
Po trzech latach od przejścia na sportową emeryturę Fedor Emelianenko (MMA 34-4-1 NC) zdaje się poważnie myśleć o powrocie do zawodowego MMA. Kilkanaście minut temu, na facebookowym profilu organizacji M-1 Global, pojawiła się taka wypowiedź Ostatniego Cara.
– To niezwykle ważne dla każdego sportowca, by robił to, co kocha. Wykonywał pracę na treningach, udowadniał swoją wartość podczas zawodów, reprezentując swój kraj – powiedział Fedor rosyjskiemu związkowi MMA. – Przez czas, kiedy pracowałem dla Ministerstwa Sportu udało mi się wnieść swój wkład w rozwój sztuk walki. Współpracowałem ze związkami sportowymi, uczyłem się o problemach naszego sportu i starałem się je rozwiązywać tak dobrze, jak tylko umiałem. Teraz czuję, że to najwyższy czas, by wrócić do akcji.
– Udało mi się wyleczyć wszystkie stare kontuzje. Przez ostatnie trzy lata utrzymywałem swoją formę, ale to nie wystarczy, by rywalizować na odpowiednim poziomie. Dlatego ostatnio zacząłem trenować bardziej intensywnie. Mamy zespół przeróżnych specjalistów i sportowców, którzy pomogą mi odpowiednio się przygotować. Postaram się też pomóc innym zawodnikom, by stali się zawodowcami. Mam jeszcze wiele pracy, by przygotować się do powrotu do walk. Jesteśmy właśnie w trakcie negocjacji pomiędzy promotorami. Jak tylko wypracujemy porozumienie, pojawi się więcej informacji o dacie walki i moim przeciwniku.
Ostatnią walkę Fedor Emelianenko stoczył w czerwcu 2012 roku, gdzie na gali M-1 Global wygrał przez KO z Brazylijczykiem Pedro Rizzo (MMA 19-11).






















I jakby takki lekki bębenek…
Przygotowania w starym oldschoolowym stylu ? Coś mi się to widzi ale powo z całego serca
Ktoś kojarzy tych gości ? @Tjo
chujnia na maxa, przecież to nie może się udać.
Albo Dana to troll miesiąca albo dał znać gdzie wyląduje Fiedia. Sprawdziłem, oba konta instagramowe są prawdziwe 🙂
Pamiętam jak Łysy zawsze po porażkach Fedora wrzucał uśmieszek na Twittera 😀