Mimo wcześniejszych informacji o walce z Ricco Rodriguezem na DREAM 15, obóz Alistaira Overeema szybko zdementował te plotki. Teraz, gigant z Holandii własnymi słowami wyjaśnia co się tak naprawdę stało:

Chciałem przedstawić swoją wersję wydarzeń, zanim zaroi się od różnych plotek i teorii. Po tym jak 15 maja pokonałem Bretta Rogersa, zdecydowałem że trochę odpocznę od mediów i MMA i spędzę ten czas z rodziną. Wiedziałem że DREAM będzie chciało mnie na swojej gali ale nie miałem ochoty wracać do treningów. Wtedy zaproponowali mi walkę z Andre Arlovskim o pas mistrza wagi ciężkiej DREAM.

Jak mówiłem już wiele razy wcześniej, walka o pas znaczy coś więcej dla mnie, i tak bardzo chciałem mieć pas mistrza DREAM że w rezultacie zgodziłem się na odłożenie urlopu i wróciłem do treningu.

Podczas obozu dowiedziałem się że Andrei Arlovski nie będzie moim przeciwnikiem, później zmieniali go kilkukrotnie. Padały takie nazwiska jak Tim Sylvia czy Minowa. W pewnym momencie otrzymałem wiadomość że znaleźli mi przeciwnika ale pas mistrza DREAM nie będzie już stawką w tej walce. Ze względu na wszystkie zmiany oraz wycofanie pasa mistrzowskiego, po prostu odrzuciłem możliwość walki w DREAM.

Następnego dnia natychmiast wyruszyłem do San Jose żeby nakręcić zainteresowanie moją kolejną walką ze zwycięzca walki Fedora vs. Werdum. Słyszałem plotki że DREAM zabukowało mi walkę z Ricco Rodriguezem. Chcę żeby to było jasne, nigdy nie zgodziłem się na walkę z nim i nigdy nie podpisałem umowy na taką walkę. Jeśli obóz Ricco Rodrigueza dalej myśli że walka jest aktualna to jest mi przykro z tego powody. Przepraszam też fanów którzy kupili bilety na tą galę żeby mnie zobaczyć. Mam nadzieję że to oświadczenie rzuci trochę światła na całą sytuację.