Krzysztof Rozpara, współwłaściciel organizacji FAME MMA, szybko postanowił zabrać głos w sprawie walki Kasjusza Życińskiego na sobotniej gali. Rozpara przeprosił „Don Kasjo” za wydarzenia, które miały miejsce po jego walce, a także zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec Marcina Najmana, który w walce w swojej dyscyplinie złamał podstawowe zasady pojedynków w tej formule.

Przypomnijmy, podczas walki Najman z Życińskim „El Testosteron” postanowił:

  • sprowadzić rywala do parteru
  • zadać przeciwnikowi ciosy w parterze
  • zaatakować niskim kopnięciem

Najman za pierwsze dwa punkty został ukarany odjęciem punktu. Za kolejne przewinienie sędzia tego starcia zdecydował się automatycznie przerwać pojedynek widząc „El Testosterona” łamiącego szereg zasad w kolejnych sekundach starcia.

28 KOMENTARZE

  1. 100% pewności, że Marcin w poniedziałek oświadczy, że tyle trenuje MMA, że aż mu się pomieszało i zaproponuje rewanż, oraz oczywiście wskaże Kasjo jako agresora i w ogóle gdyby nie przegrał to już by na pewno wygrał.

  2. Powiem tak: gdy usłyszałem jak Super Niania mówi, że dragon ball to jest porno komiks dla dzieci to pomyślałem, że już większego debila na świecie nie ma.

    Teraz Najman się zachował jak piłkarz, który nagle bierze piłkę w ręce i biega se po boisku.

    Ale w 100% przekonany, że ci ludzie z FameMMA to nie jest prezes Jóźwiak i parę cyrografów w umowie mają. Gdyby nie mieli to na pewno ich zawodnicy nie byliby tacy sztywni w wypowiedziach, nie byłoby kasowania postów nieprzychylnych.

    Więc Najman ma przejebane. Wcale bym się nie zdziwił jakby NIC nie dostał.

  3. Konsekwencje będą, a jakże! Marcin zasłużył na podwyżkę. Różne media i komentatorzy będą to przeżywać  przez kilka dni. Rożnej maści vlogerzy i blogerzy będą mieli co roztrząsać. Ludzie na fb będą mieli co komentować. Marcin znowu nie zawiódł – wszak ludzie kochają go nienawidzieć. A dla Fane mma Reklama warta fortunę.

  4. Konsekwencje będą, a jakże! Marcin zasłużył na podwyżkę. Różne media i komentatorzy będą to przeżywać  przez kilka dni. Rożnej maści vlogerzy i blogerzy będą mieli co roztrząsać. Ludzie na fb będą mieli co komentować. Marcin znowu nie zawiódł – wszak ludzie kochają go nienawidzieć. A dla Fane mma Reklama warta fortunę.

    Otóż nie drogi kolego.

    To jest całkowita utrata wizerunku po której organizacja mogłaby się już nie podnieść. To jest coś jak "fuc*** joke" Jasona Thompsona, smród którego nie przykryjesz uśmieszkiem.

    Firma może na tym zyskać tylko jeśli nie przymknie oka i wyciągnie konsekwencje, im dotkliwsze tym lepiej. Natomiast Marcin Najman nie ma już jak tego odwrócić, nie da się tego wytłumaczyć, obronić kontuzją, nikt nie może stanąć po jego stronie, bo każdy popłynie razem z nim. Nie ma jak tego zamieść pod dywan, chociaż oczywiście wiem, że Najman będzie próbował. Ale już nie będzie tym "złym, na którego porażkę czekają". Będzie tym, który oszukał widzów, oszukał właścicieli i wziął za to kasę.

  5. Otóż nie drogi kolego.

    To jest całkowita utrata wizerunku po której organizacja mogłaby się już nie podnieść. To jest coś jak "fuc*** joke" Jasona Thompsona, smród którego nie przykryjesz uśmieszkiem.

