostały otwarte po każdej z walk. Jak zapamiętamy galę KSW 53 i jak kolejne starcia będą miały wpływ na kolejne zestawienia w polskiej organizacji? Sprawdzamy w premierowej odsłonie nowego cyklu Pobojowisko.

Sebastian Przybysz vs Jakub Wikłacz

Wydarzenie otworzyło starcie w kategorii koguciej, po którym należało spodziewać się bezpośredniego wyłonienia kolejnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego. KSW musi znaleźć kogoś, kto powstrzyma Antuna Racica i takim zawodnikiem mógł być nowy nabytek organizacji Jakub Wikłacz. Z świetnej strony w starciu pokazał się jednak Sebastian Przybysz który zdołał skończyć zawodnika z Olsztyna przed czasem. Był to udany rewanż 26-latka za walkę z 2017 roku, którą przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Przybysz zwyciężając z Wikłaczem decyzją sędziów potwierdził progres, jaki poczynił w ostatnich latach. Mimo przegranej z Racicem na KSW 46, „Sebić” to ścisła czołówka kategorii do 61 kilogramów. Był w walce moment, w którym młodszy zawodnik był niezwykle blisko poddania reprezentanta Mighty Bulls Gdynia, jednak w jakiś sposób Przybysz przetrwał i kontynuował prowadzenie swojej gry.

Naturalnym rozwiązaniem byłoby w tym momencie zestawienie Antuna Racica z Sebastianem Przybyszem. Być może również teraz „Sebić” udanie zrewanżowałby za przegraną sprzed lat? Ze względu na spore doświadczenie w klatce 23-latek mógłby skrzyżować rękawice z Damianem Stasiakiem. Taki pojedynek rozstrzygnąłby spekulacje, który z nich jest zawodnikiem lepszym. Bez wątpienia obaj myślą o tytule mistrzowskim KSW, dlatego też takie zestawienie na szczycie kategorii wydaje się bardzo ciekawe.

Michał Pietrzak vs Kamil Szymuszowski

Wiele osób przecierało oczy ze zdumienia, kiedy zobaczyło koniec pojedynku Pietrzaka z Szymuszowskim w 56 sekund. Można było spodziewać się tutaj decyzji sędziów po starciu toczącym się głównie w płaszczyźnie zapaśniczej, jednak „Zgniatacz” zakończył wszystko w zaledwie 56 sekund. Był to więc jednocześnie najkrótszy pojedynek sobotniej gali.

Nie zdziwię się, jeśli KSW ponownie podziękuje „Szymkowi”, który będzie musiał odbudować się poza organizacją. Tym razem jedna walka może nie wystarczyć, a właściciele KSW będą chcieli zobaczyć efektownie walczącego Szymuszowskiego, który swoimi występami powinien przyciągać ludzi.

Rozwiązań dla zawodnika z Poznania jest jednak wiele. Po sprawieniu niespodzianki w walce z Roberto Soldicem, w której wiele osób skreślało Pietrzaka i przewidywało skończenie przed czasem, „Zgniatacz” bez problemów rozprawił się przez efektowny nokaut. Mimo braku walki w kategorii półśredniej, stawia to Pietrzaka w czołówce, która może domagać się pojedynku o pas. Na to jednak chwilę bym poczekał, gdyż ciekawym pomysłem wydaje się być zestawienie „Zgniatacza” przykładowo z Krystianem Kaszubowskim. Rozwiązań jest wiele, jednak obaj w KSW mają mocne zwycięstwa na swoim koncie, co może doprowadzić do ciekawej konfrontacji.

Artur Sowiński vs Gracjan Szadziński

Szadziński po mocnych zwycięstwach z Maciejem Kazieczką i Paulem Redmondem zmierzył się z wyżej klasyfikowanymi rywalami w wadze lekkiej – Marianem Ziółkowskim i Arturem Sowińskim. Obaj bez większych problemów rozprawili się z „Terminatorem”, zdradzając tym samym receptę na sukces.

