Jon Jones i Israel Adesanya nie zamierzają odpuszczać i nadal kłócą się ze sobą w mediach społecznościowych. Nie wiadomo jednak co ma z tego wynikać. Zawodnicy w Internecie wymieniają się nieprzyjemnymi uwagami wypominając sobie przegrane oraz występki z przeszłości. „Bones” nadal nie może uwierzyć, że mimo tylu uwag w jego stronę od Adesanyi i jego trenera, ci nie chcą walki z nim w oktagonie UFC.

Zawodnik i trener wspominają mnie w wywiadach, ale nie chcą podpisać kontraktu. Zachowanie jak dzi*ki. Wspominają moją martwą mamę, ale chcą bić się z Jaredem Cannonierem.

Znajdźcie moje zdjęcie jak to… Nigdy tego nie zrobicie, bo ja uczę się na swoich błędach. Nie wiesz nic o odkupieniu swoich win… Co teraz? 8 raz może będzie szczęśliwy.

Jak już obserwujesz mnie całą noc to proszę sprawdź czy możesz moje zdjęcie jak to.

Wyglądał gorzej niż ja podczas mojego zatrzymania za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu…

McGregor przyszedł i sprawił, że Irlandczycy wyglądają jak szlachta. Ty sprawiasz, że ludzie pochodzący z Afryki wyglądają na mięczaków. Wypier*alaj…

Widziałem twoją walkę z Domem.

Jesteś skończony Jonathan.

Mam już wybrane ciosy na ciebie. Wnieś też swoje umiejętności zapaśnicze. Zobaczysz jak przy obronie położę swoje jaja na twojej głowie, a ty będziesz całować matę.

A ty znowu pier*olisz te swoje dziwne rzeczy… Przestań zawstydzać swojego ojca w ten sposób.

To już robi się dla mnie nudne… Dobranoc, pikto-cipko.

Jestem zaskoczony, że nikt nie wypomina ci tego jakim jesteś wieśniakiem. Twoje żarty są tragiczne.

Prezydent UFC przy okazji ostatnich kłótni obu zawodników wyraził zainteresowanie starciem Jonesa i Adesanyi. Teraz, gdy Jones ogłosił przejście do kategorii ciężkiej, Adesanya zapowiada, że może bić się z „Bonesem” nawet w królewskiej dywizji. Jon nie występował w oktagonie UFC od czasu wygranej z Dominickiem Reyesem. Nie wiadomo kiedy zawodnik wróci do klatki MMA. Adesanya po zwycięstwie z Costą stwierdził, że chciałby w kolejnej obronie walczyć z Jaredem Cannonierem. Ten jednak najpierw musi pokonać Roberta Whittakera na UFC 254.

17 KOMENTARZE

  1. Obaj taktycznie spieralają przed Jankiem. W TT potyczkach JBJ prowadzi na punkty, ale daleko jeszcze do nokautu

  2. Jones mógł go zniszczyć tekstem "mnie łapali na sterydach, ale nigdy nie wyjebało mi takiego gino" :V

  3. @baju, przecież z tego można było zrobić 8 artykułów – oddzielny dla każdego twitta :mamed:

    W internetowej bitce Jones wygrywa. W realnej pewnie też by stłamsił patyczaka.

  4. @baju, przecież z tego można było zrobić 8 artykułów – oddzielny dla każdego twitta :mamed:

    W internetowej bitce Jones wygrywa. W realnej pewnie też by stłamsił patyczaka.

    Fakt. Kurwa dorosłe chłopy… Dość mam tych wpisów. :DC:

  5. Jones mógł go zniszczyć tekstem "mnie łapali na sterydach, ale nigdy nie wyjebało mi takiego gino" :V

    To właśnie byłby nokaut:jjsmile:

  6. Adesanya jest bardzo dobry ale tak jak ktoś gdzieś już powiedział, to zawsze będzie mniejsza wersja Jonesa. JBJ okrutnie by mu wpierdolił a ja chętnie bym to zobaczył.

  7. W internetowej bitce Jones wygrywa. W realnej pewnie też by stłamsił patyczaka.

    JBJ okrutnie by mu wpierdolił a ja chętnie bym to zobaczył.

    Symulacja Mojaheda też wygląda OK:

  8. Przeczytalem cala ich ta klotnie na konkurencji… zloto kurwa ale Israel jest narazie bez argumentow i dostaje same KO od Dzonsa:cool:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.