    Firma może na tym zyskać tylko jeśli nie przymknie oka i wyciągnie konsekwencje, im dotkliwsze tym lepiej. Natomiast Marcin Najman nie ma już jak tego odwrócić, nie da się tego wytłumaczyć, obronić kontuzją, nikt nie może stanąć po jego stronie, bo każdy popłynie razem z nim. Nie ma jak tego zamieść pod dywan, chociaż oczywiście wiem, że Najman będzie próbował. Ale już nie będzie tym "złym, na którego porażkę czekają". Będzie tym, który oszukał widzów, oszukał właścicieli i wziął za to kasę.

    Otóż to, zakładając że to nie był element show, a na to nie wyglądało, to już sam fakt wyjścia jednego z właścicieli i oświadczeniu o konsekwencjach wobec Najmana o czymś świadczy.

  6. HardyTC, Mały ale znawca

    Ale o jakim wizerunku my tu mówimy? My tu mówimy o organizacji, w której walczą ludzie z wyraźnymi deficytami intelektualnym oraz tymi natury fizycznej. Mający problemy z prawem. Borykający się z różnej maści uzależnieniami. Liczy się show i rozgłos. Niewiele więcej. Dla dzieciaków, której w głównej mierze to wykupują, liczy się przede wszystkim beka i draka, a nie poziom sportowy. Dlaczego niby oglądają i oglądali tych swoich patosteamerów?

    Właściciel musiał wyjść i to potępić. Jakieś pozory trzeba zachować. Nawet skrytykować Marcinka trzeba było. Ale można też w duchu cieszyć się z rozgłosu jaki przyniósł. Bo co tak naprawdę się stało? Ktoś odniósł trwały uszczerbek? Ktoś zapadł w śpiączkę? Nie, nic z tych rzeczy.

    Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie ogląda "walk" Najmana ze względu na poziom sportowy? Ludzie oglądali, bo liczyli się znowu przegra albo a nuż wygra. Teraz doszło jeszcze jedno: "Czu Marcin czegoś nie odwali szalonego"?

    Nie tak dawno temu Artur Sz. wkroczył do klatki KRS i rzucił się na ledwo żywego łysego aktora. Wizerunek "poważnego" KRS na tym ucierpiał? Chyba nie, trochę pokrzyczano i tyle. Incydent z Jamesem Thompsonem to dla fanów KRS zamierzchła historia. Zresztą dyskusyjne jest to czy poza obrębem tego forum przyniósł organizacji jakieś duże straty wizerunkowe. 

    Fani KRS w większości z uśmiechem na twarzy kupują to, co wciska im duet włodarzy. I to największy nawet kit. Wystarczy spojrzeć na FB KRS. Hardcore fani przeważają.

    Oczywiście to tylko moje zdanie, ale niektórzy biorą to wszystko chyba zbyt serio. Mnie się wydaje, że pan Marcin dostanie przynajmniej jeszcze jedną szansę na rehabilitację swojego nadszarpniętego wizerunku. By mógł stoczyć kolejną pożegnalną walkę. By znów mógł być podziwiany przez miliony. By znowu być inspiracją dla młodzieży. Bo na pomniku pojawiła się wyraźna rysa. 

    Ale zobaczymy.

  7. Otóż nie drogi kolego.

    To jest całkowita utrata wizerunku po której organizacja mogłaby się już nie podnieść. To jest coś jak "fuc*** joke" Jasona Thompsona, smród którego nie przykryjesz uśmieszkiem.

    Firma może na tym zyskać tylko jeśli nie przymknie oka i wyciągnie konsekwencje, im dotkliwsze tym lepiej. Natomiast Marcin Najman nie ma już jak tego odwrócić, nie da się tego wytłumaczyć, obronić kontuzją, nikt nie może stanąć po jego stronie, bo każdy popłynie razem z nim. Nie ma jak tego zamieść pod dywan, chociaż oczywiście wiem, że Najman będzie próbował. Ale już nie będzie tym "złym, na którego porażkę czekają". Będzie tym, który oszukał widzów, oszukał właścicieli i wziął za to kasę.