Po zwycięstwach przez nokaut Szadziński zaczął być określany jako czołówka wagi lekkiej w KSW, który może zagrozić wielu zawodnikom. Poniekąd nie dziwię się, gdyż zadał pierwszą porażkę przez brutalny nokaut doświadczonemu Paulowi Redmondowi, co wzmocniło „akcje” Szadzińskiego na polskim rynku. Po starciach z Ziółkowskim i Sowińskim wydaje się on być jednak zawodnikiem obnażonym, na którego istnieje taktyka, przy której „Terminator” traci pomysł na walkę.

Na dobre do wagi lekkiej powrócił natomiast „Kornik”, który zwyciężył drugą walkę z rzędu przez nokaut. Kategoria te jest aktualnie najmocniejszą w całej organizacji, więc jest cała masa zestawień, które można rozplanować na kolejne lata. Chętnie zobaczyłbym jednak Sowińskiego w zestawieniu z innym zawodnikiem z Polski, który walczył na tej samej gali… Szadzińskiemu być może chciałby się zrewanżować Kazieczko? Jeśli nie, to starcie Leszkiem Krakowskim lub Grzegorzem Szulakowskim pokazałoby, w którym miejscu wagi lekkiej KSW należy klasyfikować „Terminatora”.

Roman Szymański vs Filip Pejic

Jeden z najbardziej efektownie walczących zawodników organizacji KSW. Szymański po raz kolejny pokazał, że poniżej pewnego poziomu efektowności nie schodzi i prawdopodobnie nie zejdzie, bo już od jakiegoś czasu „Szymański = ciekawa i efektowna walka”.

Oglądając starcie 27-letniego zawodnika miałem wrażenie, że każdy jego ruch jest przemyślany i doskonale wie, co robi. Mimo zagrożenia na początku walki, jego „klatkowe IQ”, o którym często się wspomina w starciach przeróżnych zawodników, jest na bardzo wysokim poziomie i nawet będąc zamroczonym, dobrze wie, jak działać w następnych sekundach i minutach.

„Nitro” po znokautowaniu Filipa Wolańskiego poniósł dwie przegrane. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zorganizowanie jego walki z Krzysztofem Klaczkiem, bo taki pierwotnie był plan na galę KSW 51 w listopadzie ubiegłego roku. Jestem przekonany, że w momencie, gdy KSW powróci do Chorwacji, Pejic będzie jednym z pierwszych zawodników, którego telefon zadzwoni.

Jeślie chodzi natomiast o Romana Szymańskiego, chętnie zobaczyłbym rewanż za walkę sprzed trzech lat. Mowa oczywiście o starciu z gali KSW 41, która otrzymała nagrodę za walkę wieczoru. Zarówno on, jak i Wrzosek po tym starciu, mają na swoim koncie kilka pojedynków, a pojedynek w innej kategorii wagowej byłby ciekawy dla wielu fanów.

Andrzej Grzebyk vs Tomasz Jakubiec

W bardzo ciekawym zestawieniu w kategorii półśredniej zobaczyliśmy jednostronną walkę, w której lepszy okazał się Andrzej Grzebyk. Jestem jednak pewien, że w klatce organizacji KSW zobaczymy również Tomasza Jakubca, który sobotniej walki nie może zaliczyć do udanych.

Zapowiedzi Jakubca o chęci zdobycia tytułu mistrzowskiego w wadze półśredniej trzeba odsunąć w czasie. Chętnie zobaczyłbym w klatce KSW zestawienie 29-latka z Albertem Odzimkowskim. Wydaje się to być ciekawym testem zarówno dla jednego, jak i drugiego. Obaj są po przegranych przed czasem, dlatego też taka walka może wyjaśnić sytuację w kategorii do 77 kilogramów.

Rozwiązań dla Grzebyka jest wiele, jednak nie zdziwię się, jeśli już teraz otrzyma walkę o pas. Dużo mówiło się o tym przed jego debiutem, jednak po zwycięstwie z Jakubcem były, podwójny mistrz FEN potwierdził, że należy zaliczać go do czołówki kategorii w Polsce. Jest jednak wiele luk, które wiele osób wskazało, a które mogą okazać się problemem w potencjalnym starciu z Roberto Soldicem. Sam Grzebyk głośno mówi jednak o walce z Chorwatem, a w KSW nie znajdziemy nikogo z serią wygranych dłuższą od zawodnika z Tarnowa. Skoro Andrzej Grzebyk uważa, że jest gotowy na najważniejszą walkę i najpoważniejszy test w dotychczasowej karierze, to czemu nie?

