Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

Po bardzo trudnych chwilach w rundzie pierwszej Neil Magny zdołał powrócić do walki i zastopował Hectora Lombarda na początku trzeciej odsłony.

Dla Magnego walka zaczęła się wręcz fatalnie. Już na samym początku pierwszych pięciu minut Lombard powalił go mocnym ciosem, po którym w pełni kontrolował go i zadawał potężne ciosy na ziemi i w klinczu – gdy Neil próbował się podnosić. Mimo siły i dużej ilości ciosów ze strony Kubańczyka, Magny zdołał przetrwać ponad trzyminutowe zagrożenie i pod koniec pięciominutówki odzyskał kontrolę.

Druga runda miała już zupełnie inny przebieg. Mocno zmęczony Lombard zwolnił tempa, stając się łatwym celem dla kombinacji Magny’ego. Ten punktował głównie prostymi i sierpowymi, naruszał także rywala kolanami na korpus wypuszczanymi z tajskiego klinczu. Mniej więcej w połowie odsłony Lombard wystrzelił jednak długim sierpowym, który powalił Neila. Atletyczny Kubańczyk nie zdołał wykorzystać szansy i po chwili stracił górną pozycję na rzecz rywala. Magny już wówczas był bardzo bliski przerwania a to, że walka dotrwała do następnej rundy Hector zawdzięcza wyłącznie sędziemu ringowemu, który nie zdecydował się na przerwanie pojedynku mimo długiej (choć niezbyt mocnej) ofensywy Magny’ego.

Do trzeciej rundy Lombard wyszedł już skrajnie wyczerpany, więc powalenie go i wykończenie było wyłącznie kwestią czasu. Magny zdołał to zrobić poniżej minuty, zdobył dosiad i z niego zapiął trójkąt – a z tej pozycji ciosami rozstrzygnął starcie.

Pełne wyniki UFC Fight Night 85 po kliknięciu.

Jakub Bijan
FREESTYLE || GRECO