    Fame MMA ma wizerunek patoorganizacji, po której można spodziewać się absolutnie wszystkiego. Zachowanie Najmana nie wykracza poza ramy tego, co dzieje się na konferencjach, w wywiadach oraz w życiu codziennym „zawodników” tej organizacji. Fame MMA pozując na twór lepszy, niż opisałem muszą potępić takie zachowanie. Być może nawet dożywotnio skreślą Najmana. Być może, bo pewien tego nie jestem. Pamiętajmy, że Marcin bardzo mocno udziela się charytatywnie. Kilka newsów tam, gdzie trzeba i ludzie za moment sami będą prosili o jego powrót. Nihil novi w szołbiznesie. Jestem jednak więcej, jak pewien, że włodarze bardzo się cieszą z takiego obrotu spraw. Przecież im nie jest na rękę to, że część walk zaczyna trzymać jakikolwiek poziom sportowy. Odbiorcami tego tworu nie są przecież fani MMA. Chodzi tu przede wszystkim o medialne rozwiązywanie (prawdziwych lub wykreowanych) konfliktów. Pan Rozpara może teraz rozłożyć ręce i mówić: „Nasza organizacja nie idzie w tę stronę, potępiamy Marcina”. Przecież nie przyzna, że w patoMMA muszą dziać się patologiczne rzeczy i taki jest właśnie profil jego firmy. Ten „incydent” był bardzo na rękę.

    Mogło też być tak, że włodarze wiedzieli co będzie grane. Nie tracą przecież nic. Zyskują za to ogromne zainteresowanie, pieniądze z kolejnych PPV (przecież znowu ktoś może coś odjebać) i utrzymują pierwotny status patoorganizacji. Nie zniechęcą też potencjalnych nowych zawodników, bo przecież potępili Najmana i potwierdzili, że nie jest to ich standardem. Jeżeli jednak cała akcja to samowolka Marcina, to Fame MMA skorzystało na tym dokładnie w taki sam sposób. Przybyło tylko kilkoro więcej zaskoczonych osób.

  8. Fame MMA ma wizerunek patoorganizacji, po której można spodziewać się absolutnie wszystkiego. Zachowanie Najmana nie wykracza poza ramy tego, co dzieje się na konferencjach, w wywiadach oraz w życiu codziennym „zawodników” tej organizacji. Fame MMA pozując na twór lepszy, niż opisałem muszą potępić takie zachowanie. Być może nawet dożywotnio skreślą Najmana. Być może, bo pewien tego nie jestem. Pamiętajmy, że Marcin bardzo mocno udziela się charytatywnie. Kilka newsów tam, gdzie trzeba i ludzie za moment sami będą prosili o jego powrót. Nihil novi w szołbiznesie. Jestem jednak więcej, jak pewien, że włodarze bardzo się cieszą z takiego obrotu spraw. Przecież im nie jest na rękę to, że część walk zaczyna trzymać jakikolwiek poziom sportowy. Odbiorcami tego tworu nie są przecież fani MMA. Chodzi tu przede wszystkim o medialne rozwiązywanie (prawdziwych lub wykreowanych) konfliktów. Pan Rozpara może teraz rozłożyć ręce i mówić: „Nasza organizacja nie idzie w tę stronę, potępiamy Marcina”. Przecież nie przyzna, że w patoMMA muszą dziać się patologiczne rzeczy i taki jest właśnie profil jego firmy. Ten „incydent” był bardzo na rękę.

    Mogło też być tak, że włodarze wiedzieli co będzie grane. Nie tracą przecież nic. Zyskują za to ogromne zainteresowanie, pieniądze z kolejnych PPV (przecież znowu ktoś może coś odjebać) i utrzymują pierwotny status patoorganizacji. Nie zniechęcą też potencjalnych nowych zawodników, bo przecież potępili Najmana i potwierdzili, że nie jest to ich standardem. Jeżeli jednak cała akcja to samowolka Marcina, to Fame MMA skorzystało na tym dokładnie w taki sam sposób. Przybyło tylko kilkoro więcej zaskoczonych osób.