Tomasz Drwal vs Łukasz Bieńkowski

Kto się spodziewał, że zobaczymy jeszcze „Goryla” w klatce? Pytania „czy walczył już Drwal?” stały się ponownie aktualne. Tomasz Drwal powrócił i wszystko wskazuje na to, że na jego kolejną walkę nie będziemy musieli czekać kolejnych pięciu lat.

W pierwszej rundzie chyba wszyscy drapali się po głowie, zastanawiając, czy to jest ten Drwal? Czy to jest wszystko, co „Gorilla” pokaże w walce? Kilka minut wszystko było już jasne. Sprowadzenie do parteru pociągając za kostkę rywala i tym samym przechodząc do dosiadu przejdzie do historii. Ciosy w parterze były już tylko formalnością, bo jest to coś, co Drwal lubi i co wielu fanów z pewnością dobrze zapamiętało.

Rozwiązań dla Drwala jest wiele, dla Bieńkowskiego zdecydowanie mniej. Nie będę zdziwiony, jeśli „Polski Wanderlei” będzie musiał poszukać walk poza organizacją. Z tym jednak nie będzie miał żadnego problemu.

Z walką „Gorilli” z Materlą czy Khalidovem na ten moment bym się wstrzymał i sam Drwal o tym wie, co podkreślał w wywiadach. Widzę jednak starcie, o którym mówiło się przed KSW 53 i które wydaje się ciekawe głównie z perspektywy przetestowania zapasów Tomasza Drwala, które były powodem przegranej w starciu z Michałem Materlą. Sam Janikowski po ogłoszeniu walki Drwal vs Bieńkowski napisał, że poczeka na „Goryla”…

Borys Mańkowski vs Marcin Wrzosek

Bardzo ciekawe starcie w wadze lekkiej, które punktowałem tak samo, jak sędziowie tego pojedynku. Nie widzę w tej walce jednak przegranego. „The Polish Zombie” pokazał, że jest ścisłą czołówką swojej kategorii wagowej, witając w niej „Diabła Tasmańskiego”. Zarówno dla jednego, jak i drugiego, jest wiele opcji po sobotnim wydarzeniu.

Ogrom walk w wadze lekkiej podczas KSW 53 sprawia, że możemy dowolnie żonglować i tasować zawodnikami, układając ich w kolejnych pojedynkach. Dla Wrzoska widzę dwie opcje, jednak skłaniam się ku pierwszej. Rewanże z Romanem Szymańskim i Arturem Sowińskim wydają się aktualnie bardzo ciekawe. Te walki już widzieliśmy, jednak miały miejsce w wadze piórkowej. Minęło od nich trochę czasu, dlatego też nie widzę przeciwwskazań do tego, aby je zorganizować. Marcin Wrzosek kontra Roman Szymański wydaje się więc najlepszym wyjściem.

To otwiera nam więc drogę do walki Borysa Mańkowskiego z Arturem Sowińskim. „Diabeł Tasmański” udanie zadebiutował w wadze lekkiej, w której „Kornik” ma już dwa zwycięstwa z rzędu – mało tego, zdobyte przed czasem. Starcie tej dwójki w kategorii lekkiej mogłoby wyłonić pretendenta do tytułu mistrzowskiego w wadze do 70 kilogramów, o którym myśli zarówno były mistrz wagi półśredniej Mańkowski, jak i były mistrz wagi piórkowej Sowiński. Dlaczego więc byli mistrzowie nie powinni spotkać się kategorię niżej i zawalczyć w bardzo ważnym dla siebie pojedynku?

Mateusz Gamrot vs Norman Parke

Bez wątpienia sobotniego Mateusza Gamrota można uznać za najlepszą wersję Mateusza Gamrota, jaką widzieliśmy do tej pory. Wiele osób zaznaczało, że „Gamer” nie pojawił się w klatce blisko dwa lata. Odpowiedzią 29-latka z Poznania była całkowita dominacja w starciu z zawodnikiem, którego nie skończył nikt od dziesięciu lat. Owszem, można spekulować, że miały na to wpływ problemy z wagą zawodnika z Irlandii Północnej, jednak co z tego? To problem „Stormina”, który nie wypełnił obowiązków przed swoją walką, za co odpowiedział zarówno oddaniem części wypłaty, kolejną przegraną w karierze, jak i utratą szacunku i uznania w oczach kibiców, bo to dało się zauważyć przed walką z Polakiem.

