(Fot. Dave Mandel/Sherdog.com)
Prezydent UFC Dana White poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej przed UFC 133, że były najlepszy ciężki na świecie Fedor Emelianenko nie będzie walczył już dla organizacji Strikeforce. Przyczyną zwolnienia była sobotnia trzecia porażka z rzędu Rosjanina poniesiona z rąk Dana Hendersona oraz jak nietrudno się domyślić wysokie wynagrodzenia jego i jego menadżerów (łącznie około 1,5 mln $).
Niejasny pozostaje jednak status występów Ostatniego Imperatora w kablowej stacji Showtime. Według jednych raportów trójstronna umowa pomiędzy M-1, Strikeforce i Showtime pozwalała na występy Fedora tylko dla organizacji dawniej kierowej przez Scotta Cokera. Według innych na mocy obowiązującego kontraktu Rosjanin może dalej walczyć w Showtime np. na galach M-1.
W latach 2003-2010 Emelianenko był powszechnie uznawany za najlepszego ciężkiego na świecie. Serię jego 28 kolejnych wygranych przerwał dopiero Fabricio Werdum, w czerwcu ubiegłego roku Brazylijczyk poddał Fedora trójkątem nogami. W tym roku zawodnik ze Starego Oskołu poniósł dwie kolejne porażki, w lutym zdemolował go Antonio Silva, a w sobotę zastopował Dan Henderson.





















