Mateusz Ziomek zanotował bardzo ważne zwycięstwo na gali GROMDA 22, która odbyła się 12 września. „Ziomuś” w piątej rundzie rozbił Damiana Kiwiora zadając pierwszą przegraną w jego karierze.

Choatyczny początek Mateusza Ziomka, który był bardzo aktywny na nogach. Damian Kiwior cały czas ze spokojem zajmował środek ringu i czekał na akcje ze strony rywala. Trafił „Ziomuś” jednym z sierpów i prawdopodobnie „Kiwi” to odczuł. Obaj jednak w dalszym ciągu kontynuowali swoje taktyki.

Podobnie wyglądała druga runda. Damian Kiwior widocznie był już bardzo zmęczony. Mateusz Ziomek cały czas był bardzo aktywny nogach, często też atakował korpus rywala. „Kiwi” widocznie miał problem z taktyką przeciwnika, który był aktywny na nogach, pracował tułowiem i bez przerwy machał lewą ręką, kontrolując dystans.

Bardzo mocna wymiana na początek trzeciej rundy. Trafił zarówno jeden, jak i drugi w półdystansie. Często trafiał w tej odsłonie „Kiwi”, a na twarzy „Ziomusia” pojawiło się kilka rozcięć. Aktywność Mateusza Ziomka nieco spadła, co starał się wykorzystywać Damian Kiwior.

Wyrównany przebieg czwartej rundy. Mocnymi ciosami trafiał Damian Kiwior, a Mateusz Ziomek często odpowiadał szybkimi uderzeniami na korpus. „Kiwi” był już potężnie zmęczony. Na sam koniec odsłony „Ziomuś” trafił kombinacją, którą naruszył przeciwnika, następnie trafił kolejnymi sierpami, po których „Kiwi” osunął się na matę. Kiwior był liczony po raz pierwszy, ale zdołał wrócić do starcia, ale już po chwili zawodnicy usłyszeli sygnał kończący rundę.

Dobry początek piątej rundy bez limitu ze strony Mateusza Ziomka. Cały czas był on znacznie aktywniejszy od przeciwnika. Damian Kiwior był już mocno rozbity i zmęczony. „Kiwi” najczęściej skupiał się na pojedynczych uderzeniach, w które wkładał całą siłę. „Ziomuś” cały czas był bardzo aktywny. Po trzech minutach trafił potężną kombinacją, po których „Kiwi” zaczął osuwać się na matę. Liczenie sędziego, Kiwior zdołał wstać, ale sędzia zdecydował się przerwać pojedynek.

Damian „Kiwi” Kiwior (GROMDA 3-1) wszedł do ringu GROMDA jako zawodnik niepokonany. W dotychczasowych starciach pokonał na gali GROMDA 16 w drugiej rundzie Artura „Arcziego” Chmielewskiego, na GROMDA 18 w pierwszej odsłonie Krzysztofa „Krzychu” Warekso, a na GROMDA 20 w trzeciej rundzie Mikołaja „Majka” Prabuckiego.

Mateusz „Ziomuś” Ziomek (GROMDA 2-0) przed tym starciem miał tylko jeden pojedynek pod szyldem GROMDA na swoim koncie – na gali GROMDA 21 pokonał przez nokaut w drugiej rundzie Michela „Rostocka” Dietzego.

Czym jest GROMDA?

GROMDA jest największą polską organizacją zrzeszającą zawodników, którzy rywalizują w małym ringu na gołe pięści. Na każdej gali oglądamy zacięty turniej pomiędzy ośmioma Gromdziarzami oraz kilka superwalk. Zazwyczaj są to 3-4 dodatkowe pojedynki, które zapełniają kartę i sprawiają, że możemy dłużej cieszyć się wydarzeniem. Zawodnicy rywalizują do końca, jeżeli nie rozstrzygną swojego starcia w 4 rundach po 2 minuty. Mały ring bokserski 4 na 4 metry nie pozwala na ucieczki, a brak limitu wagowego gwarantuje ciężkie nokauty.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

8,200 komentarzy 25,733 polubień

Mateusz Ziomek zanotował bardzo ważne zwycięstwo na gali GROMDA 22, która odbyła się 12 września. "Ziomuś" w piątej rundzie rozbił Damiana Kiwiora zadając pierwszą przegraną w jego karierze.