    Podpisuje się pod tym, z małą różnicą, że stawka Marcina mocno wzrosła za kolejną walkę. A jeśli ktoś myśli, że fame z niego zrezygnuje, bo Marcin odjebal taki numer, to mu się chyba UFC z Fame MMA pomyliły. Tak jak napisałeś odbiorca tego produktu nie jest fan MMA, odbiorca są ludzie rządni "dymów" wrażeń i emocji. Walki sportowe tylko ich nudzą.

  9. Kontrakt na rewanż z Casio w MMA Najman ma już pewnie przed sobą.

    Ale kto chce oglądać rewanż skoro Marcin odmawia walki?

    Nikt.

    Widzicie, piszecie, że to jest patofederacja i nikogo nie obchodzą tam sportowe walki. Okej, ale nadal ludzi obchodzą WALKI. Ludzie płacą za to żeby dwóch gości się biło, nawet jeśli nie mają umiejętności.

    Jeśli płacisz za walkę bokserską i widzisz, że ktoś się bezczelnie podłożył masz prawo żądać, żeby firma której płacisz zrezygnowała z jego usług. Bo jest różnica pomiędzy kontrowersją, a kompromitacją.

    Zobaczcie, Kevina Spacey'ego jakoś nikt nie zatrudnia po oskarżeniach o nadużycia seksualne? Dlaczego? Bo to na tyle zły PR, że nikt nie chce go wspierać.

    I tak samo myślę, że od wczoraj Marcin Najman przekroczył granicę, odmawiając walki za którą przyjął wynagrodzenie, oszukując i federację, i widza w sposób jawny. Myślę, że na dziś zatrudnienie Najmana będzie się wiązać ze szkodą wizerunkową, a już na pewno nie zatrudni go Fame, który zamierza współpracować z Almą i Armia Fight Night, czyli ewidentnie iść w stronę walk przeglądanych fejm/sport.

  10. HardyTC, Mały ale znawca

    Ale o jakim wizerunku my tu mówimy? My tu mówimy o organizacji, w której walczą ludzie z wyraźnymi deficytami intelektualnym oraz tymi natury fizycznej. Mający problemy z prawem. Borykający się z różnej maści uzależnieniami. Liczy się show i rozgłos. Niewiele więcej. Dla dzieciaków, której w głównej mierze to wykupują, liczy się przede wszystkim beka i draka, a nie poziom sportowy. Dlaczego niby oglądają i oglądali tych swoich patosteamerów?

    Właściciel musiał wyjść i to potępić. Jakieś pozory trzeba zachować. Nawet skrytykować Marcinka trzeba było. Ale można też w duchu cieszyć się z rozgłosu jaki przyniósł. Bo co tak naprawdę się stało? Ktoś odniósł trwały uszczerbek? Ktoś zapadł w śpiączkę? Nie, nic z tych rzeczy.

    Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie ogląda "walk" Najmana ze względu na poziom sportowy? Ludzie oglądali, bo liczyli się znowu przegra albo a nuż wygra. Teraz doszło jeszcze jedno: "Czu Marcin czegoś nie odwali szalonego"?

    Nie tak dawno temu Artur Sz. wkroczył do klatki KRS i rzucił się na ledwo żywego łysego aktora. Wizerunek "poważnego" KRS na tym ucierpiał? Chyba nie, trochę pokrzyczano i tyle. Incydent z Jamesem Thompsonem to dla fanów KRS zamierzchła historia. Zresztą dyskusyjne jest to czy poza obrębem tego forum przyniósł organizacji jakieś duże straty wizerunkowe.

    Fani KRS w większości z uśmiechem na twarzy kupują to, co wciska im duet włodarzy. I to największy nawet kit. Wystarczy spojrzeć na FB KRS. Hardcore fani przeważają.

