Zawodnikiem rezerwowym na walkę z Conorem McGregorem został Chad Mendes. Ta wiadomość zirytowała Frankiego Edgara, który myślał, że to on zawalczy z Irlandczykiem w przypadku gdyby kontuzja Josego Alda okazała się zbyt groźna by mógł konfrontować się z Conorem.
Zaskoczyło mnie to trochę. Ktoś do mnie zadzwonił i zapytał czy byłbym skłonny pojawić się i wystąpić, więc wolałbym żeby do mnie nie dzwonili wcale – rozbudzili tylko moje nadzieje na daremno. Nie chcę niczego odbierać Mendesowi, wygrał swą ostatnią walkę przez nokaut. Ale wiesz, w ostatnich dwóch walkach jego bilans wynosi 1-1. On ma tylko jedną walkę wygraną. Ja mam wygrane cztery walki z rzędu. Więc taa, jestem troszeczkę zaskoczony. Myślę, że po walce z Cubem Swansonem, lub w którymś momencie, byłem pierwszym pretendentem. Myślę, że to po walce Mendesa z Aldo, byłem pierwszym pretendentem, a nagle jakoś wszystko zostało odwrócone.
Edgar w swych ostatnich bojach rozprawił się z takimi zawodnikami jak B.J. Penn, Charles Oliveira, Cub Swanson i Urijah Faber. W zasadzie to jest na pierwszym miejscu w oficjalnym rankingu UFC, choć jeszcze nie tak dawno temu to Mendes był przed nim. Na koniec Frankie dodaje:
Myślę, że najlepszym scenariuszem będzie ten w którym Aldo i McGregor zawalczą i nie jest to bliska walka, nie jest to kontrowersyjna walka, a ja dostanę zwycięzcę tego pojedynku. To najlepszy scenariusz.
