Choatyczny początek Mateusza Ziomka, który był bardzo aktywny na nogach. Damian Kiwior cały czas ze spokojem zajmował środek ringu i czekał na akcje ze strony rywala. Trafił „Ziomuś” jednym z sierpów i prawdopodobnie „Kiwi” to odczuł. Obaj jednak w dalszym ciągu kontynuowali swoje taktyki.

Podobnie wyglądała druga runda. Damian Kiwior widocznie był już bardzo zmęczony. Mateusz Ziomek cały czas był bardzo aktywny nogach, często też atakował korpus rywala. „Kiwi” widocznie miał problem z taktyką przeciwnika, który był aktywny na nogach, pracował tułowiem i bez przerwy machał lewą ręką, kontrolując dystans.

Bardzo mocna wymiana na początek trzeciej rundy. Trafił zarówno jeden, jak i drugi w półdystansie. Często trafiał w tej odsłonie „Kiwi”, a na twarzy „Ziomusia” pojawiło się kilka rozcięć. Aktywność Mateusza Ziomka nieco spadła, co starał się wykorzystywać Damian Kiwior.

Wyrównany przebieg czwartej rundy. Mocnymi ciosami trafiał Damian Kiwior, a Mateusz Ziomek często odpowiadał szybkimi uderzeniami na korpus. „Kiwi” był już potężnie zmęczony. Na sam koniec odsłony „Ziomuś” trafił kombinacją, którą naruszył przeciwnika, następnie trafił kolejnymi sierpami, po których „Kiwi” osunął się na matę. Kiwior był liczony po raz pierwszy, ale zdołał wrócić do starcia, ale już po chwili zawodnicy usłyszeli sygnał kończący rundę.

Dobry początek piątej rundy bez limitu ze strony Mateusza Ziomka. Cały czas był on znacznie aktywniejszy od przeciwnika. Damian Kiwior był już mocno rozbity i zmęczony. „Kiwi” najczęściej skupiał się na pojedynczych uderzeniach, w które wkładał całą siłę. „Ziomuś” cały czas był bardzo aktywny. Po trzech minutach trafił potężną kombinacją, po których „Kiwi” zaczął osuwać się na matę. Liczenie sędziego, Kiwior zdołał wstać, ale sędzia zdecydował się przerwać pojedynek.

Damian "Kiwi" Kiwior (GROMDA 3-1) wszedł do ringu GROMDA jako zawodnik niepokonany. W dotychczasowych starciach pokonał na gali GROMDA 16 w drugiej rundzie Artura "Arcziego" Chmielewskiego, na GROMDA 18 w pierwszej odsłonie Krzysztofa "Krzychu" Warekso, a na GROMDA 20 w trzeciej rundzie Mikołaja "Majka" Prabuckiego.

Mateusz "Ziomuś" Ziomek (GROMDA 2-0) przed tym starciem miał tylko jeden pojedynek pod szyldem GROMDA na swoim koncie - na gali GROMDA 21 pokonał przez nokaut w drugiej rundzie Michela "Rostocka" Dietzego.

Czym jest GROMDA?

GROMDA jest największą polską organizacją zrzeszającą zawodników, którzy rywalizują w małym ringu na gołe pięści. Na każdej gali oglądamy zacięty turniej pomiędzy ośmioma Gromdziarzami oraz kilka superwalk. Zazwyczaj są to 3-4 dodatkowe pojedynki, które zapełniają kartę i sprawiają, że możemy dłużej cieszyć się wydarzeniem. Zawodnicy rywalizują do końca, jeżeli nie rozstrzygną swojego starcia w 4 rundach po 2 minuty. Mały ring bokserski 4 na 4 metry nie pozwala na ucieczki, a brak limitu wagowego gwarantuje ciężkie nokauty.

Odpowiedz polub

click to expand...