Dawid Mora (MMA 3-1) którego ostatni raz mieliśmy okazję podziwiać w marcu na gali FEN 6, rozważa zakończenie kariery w formule MMA i skupienie się na walkach w K-1:
Dobre wspomnienie pomimo tego, że „wystartowałem” w formule MMA jako „stójkowicz” i typowy brawler, tak na prawdę nigdy nie trenując parteru. Moje uczestnictwa to FEN3, FEN4 oraz FEN6 z bardzo dobrymi przeciwnikami. Wszystkie trzy wygrane. Niestety jak wspomniano w artykule ciężka kontuzja pokrzyżowała trochę plany i prawdopodobnie będę kontynuował walki zawodowe tylko w formule K1- Prawdopodobnie!
Poza tym jednak nie odnalazłem się w tej formule MMA w federacji FEN oraz sam rozgłos w okół mnie i całe to mega-komercyjne środowisko trochę nie podpasowało mojej filozofii uprawiania sztuk walk i spowodowało, że w ramach chociażby honoru i szacunku względem moich kolegów ze środowisk K1 i Muay Thai, którzy są wielokrotnymi Mistrzami Świata i mają większe sukcesy i umiejętności ode mnie, są mniej doceniani i mniej gloryfikowani. I to właśnie też był impuls, dla którego tak sytuacja się potoczyła. Tak być nie powinno!!! Uważam, że to niesprawiedliwe i stąd też moja decyzja aby „zniknąć z TV”. Są osoby, które bardziej na to zasługują.
Gdyby tak rzeczywiście się stało, była by to niewątpliwa strata, szczególnie dla organizacji Fight Exclusive Night w której Dawid Mora zwyciężał trzy razy, nie ponosząc przy tym żadnej porażki. Fighter zwrócił też uwagę na brak zainteresowania w Polsce zawodnikami walczącymi w formułach K-1 i Muy Thai którzy na arenie międzynarodowej odnoszą znaczące sukcesy:
Obserwujcie właśnie poczynania naszych rodaków na arenie międzynarodowej, bo tam się dzieje najwięcej i to tam nasi fighterzy „stójkowi” odnoszą największe sukcesy — czytaj np.:
– ostatnie niesamowite walki w Tajlandii w wykonaniu Bartosza Batra i wielokrotnego Mistrza Świata w K1 Marcina Parcheta – świeży temat – ktoś oglądał????
– podpisanie kontraktu z największą i najmocniejszą federacją K1 jaką jest GLORY (odpowiednik takiego UFC w MMA) przez wielokrotnego Mistrza Świata w K1 Pawła Jędrzejczyka oraz mojego serdecznego przyjaciela i trenera- multichampiona 8-krotnego Mistrza Świata w K1 Tomka Makowskiego
– jest tylko jedna (moim zdaniem) taka gala w Polsce gdzie możecie zobaczyć tak utytułowanych fighterów w jednym miejscu —> to gale MFC.
Na tych galach mogliśmy i możemy oglądać piękne pojedynki w wykonaniu takich championów jak chociażby Asia Jędrzejczyk(MFC5), Mariusz Cieslinski, właśnie Tomek Makowski, Pawel Jedrzejczyk, mistrz nokautów i mega fighter Michał Szmajda, wspomniani Marcin Parcheta i Bartosz Batra, niesamowita walka na ostatniej gali DawidaKasperskiego, dalej… w formule Muay Thai piękne walki Macieja Zembika, walki Sławka Przypisa, naszego Bartka Wawryszyna i mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Walki o tytuły zawodowych Mistrzów Świata – najwyższy z możliwych poziomów i zagraniczni przeciwnicy z najmocniejszych stajni na świecie. Na tej gali też nie brakuje walk w MMA oczywiście, gdzie zobaczycie na prawdę dobrych zawodników z najsilniejszych obozów jak np. Arrachion czy Ankos.
Pamiętajcie, że sztuki walki to nie tylko FEN i KSW – otwórzcie trochę szerzej oczy.
No! Ale i tak będę lał i tak!! Czy to w ringu czy na wolce 🙂























