
Iwo Baraniewski krótko skomentował pierwszą przegraną w zawodowej karierze – na UFC 331 lepszy od niego okazał się Alonzo Menifield.
Iwo Baraniewski wchodził do oktagonu największej organizacji MMA na świecie w ten weekend jako niepokonany zawodnik. Polak zmierzył się na UFC 331 w Los Angeles z bardziej doświadczonym Alonzo Menifieldem. Amerykanin doznał brutalnej kontuzji podczas walki – złamał kciuk – ale to nie powstrzymało go przed atakami w klatce MMA. Ostatecznie sędziowie po trzech rundach orzekli o wygranej Menifielda. Baraniewski na swoim profilu na X krótko skomentował pierwszą zawodową porażkę.
Niestety dziś nie pykło.
Niestety dziś nie pykło 😏 https://t.co/mnYm7wOnII
— IWOUFC98 (@IwoBaraniewski) September 20, 2026
27-letni Baraniewski (9-1 MMA) w oktagonie UFC wygrał trzy pojedynki, za które otrzymywał bonusy po galach. Na UFC 331 mimo dobrych akcji i agresywnej postawy, zawodnik nie zdołał znokautować Alonzo Menifielda. Dla młodego zawodnika była to ogromna okazja na wejście do rankingu kategorii półciężkiej UFC, ale jak widać po krótkim komentarzu Baraniewskiego – nie zamierza on się załamywać. Warto wspomnieć, że wszystkie zwycięstwa w karierze odnosił przez skończenia przed czasem i to w pierwszej rundzie.

























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
WSOF Light Heavyweight
Vale Tudo Open
UFC Heavyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85763/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>