    Oczywiście to tylko moje zdanie, ale niektórzy biorą to wszystko chyba zbyt serio. Mnie się wydaje, że pan Marcin dostanie przynajmniej jeszcze jedną szansę na rehabilitację swojego nadszarpniętego wizerunku. By mógł stoczyć kolejną pożegnalną walkę. By znów mógł być podziwiany przez miliony. By znowu być inspiracją dla młodzieży. Bo na pomniku pojawiła się wyraźna rysa.

    Ale zobaczymy.

    Przecież napisałem, "o ile to nie był element show", na 100% to się tego nigdy nie dowiemy, nawet jak spotkają się w sądzie.

  11. A jeśli ktoś myśli, że fame z niego zrezygnuje, bo Marcin odjebal taki numer, to mu się chyba UFC z Fame MMA pomyliły.

    A to nie w UFC jeden rudy ze swoją bandą zaatakował autobus, by po 4 miesiącach dostać walkę o pas? :zakręcony:

  12. I tak samo myślę, że od wczoraj Marcin Najman przekroczył granicę, odmawiając walki za którą przyjął wynagrodzenie, oszukując i federację, i widza w sposób jawny.

    Umknął ci jeden szczegół.

    Najman zawsze odmawia walki.

    Mimo że zawsze przyjmuje wynagrodzenie.

    Chyba że przeciwnikiem jest jakiś Słowak wyciągnięty z baru.

    Wtedy Marcin jak na pięściarskiego wirtuoza przystało, wpada na delikwenta jak dzik w żołędzie z cepeliadą niczym husarz na Szwedów pod Jasną Górą.

    Karierę zbudował na udawaniu sportowca i tym że wszyscy czekają kto bęcwałowi w końcu spuści wpierdol.

  13. A za co miałby przepraszać szef/wiceszef tego cyrku skoro tak Mate Najman był na takim wkurwie, że aż by mógł urwać fujarę w rękawicach Kasjokowi? 😆

  14. Podpisuje się pod tym, z małą różnicą, że stawka Marcina mocno wzrosła za kolejną walkę. A jeśli ktoś myśli, że fame z niego zrezygnuje, bo Marcin odjebal taki numer, to mu się chyba UFC z Fame MMA pomyliły. Tak jak napisałeś odbiorca tego produktu nie jest fan MMA, odbiorca są ludzie rządni "dymów" wrażeń i emocji. Walki sportowe tylko ich nudzą.

    Zostal oficjalnie wyrzucony z Fame.

  15. FAME byłoby nad wyraz głupie gdyby wywalili Najmana. Przecież za to co on odwalił powinni mu zagwarantować walkę na następnej gali z gażą razy 2.

  16. Otóż nie drogi kolego.

    To jest całkowita utrata wizerunku po której organizacja mogłaby się już nie podnieść. To jest coś jak "fuc*** joke" Jasona Thompsona, smród którego nie przykryjesz uśmieszkiem.

    Firma może na tym zyskać tylko jeśli nie przymknie oka i wyciągnie konsekwencje, im dotkliwsze tym lepiej. Natomiast Marcin Najman nie ma już jak tego odwrócić, nie da się tego wytłumaczyć, obronić kontuzją, nikt nie może stanąć po jego stronie, bo każdy popłynie razem z nim. Nie ma jak tego zamieść pod dywan, chociaż oczywiście wiem, że Najman będzie próbował. Ale już nie będzie tym "złym, na którego porażkę czekają". Będzie tym, który oszukał widzów, oszukał właścicieli i wziął za to kasę.

    jakbyś był znawcą, to byś wiedział, że za pół roku każdy będzie miał na to wyjebane, a cyrkowcy z yt dalej będą udawać, że biją się w MMA.

  17. jakbyś był znawcą, to byś wiedział, że za pół roku każdy będzie miał na to wyjebane, a cyrkowcy z yt dalej będą udawać, że biją się w MMA.

    Jestem znawcą, ale lekko

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.