Gamrot po raz kolejny udowadnia, że jest zawodnikiem, który może osiągnąć wiele w swojej karierze, a limit w jego przypadku jest wciąż niedostrzegalny. W organizacji KSW wydaje się, że „Gamer” osiągnął już wszystko. Jego ambicje są ogromne, a sprowadzanie coraz lepszych zawodników zaczyna graniczyć z cudem, bo takich na świecie po prostu brakuje, a jest jedno miejsce, gdzie można liczyć na trudniejsze sprawdziany.

Po gali KSW 53 Maciej Kawulski potwierdził, że „Gamerowi” została jednak walka w kontrakcie. To będzie ostatni krok Gamrota w KSW. Ostatni taniec. Kandydatów do pojedynku o pas wagi lekkiej będzie jednak wielu. Chętnych jeszcze więcej. Zobaczyłbym jednak pojedynek Mateusz Gamrota z niepokonanym Shamilem Musaevem. Rosjanin po pokonaniu w pierwszych rundach Huberta Szymajdy i Grzegorza Szulakowskiego wydaje się być ciekawym kandydatem.

Co do Normana… Najlepszą walką dla niego byłoby zmierzenie się ze zrobieniem wymaganego limitu kategorii wagowej. Parke zapowiada powrót do wagi lekkiej, aby udowodnić fanom, że potrafi to zrobić. Jeśli tak, to mógłby skrzyżować rękawice z Marianem Ziółkowskim. Chyba, że Polak ma już zaplanowaną walkę, to wtedy naturalnie zwycięzca tego starcia powinien sprawdzić, czy „Stormin” jest w stanie zejść do 70 kilogramów.

Pojedynki do zorganizowania:

  • Jakub Wikłacz vs Damian Stasiak
  • Sebastian Przybysz vs Antun Racic
  • Michał Pietrzak vs Krystian Kaszubowski
  • Filip Pejic vs Krzysztof Klaczek
  • Tomasz Jakubiec vs Albert Odzimkowski
  • Andrzej Grzebyk vs Roberto Soldic
  • Roman Szymański vs Marcin Wrzosek
  • Borys Mańkowski vs Artur Sowiński
  • Norman Parke vs Marian Ziółkowskim
  • Mateusz Gamrot vs Shamil Musaev

4 KOMENTARZE

  1. Te potencjalne zestawienia rzeczywiscie bylyby ciekawe. Zwlaszcza Szymanski z Wrzoskiem.

    Niestety mimo, ze uwielbiam Kornika obawiam sie, ze w ewentualnym starciu z Borysem moglaby o zwyciestwie zawazyc sila fizyczna w glownej mierze.

    Grzebyk z Soldicem moim zdaniem nie ma szans, ale chetnie obejrzalbym fajerwerki w klatce.

  2. Niestety mimo, ze uwielbiam Kornika obawiam sie, ze w ewentualnym starciu z Borysem moglaby o zwyciestwie zawazyc sila fizyczna w glownej mierze.

    Dlatego też chętnie bym to zobaczył. W wadze lekkiej można ulepić tyle ciekawych zestawień, że to jest kosmos. Powinni z tego zrobić po prostu turniej na kilka gal i byłoby ciekawie.

  3. Ja bym to widział tak:

    Jakub Wikłacz vs Paweł Polityło

    Sebastian Przybysz vs Rakic/Stasiak

    Michał Pietrzak vs Michał Michalski

    Pejic vs Klaczek

    Jakubiec vs Szymuszowski

    Grzebyk vs Kaszubowski

    Szymański vs Legierski

    Wrzosek vs Mańkowski II

    Sowiński vs (wygrany) Ziółkowski vs Kazieczko

    Szadziński vs Krakowski

    Drwal vs Janikowski

    Parke vs Shamil Musaev

    Gamrot vs Tofiq Musayev

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.